Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Siemiatycze i Sokółka

Siemiatycze i Sokółka

Miasto położone nad rzeką Kamionką liczy ponad 7,5 tys. mieszkańców. Oddalone jest o 97 km od Białego­stoku w kierunku pd.-zach. Nazwa prawdopodobnie od męskiego imienia Siemięta Siemiata . W herbie niefo-remny krzyż i załamana podkowa Prus — znak księżny Anny Jabłonowskiej.
Siemiatycze były już wymieniane w dokumentach z 1434 r. Z 1443 r. pochodzi akt nadania Siemiatycz Bo­rucie z Falęt, chorążemu warszawskiemu. W drugiej poł. XV w. Kazimierz Jagiellończyk nadał Siemiatycze Olech-nie Kmicie Sudymuntowiczowi, kanclerzowi litewskiemu. Siemiatycze początkowo były osadą przy dworze, od 1446 r. zostały siedzibą parafii. W XVI w. utworzono w Siemiatyczach następną parafię — prawosławną, zbudo­wano cerkiew. Powstał także zbór kalwiński zlikwido­wany w 1599 r. przez Sapiehów. W 1542 r., z inicjatywy Stanisława Tęczyńskiego, Zygmunt August nadał Siemia­tyczom prawa miejskie. Mieszkańcy zajmowali się wów­czas przeważnie handlem zboża, było również 27 rzemieśl­ników, w tym 12 piekarzy. Miasto podczas „potopu” bar­dzo ucierpiało. Podniesieniem Siemiatycz z upadku za­jęła się jego kolejna właścicielka Anna z Sapiehów Ja­błonowska. Po pożarze jakiemu uległo miasto w 1758 r. księżna odbudowała i rozbudowała Siemiatycze. Powstał wówczas iatusz mieszczący, podobnie jak hala targowa, aż 100 sklepów, szpital, wielka oberża, szkoła położnicza i drukarnia. Większość domów była murowana. W 1777 r. rozpoczęto odbudowę pałacu, który stał się wspaniałą
8′
83
rezydencją księżnej Jabłonowskiej. Często tutaj przeby­wał i pracował w bibliotece słynny przyrodnik z Ciecha­nowca ksiądz Krzysztof Kluk.
Od 1832 r. w Siemiatyczach osiedlili się tkacze, uru­chamiając tutaj niewielkie manufaktury włókiennicze. W wieku XIX miasto należało do bankiera Heisnera na­stępnie zaś do Feushavea.
Podczas powstania styczniowego w Siemiatyczach, w dniach 7 18 lutego 1863 r., stoczona została dwudniowa bitwa między oddziałami Cichorskiego-Zameczka, Lewan­dowskiego, Rogińskiego a wojskami carskimi gen. Ma-niukina. Wojska carskie zbombardowały z armat miasto i pałac.
Pod koniec XIX w. nastąpiło stopniowe ożywienie go­spodarcze. W okresie międzywojennym pracowały w tym mieście niewielkie fabryczki, garbarnia, tartak, cztery młyny wodne. Działały także w mieście komórki KPZB, jedna ogólnomiejska, druga skupiająca w swoich szere­gach robotników kaflami.
W okresie okupacji hitlerowskiej ludność żydowska z Siemiatycz została wywieziona do obozu zagłady w Treblince. Miały również miejsce na terenie miast egze­kucje pojedyncze i zbiorowe. Siemiatycze zostały wy­zwolone 22 lipca 1944 r.
Obecnie znajduje się tutaj zakład materiałów budowla­nych, 2 szkoły podstawowe, liceum, szpital, nowe dziel­nice mieszkaniowe, ośrodek sportów wodnych nad za­lewem na rzece Kamionce. W Siemiatyczach znajduje się również w trakcie budowy duży zakład „Hortexu”, który będzie przerabiał rocznie 45 tys. ton owoców i wa­rzyw i zatrudniał około 1400 pracowników. Jest także w Siemiatyczach fabryka obuwia.
Najcenniejszym zabytkiem Siemiatycz jest kościół. Pierwszy drewniany kościół ufundowany przez Michała Kmitę Sudymuntowicza, wojewodę wileńskiego, z 1456 r. istniał do pocz. XVII w., kiedy to Leon Sapieha rozpoczął budowę obecnego kościoła, zakończoną w 1637 r. W 1719 roku misjonarze św. Wincentego a Paulo przejęli kościół i parafię. W 1737 r. zbudowali oni klasztor, kruchtę koś­cielną i wieżę przy kościele.
Kościół barokowy, na rzucie prostokąta. Wewnątrz bo­gaty barokowy ołtarz główny, podobnie jak i boczne, z XVIII w. W dwóch bocznych z lewej strony obrazy Czechowicza nabyte przez Jabłonowską. W prezbiterium pozostały resztki późnorenesansowych okien XVII w. . We wnętrzu kościoła znajduje się interesujący renesan­sowy nagrobek Lwa Sapiehy, kanclerza wielkiego litew­skiego. Klasztor, zbudowany w 1737 r., reprezentuje sobą typ architektury nawiązujący do tradycji Berrominiego. Stanowi kompozycję kościoła, klasztoru i ogrodu tworzą-

cych jeden układ przestrzenny. Konstrukcja budynku wybitnie świecka, pałacowa, będąca odbiciem ogólnej tendencji w XVII i XVIII w. Wnętrza przypominają re­zydencję. Korpus główny na planie prostokąta, w którego naroża wtopiono 4 skrzydła 1 rozebrane . Klasztor łą­czy się z zakrystią kościoła pawilonem-korytarzem. Sy­nagoga o cechach klasycystycznych, na cmentarzu rotun­da ewangelicka również klasycystyczna.
Obszerny rynek prostokątny, ostatnio podczas przebu­dowy zaokrąglony i zniekształcony. Jest on przykładem barokowego rozplanowania miasta w XVIII w. Oś urba­nistyczną stanowi linia prowadząca od rynku do dawnej rezydencji.
Cmentarz żydowski z płytą pamiątkową na zbiorowej mogile koło 72 osób rozstrzelanych na terenie getta ży­dowskiego.
Cerkiew prawosławna zbudowana w 1 poł. XIX w. Po­przednio na tym miejscu znajdowała się cerkiew unicka ufundowana przez Sapiehę, w XVI w. W obecnej cerkwi znajduje się kilka cennych ikon.
Muzeum Społeczne, ul. Armii Czerwonej 44, posiada zbiory etnograficzne dotyczące regionu nadbużańskiego.Miasto położone nad rzeczką Sokołdą, liczy ponad 12 tys. mieszkańców. Zbiegają się tutaj drogi kołowe, w tym międzynarodowa E-12, i kolejowe przechodzi tędy linia Leningrad—Berlin, z przejściem granicznym w Kuź­nicy .
Pierwsze wzmianki historyczne o Sokółce pochodzą z 1524 r., kiedy to Zygmunt Stary nadał dwór Sucholda królowej Bonie. Zygmunt August ufundował w Sokółce kościół parafialny i być może wtedy Sokółka otrzymała prawa miejskie 1565 r. , lecz brak jest udokumentowa­nego potwierdzenia takiej hipotezy. Król Zygmunt III był fundatorem tutejszego szpitala podporządkowanego wówczas miejscowej parafii. Dokonano wówczas przebu­dowy Sokółki, wytyczono place, zbudowano 4 domy goś­cinne. Przez Sokółkę przebiegały trakty handlowe, w szczególności trakt Wilno—Grodno—Knyszyn—Warszawa. Dzieliła się wówczas Sokółka na miasteczko stare, nową Sokółkę oraz Stare Bogusze. Należąca do ekonomii gro­dzieńskiej Sokółka uzyskała potwierdzenie praw miej­skich od Władysława IV w 1679 r. Jan III Sobieski w okolicy Sokółki osadził Tatarów i poczynił na ich rzecz nadania. W 2 poł. XVIII w. Tyzenhauz, podskarbi litew­ski, polecił zbudować w Sokółce domy-warsztaty, w któ­rych mieszkali i pracowali rzemieślnicy. W dn. 9 V 1794 roku Sokółka przystąpiła do powstania kościuszkowskie­go, wybierając komisję dobrego porządku i podporząd­kowując sobie stacjonujący tutaj 100-osobowy oddział 6 tatarskiego pułku Azulewicza.
W 2 poł. XIX w. istniała w Sokółce szkoła leśna, któ­rej inspektorem od 1861 do 1863 r. był absolwent Insty­tutu Leśnego w Petersburgu i jeden z organizatorów po­wstania styczniowego, Walery Wróblewski. Zorganizował on kółko rewolucyjne, prowadził agitację, podczas po­wstania stanął na czele jednego z oddziałów.
W okresie międzywojennym w Sokółce działała KPZB, znajdowała się silna organizacja „Hromady”. Podczas II wojny światowej miasto uległo częściowemu zniszcze­niu, był tutaj hitlerowski obóz karny, wywieziono do
Treblinki i wymordowano ludność żydowską, liczne były egzekucje dokonywane na miejscowej ludności.
Sokółka została wyzwolona w dniu 24 VII 1944 r. przez 35 korpus i 41 korpus armii radzieckiej 2 Front Biało­ruski . Liczba ludności wynosiła wówczas zaledwie 4.879. Po wojnie miasto rozwinęło się. Powstały duże zakłady „Spomasz”, Zakład Stolarki Budowlanej, zbudowano dzielnicę mieszkaniową „Centrum”, gmachy użyteczności publicznej, szpital, 3 szkoły podstawowe i inne obiekty.
Pochodzący z XVI w. układ rynku i odchodzących od niego ulic związany z rozwinięciem się miasta przy trak­cie Białystok—Kuźnica.
Centralną część rynku zajmuje cerkiew prawosławna zbudowana około 1885 r., na planie krzyża greckiego. Z trzech stron do cerkwi prowadzą schody, wejście od zach. przez przedsionek.
Wnętrze cerkwi malowane przez Urusowa jest bardzo ładne. Zwraca uwagę jednokondygnacyjny ikonostas umiejętnie oświetlony podczas mszy. Nad głównym ołta­rzem „Ostatnia Wieczerza” oraz opuszczany obraz MB w ramach pochodzących z Ławry Poczajowskiej. Za wspom­nianym ołtarzem malowidło „Zesłania Ducha Świętego na Apostołów”.
W bocznych ikonostasach ładne ikony: z lewej „Ukrzy­żowanie”, z prawej „św. Jan Chrzciciel”. W kopule wize­runki proroków: Izajasza, Daniela, Jeremieja, Jezykija. Okazałe malowidła znajdują się na ścianach świątyni.
Kościół zbudowany został w 1848 r., rozbudowany w 1904 r. Wzniesiony na rzucie prostokąta, klasycystyczny. Fasada z dwoma podcieniami, na attykach tych podcieni figury 4 ewangelistów. Ołtarz główny posiada interesu­jący obraz. Organy wykonał organomistrz Krukowski. W 1954 r. wnętrze świątyni zostało pokryte malowidłami wykonanymi przez Józefa Ważyńskiego, obrazy na sufi­tach i na ścianach bocznych chóru wykonał prof. Antoni Pawlewski z Krakowa.
Na teren kościoła położonego na wzniesieniu wejście od strony ulicy przez okazałą bramę, z płaskorzeźbą.
Domy mieszkalne przy Placu Kościuszki nr 22, 26, 28 z 2 poł. XVIII w. gdy A. Tyzenhauz w latach 1765—78 założył swoje manufaktury. Warto zobaczyć przy ul. Kopernika na cmentarzu wojskowym pomnik poświęco­ny poległym w walkach o wyzwolenie Sokółki oficerom i żołnierzom Armii Radzieckiej, pomnik zamordowanych na terenie byłego obozu karnego w Buchwałowie i przy ul. Białostockiej obelisk upamiętniający poległych w okresie okupacji hitlerowskiej oraz w walkach z reakcyj­nym podziemiem.

Droga Suchedniów-Bodzentyn

Droga Suchedniów-Bodzentyn

Wycieczkę tę można odbyć pieszo, rowerem lub autobusem. Jest to bardzo ciekawy odcinek Staropolskiego Zagłębia Górniczego a zarazem jeden z piękniejszych zakątków Gór Świętokrzyskich.
Najlepiej jest rozpocząć wędrówkę od zwiedzenia Suchedniowa, cie­kawego osiedla, którego przeszłość wiąże się z dziejami Staropolskiego Zagłębia Górniczego. Tutaj też można otrzymać posiłki w miejscowych gospodach, zaopatrzyć się w żywność na drogę, skorzystać z usług poczty, apteki czy ośrodka zdrowia. Stąd można również rozpocząć dłuższą wycieczkę po Górach Świętokrzyskich, wędrując dalej z Bodzen­tyna w Łysogóry.

Miasto SUCHEDNIÓW jest położone nad Kamionką, zwaną też czasem Łączną, dopływem Kamiennej i liczy obecnie ponad 8000 miesz­kańców. W miejscu jest st. kolejowa, przystanki autobusowe PKS i MPK (Skarżysko), apteka, ośrodek zdrowia, poczta i gospoda.
W minionych wiekach w okolicy wydobywano rudę żelaza, którą przetapiano w miejscowych dymarkach, później surówkę przerabiano w kuźnicach — fryszerkach.
Nazwa Suchedniów powstała od nazwiska założyciela pierwszej w oko­licy fryszerki Stanisława Suchinia. Pierwotna nazwa brzmiała Suchyniów. Obok tego osiedla w XVI/XVII w. na rz. Kamionce istniało szereg dal­szych „rudnic”, od których właścicieli podobnie poszły nazwy osiedli: Berezów, Jędrów, Ostojów i inne.
W Suchedniowie w r. 1758 z inicjatywy bpa krakowskiego, Andrzeja Załuskiego rozbudowano dawną hutę. Po założeniu w Kielcach Dyrekcji Głównej Górniczej w r. 1816, Suchedniów stał się siedzibą jednego z trzech okręgów górniczych mianowicie tzw. Dozorstwa Suchedniow­skiego. W okresie powstania listopadowego zakłady suchedniowskie wy­rabiały broń (m. in. odlewano tu działa, wyrabiano lufy karabinowe) dla wojsk narodowych.
W r. 1833 po przejściu zakładów przemysłowych pod zarząd BanKu Polskiego Suchedniów został wybrany na siedzibę Zarządu Zakładów Górniczych Okręgu Wschodniego. Wyszło stąd wiele typów ciekawych odlewów oraz innych wyrobów.
Zwiedzanie Suchedniowa najlepiej rozpocząć od obejrzenia zagłębienia nad rz. Kamionką. Jest to ślad po dawnym stawie spiętrzającym wodę. W otoczeniu sporo żużla hutniczego. Oprócz resztek żużlisk żelaza nad rzeką Kamionką i u ujścia do niej małego strumienia Pstrążnicy, zacho­wały się słabo widoczne zarysy dawnych grobli ziemnych.
Stojący na wzgórzu neorenesansowy kościół powstał z rozbudowy wystawionej tu w r. 1758 barokowej kaplicy, z której zachowała się obecna ośmioboczna część środkowa, nakryta kopułą z latarnią. W koś­ciele znajduje się sztandar powstańców z r. 1863. Suchedniów ma swą chlubną kartę w dziejach powstania styczniowego, kiedy to robotnicy tutejszych i okolicznych zakładów przemysłowych utworzyli oddział pod dowództwem Ignacego Dawidowicza, dozorcy miejscowych kuźnic. Grupa ta wyruszyła w dniu 22 stycznia 1863 r. do Bodzentyna, gdzie

stoczyła walkę z oddziałem wojsk carskich. Tejże nocy oddział pod dowództwem Langiewicza stoczył bitwę w Szydłowcu. W dniach 1 i 2 lutego trwały walki w samym Suchedniowie, który następnie został spalony.
W czasie najazdu hitlerowskiego na Polskę w 1. 1939—1945 mieszkańcy Suchedniowa, szczególnie zaś pracownicy zakładów metalowych oraz miejscowej spółdzielni spożywców, pięknie zapisali się na kartach historii walk o niepodległość: tutaj wyrabiano potajemnie ręczną broń maszy­nową dla oddziałów partyzanckich, stąd szły transporty żywności dla walczących w lasach świętokrzyskich.
W okolicznych lasach wydobywa się dobre gliny ceramiczne, które m. in. możemy oglądać na rampie kol. st. Suchedniów. W początkach ubiegłego stulecia powstała w Suchedniowie fabryka wyrobów kamion­kowych przy ul. Mickiewicza, zwana później „Marywil”, rozbudo­wana w ostatnich latach i produkująca naczynia, rury i inne wyroby kamionkowe.
Ostatnio rozpoczął prace duży zakład produkcji kamionki kwasood-pornej w Berezowie. Razem z istniejącym dawniej „Marywilem” oraz fabryką w Parszowie — tworzy on poważny kombinat przemysłu cera­micznego.
Obok zakładów droga prowadzi w stronę Berezowa. Oglądamy resztkę murów dawnych zabudowań, w których mieścił się Zarząd Za­kładów Górniczych Okręgu Wschodniego, a obecnie w pozostałej, prze­budowanej części jest łaźnia.
Nieco dalej leży BEREZÓW. Oglądamy duży, choć mocno już zaro­śnięty staw, w którym spiętrzono wody rz. Kamionki dla poruszania kół kuźnicy wodnej, istniejącej tutaj już w 2 poł. XVI w., jako własność kuźników Berezów.
Na miejscu dawnych zakładów przemysłu żelaznego wybudowano w 2 poł. XIX w. młyn wodny. Obecnie posesja należy do Miejskiej Spół­dzielni Zaopatrzenia i Zbytu. Na groblach koło stawu widać wiele żużla hutniczego.
Za torem kolejowym droga prowadzi przez las do wsi MICHNIÓW, położonej w malowniczej dolinie. Drewniana zabudowa wsi jest nowa. Michniów bowiem został doszczętnie spalony przez hitlerowców w dn. 1272.
i 13 sierpnia 1943 r. W środku wsi znajduje się zbiorowa mogiła spalo­nych żywcem, wszystkich obecnych wtedy, ok. 213 mieszkańców.
Na pomniku wykonanym z czerwonego piaskowca można odczytać nazwiska i wiek pomordowanych. W r. 1959 postawiono tu trzy kamion­kowe krzyże wykonane w fabryce „Marywil”.
Za wsią wjeżdżamy znowu w piękny las. Zatrzymujemy się na otwar­tym wzgórzu, zwanym Michniowską Górą, przy murowanej kapliczce górniczej Św. Barbary, gdzie urządzono parking dla samochodów. W wykopie drogi oglądamy warstwy piaskowca dolnotriasowego, a wśród nich smugi rudy żelaza. Znajdujemy się na jednym z najlepszych punktów widokowych w Górach Świętokrzyskich. Przed nami rozciąga się roz­legła Dolina Bodzentyńska od wsi Łączna. Na dnie doliny leży wieś Wzdół. Dalej widać lesiste Pasmo Klonowskie z Bukową Górą, Stawianą i Miejską. Na dalszym planie ukazuje się górna część Łysicy i grzbiet Łysogór aż do Łysej Góry z klasztorem Św. Krzyża. Na horyzoncie skrót Gór Jeleniowskich. Widok z „Barbarki” daje dobry pogląd na pasowy układ grzbietów górskich i dolin oraz uwydatnia cechy starych gór. Jeżeli czas pozwala, dobrze jest z „Barbarki” zrobić wycieczkę pieszą znakowanym szlakiem (czarnym) na tzw. Kamień Michniowski, lesiste wzniesienie (432 m) położone w odległości ok. 1 km na pn. wsch. od kapliczki. Na szczycie tym wyłaniają się stare, paleozoiczne utwory Gór Świętokrzyskich, mianowicie kwarcyty i łupki kambryjskie, pod­czas gdy całość wzniesienia ma na powierzchni utwory młodsze — mezo-zoiczne (piaskowce okresu triasowego).
Tutaj szlak czarny łączy się z niebieskim, prowadzącym od st. kol. Suchedniów obok gajówki Opal, źródła Burzący Stok do Michniowa i przyst. kol. w BEREZOWIE (15 km).
Od kapliczki droga prowadzi do wsi WZDÓŁ. W wyższej partii wznie­sień widać zwietrzelinę miejscowych skał, niżej utwory polodowcowe, a koło wsi less, w którym woda wymyła malownicze wąwozy. Pięknie położona, duża wieś robi dodatnie wrażenie. Jest tu poczta, telefon, sklep. Dalej widać okazały budynek szkoły podstawowej, a na wzgórzu ładną sylwetkę zabytkowego kościoła, wzniesionego w r. 1687 z fun­dacji Bernarda i Teresy Servalli, przebudowanego w 1938 r. Wewnątrz nad głównym wejściem w wieży znajduje się tablica konsekracji kościoła w 1710 r.
Ze wsi piękny widok na Bukową Górę.
Podążając w stronę Bodzentyna oglądamy podłużną dolinę, którą od strony pd. płynie Psarka. U wsch. krańca Bukowej Góry i wzdłuż wznie­sienia Góry Stawianej ciągnie się duża wieś PSARY, związana z mło­dością Stefana Żeromskiego

Pasmo Sąpalskiej Góry

Pasmo Sąpalskiej Góry

W celu zapoznania się z pasmem Sąpalskiej Góry 826 m i Czerszli 871 m, zwanym „Sądeckimi Bieszczadami”, polecamy wycieczkę szlakiem żółtym z Jamnicy do Florynki trasa 5 położonej w do­linie Białej. Urok tego niewysokiego pasma jest niepowtarzalny dzięki stromości stoków i pięknym lasom – przeważnie bukowym. Wiele tutaj punktów widokowych, niewielkich lasków brzozowych obfitu­jących w jadalne grzyby i polan śródleśnych porośniętych bliźniczką psią trawką, wrzosem, a w jesieni bogatych w smaczne maślaki. Poznanie pasma Jaworza w Beskidzie Niskim umożliwia nam trasa 6, wiodąca z Ptaszkowej do Grybowa. Część trasy, do szczy­tu Jaworza 882 m, wiedzie wzdłuż znaków niebieskich, potem wzdłuż zielonych. Na północnych stokach Jaworza występują ładne lasy jodłowe, w których trafia się podrzeń żebrowiec – piękna pa­proć o liściach zarodnionośnych różnych od liści płonnych. Niekiedy występują fragmenty jedlin należących do zbiorowiska dolnoreglo­wego boru jodłowo-świerkowego. W wyższych położeniach rozwija się mroczna i ponura przez większą część roku buczyna karpacka. Niekiedy runo jej utworzone jest z wielkich kobierców czosnku niedźwiedziego. W nielicznych miejscach można zobaczyć zwarte łany miesiącznicy trwałej. Lasy na południowych stokach pasma zostały w dużej mierze zniszczone i obecnie najczęściej zasiedlone są przez sztuczne sośniny. Niekiedy natrafimy tam także na resztki „kwaśnych” lasów bukowych. Wiele płatów na południowych sto­kach opanowała orlica pospolita o prawie dwumetrowych liściach. Nad rzeczką Pławianką rośnie kostrzewa górska. Jest to najdalej na zachód Karpat wysunięte stanowisko tego gatunku traw. Wycieczka z Bobowej przez rezerwat skalny „Diable Skały” w Bukowcu do Rożnowa trasa 7 wiedzie nas w najbardziej północno-wschodnią część Sądecczyzny początek szlaku oznaczo­nego kolorem zielonym na stacji kolejowej. Trasa zaznajamia z cha­rakterystycznym krajobrazem obszaru Pogórza, niewielkimi laskami dębowo-grabowymi oraz borami mieszanymi, jodłowymi i sosno­wymi. Z rezerwatu, którego opis zamieszczono na 125, dalsza część trasy wiedzie za znakami niebieskimi do Bartkowej, położo­nej nad malowniczą zatoką Jeziora Rożnowskiego, a następnie pro­wadzi pagórami Pogórza do Rożnowa. W celu poznania typowo beskidzkiego i malowniczego pasma Ja­worza Łososińskiego zachęcamy do odbycia wycieczki z Limano­wej na Just trasa 8, położony przy drodze z Nowego Sącza do Krakowa. Rozpoczynamy ją na dworcu kolejowym, skąd za znakami niebieskimi udajemy się na stoki Łysej Góry, okrytej lasami jodło­wymi zaliczanymi ze względu na charakter runa do buczyny kar­packiej. W pobliżu przełęczy między Sarczynem a Sałaszem znaj­dziemy fragmenty kwaśnej buczyny, w których masowo rozwija się ciemiężyca zielona, a w czasie dalszej wędrówki zobaczymy w pobliżu grzbietu typową postać buczyny karpackiej z pełnym komple­tem charakterystycznych dla niej gatunków. Wreszcie na północnym stoku Jaworza poznamy odrębny jej podzespół z miesiącznicą trwałą. Na licznych tu polanach i łąkach spotkamy wiele ciepłolubnych gatunków roślin. Podczas wycieczki warto także zwrócić uwagę na ciekawe formy osuwiskowe występujące pod szczytem Łysej Góry oraz na jaskinię położoną na północno-wschodnim stoku Jaworza, na wysokości ok. 870 m.Wycieczka do stanowiska brzozy ojcowskiej trasa 9 prowadzi z Łukowicy na szczyt Szkiełka 753 m. Z centrum wsi, dokąd możemy dojechać autobusem PKS z Nowego Sącza, udajemy się drogą w kierunku Siekierczyny. Przy końcu wioski skręcamy w lewo drogą wiodącą na grzbiet, gdzie ponownie skręcamy w lewo i ścieżką wzdłuż grzbietu dochodzimy do lasu brzozowego będącego kre­sem wędrówki. Porasta on szczyt Szkiełka i jego stoki. Nieliczne z rosnących tu brzóz to brzozy brodawkowate, mające na krótko-pędach po dwa, a wyjątkowo po trzy liście. Ogromna większość oka­zów należy jednak do interesującego nas gatunku – brzozy ojcowskiej. Jej cechą charakterystyczną jest wydłużenie krótkopędów, szcze­gólnie dobrze widoczne na pędach zakończonych owocostanem, któ­re opatrzone są 2-6 małymi listkami, słabiej unerwionymi niż liście brzozy brodawkowatej. Przy dużej dozie szczęścia można tu także znaleźć tzw. brzozę nową, którą uważa się obecnie za jednego z ro­dziców brzozy ojcowskiej. Do Łukowicy wracamy jedną z kilku dróg wiodących z grzbietu w kierunku północnym. Wycieczka z Limanowej do Kamienicy trasa 10 to okazja, by poznać grupę Modynia 1032 m. Rozpoczynamy ją przed dwor­cem PKP znaki niebieskie. Tuż przy punkcie wyjściowym, na łą­ce poniżej drogi, możemy w jesieni zobaczyć piękne skupienia kwitną­cych zimowitów. Pierwszy odcinek drogi, stosunkowo mało intere­sujący, wiedzie wśród pól uprawnych, łąk i pastwisk. Piękniejsze drzewostany i bardziej interesujące rośliny pojawiają się dopiero w grupie Modynia. Z tego względu lepiej jest część trasy – z Limano­wej do Ostrej – przebyć autobusem PKS. Na grupę Modynia skła­dają się dwa równoległe wały górskie: północny, utworzony z Cichonia Tokonia i Ostrej, oraz południowy, znacznie wyższy, z kul­minacją Modynia. W całej grupie przeważają neutrofilne jedliny i lasy bukowe należące do buczyny karpackiej. Występuje tutaj także kilka roślin górskich, np. omieg górski, modrzyk górski i kosmatka żółtawa. Na piaskowcowych skałkach nie opodal wsi Kamienica znajduje się stanowisko perłówki siedmiogrodzkiej.

Klimat Pojezierza Mazurskiego

Klimat  Pojezierza Mazurskiego

Klimat Pojezierza Mazurskiego pozostaje w ścisłym związku z położeniem geograficznym tego regionu. Wy­nika on ze ścierania się wpływów klimatu morskiego i kontynentalnego. Jego zmienność spowodowana jest różnymi czynnikami meteorologicznymi. Ze względu na stosunki termiczne, Pojezierze Mazur­skie należy zaliczyć do najzimniejszego obszaru nizin­nego naszego kraju. Szczególnie zimne są północno–wschodnie obszary Pojezierza. W okolicy Olecka i Goł­dapi średnia temperatura roczna wynosi poniżej +6°. W powiatach elbląskim i malborskim średnie temperatu­ry roczne są wyższe, co spowodowane jest łagodzącym wpływem morza. Badaniami termiki Pojezierza Mazurskiego zajmowała się między innymi Kaczorowska 1950, uwzględniając okres od 1881 do 1930 r. Na podstawie jej badań można podać kilka charakterystycznych danych. W styczniu, będącym najzimniejszym okresem w roku, średnie temperatury miesiąca kształtują się od -2,5° w Malborku do -4,8° w Olecku, a w lipcu, miesiącu naj­cieplejszym, dla Malborka +17,6°, zaś dla Olecka + 17,8°. Amplitudy roczne wahają się od 20,1° dla Mal­borka do 21,8° dla Olecka. Wynika z tego, że przy po­suwaniu się ku wschodowi daje się zauważyć wyraźny wzrost wpływów kontynentalnych. Średnie dzienne maksima temperatury na Pojezierzu Mazurskim wahają się od 10,1° do 11,6°, a średnie dzien­ne minima od 1,8° do 3,3°. Najwyższe absolutne maksima temperatury zanotowa­ne na tym obszarze wynoszą +34° – +37°, zaś najniż­sze absolutne minima spadają do-33,5°, a nawet-36,4°. Z badań cytowanej autorki wynika także, że okres zimy wykazuje dużą rozpiętość: dla Olecka wynosi on 115 dni, dla Lidzbarka 98, dla Ostródy 94 i dla Malborka 84 dni. Początek wiosny na Pojezierzu Mazurskim przypada między 6 kwietnia Malbork a 14 kwietnia Olecko, a koniec jesieni właściwej między 22 października Olec­ko a 2 listopada Malbork. Z zestawień wykonanych przez Gorczyńskiego 1952 wynika, że maksymalne nasłonecznienie przypada na czerwiec i lipiec. Średnio na dobę czas nasłonecznienia wynosi dla Olecka 4,7 godziny, zaś dla Ostródy 4,3 go­dziny. Rozpatrując rozkład dni pogodnych w poszczególnych miesiącach należy stwierdzić, że największa ich liczba przypada na maj 4 w Olecku, 6 w Malborku i wrze­sień 3-4. Najmniej dni pogodnych obserwowano w grudniu i listopadzie. Średnie roczne zachmurzenie dla Pojezierza Mazurskie­go wynosi 6,7 skala 0-10. Liczba dni pochmurnych waha się od 140 do 160, zaś dni o całkowitym zachmurze­niu jest około 100 dla Olecka 103. Z uwagi na dużą liczbę jezior wilgotność powietrza jest tu wysoka. Średnia roczna wilgotność wynosi 81-82%, przy czym w grudniu dochodzi ona do 90% natomiast w maju obniża się do 70%. Roczne opady atmosferyczne na Pojezierzu Mazurskim wynoszą na obszarach wzniesień i jezior 550-600 mm, na terenach między Kętrzynem a jeziorem Śniardwy 550-500 mm, natomiast w okolicy Lelkowa i Gołdapi przekraczają nawet 700 mm. Szybkość wiatrów ma wyraźny wpływ na przebieg pa­rowania. Na Pojezierzu Mazurskim jest ona duża. Czę­stotliwość występowania w ciągu roku wiatrów o róż­nych prędkościach przedstawia się w sposób następu­jący.Ogólnie więc można powiedzieć, że klimat Pojezierza Mazurskiego jest stosunkowo surowy. Zimy są ostre, średnia temperatura stycznia wynosi -3° do -5°, na wschodzie jeszcze mniej. Lata są chłodne, średnia tempe­ratura lipca waha się od +16° do +18°. Im dalej na wschód, tym bardziej zaznaczają się cechy klimatu kon­tynentalnego. Średnia opadów wynosi 600 mm. Najwię­cej opadów przypada na czerwiec, lipiec i sierpień, co wpływa dodatnio na wegetację. Jednak wpływy klimatu kontynentalnego, a więc wa­hania temperatury, przymrozki późną wiosną i wczesną jesienią skracają okres wegetacyjny, nie tylko buków i dębów, lecz także młodych świerków zasięgu borealnego, sosen i brzóz. Rośliny gatunków atlantyckich i za­chodnich, rosnące na tutejszych terenach, przystosowały się do .wpływów klimatu kontynentalnego, wykazując długowieczność oraz dodatnie cechy rozwojowe, zaś ga­tunki drzew występujące w drzewostanach leśnych, jak: cis, buk, jawor i dąb bezszypułkowy osiągają tu długo­wieczność oraz odznaczają się dużym przyrostem masy drzewnej. Należy to również przypisać obfitym opadom letnim, dużej wilgotności powietrza oraz glebie. Do ujem­nych czynników klimatycznych wpływających na wege­tację, szczególnie drzew, należą tutejsze wiatry. Ich dzia­łanie mechaniczne powoduje łamanie gałęzi i wywraca­nie drzew, a fizjologiczne daje się szczególnie we znaki w czasie wiosennych przymrozków i posuch, gdy rośliny budzą się ze snu zimowego, a więc dla ukształtowania się zbiorowisk leśnych, klimat posiada decydujące zna­czenie.

Co i gdzie zwiedzać?

Co i gdzie zwiedzać?

Liczne jeziora, tworzące w połączeniu z rzeźbą terenu i szatą roślinną malownicze krajobrazy, są główną atrakcją Pojezierza Między chodzko-Sierakowskiego. Szczególnie ciekawe okolice znajdują się koło Chrzypska Wielkiego, Ławicy, Dormowa, Kamionnej i Pszczewa. Wiele uroków mają wydmy piaszczyste Puszczy Noteckiej, szczególnie tzw. Francuskie Góry. Punktami widokowymi o rozległej panoramie są: Królewska Góra k. Dormowa, Wysoka Góra k. Pszczewa, jar k. Kamionnej, wzgórze 106 m n.p.m. k. Kwilcza, krawędź rynny Jez. Lutomskiego k. Lutomka, wzniesienie przy drodze koło Łężeczek nad Jez. Chrzypskim i wiele innych. O osobliwościach przyrody tych okolic napisano w rozdziale jej poświęconym. Tu należy wspomnieć, że winny one stanowić nieodzowny punkt programu zwiedzania Pojezierza. Godnymi zwiedzania są także grodziska, szczególnie Kolno, Muchocin i Pszczew.
Zabytków architektury nie zachowało się tutaj wiele, lecz z istniejących kilka przedstawia dużą wartość. Romanizm nie pozostawił po sobie żadnych śladów. Gotyk reprezentują kościoły w Kamionnej i Chrzypsku Wielkim. Renesansowymi budowlami są kościoły w Goraju, Sierakowie i częściowo w Międzychodzie. W baroku zbudowano kościół w Rokitnie i pałac w Pniewach, a klasycystyczne formy posiada kościół w Kwilczu i pałac w Gorzyniu. W wielu miejscowościach zachowały się budynki z końca XVIII i początku XIX w., często bez wyraźnych cech stylowych. Są to w przewadze domy mieszkalne zbudowane z tzw. muru pruskiego, czyli o konstrukcji szachulcowej. Międzychód szczyci się doskonale zachowanym zespołem staromiejskim z przełomu XVIII i XIX w. Okazałe formy eklektyczne mają pałace z XIX w. w Sródce i Rozbitku. Architekturę drewnianą reprezentuje obok stodół tylko wiatrak w Łowyniu. Łącznie na opisywanym terenie znajduje się ok. 120 zabytków. Ciekawsze dzieła malarstwa można obejrzeć w Sierakowie warsztat Rubensa, malarstwo cechowe, Goraju i Pszczewie malarstwo cechowe oraz Kamionnej i Chrzypsku Wielkim. Starą polichromię posiada jedynie kościół w Rokitnie XVIII w.. Możliwymi do zwiedzania po uprzednim zgłoszeniu ciekawymi zakładami produkcyjnymi są: Huta Szkła w Sierakowie oraz Zakłady Przemysłu Owocowo-Warzywnego w Międzychodzie. Będąc w Sierakowie warto zwiedzić Państwowe Stado Ogierów. W okresie letnim na hipodromie Stada organizowane są zawody konne.
SZLAKI PIESZE. Na terenie Pojezierza znajduje się gęsta sieć znakowanych szlaków turystycznych. Ich przebieg zaznaczony został na mapce schematycznej na . Po części są to dłuższe szlaki łączące Pojezierze z sąsiednimi regionami, po części są to krótkie szlaki o charakterze lokalnym.
Szlaki wyznakowane zostały w początku lat sześćdziesiątych przez Oddział Międzyuczelniany PTTK w Poznaniu, według nomenklatury obowiązującej na terenie całego kraju. W ostatnich latach wprowadzono parę nowych szlaków i niestety nie zawsze trafnie zmieniono przebieg już istniejących. W 1982 r. stan oznakowania dużej części szlaków był zły. Znak szlaku, to kolorowy pasek między dwoma białymi. Początek szlaku oznaczono kolorowym kółkiem na białym tle, zakręty natomiast znakiem w kształcie litery ,,L” lub strzałką. Szlaki te, liczące w sumie ok. 270 km, podzielono na odcinki wycieczek jednodniowych i opisano przy miejscowościach początkowych.
Niżej podano wszystkie uwzględnione w przewodniku l szlaki znakowane i nie znakowane. Poza opisem szlaków w tym rozdziale przy hasłach Międzychód Ustronie i Sieraków podano opisy szlaków o charakterze spacerowym, okrężnych, opracowanych przede wszystkim dla osób przebywających na wczasach w tamtejszych ośrodkach. Długość wszystkich opisanych szlaków wynosi ok. 550 km. Szczególnie ciekawe szlaki oznaczono gwiazdkami. W części III przewodnika przy końcu opisu miejscowości podano informacje o szlakach przez nią przebiegających, opisanych w tym rozdziale, jak i propozycje innych, krótszych tras.SZLAKI KOLARSKIE. Podane tu szlaki kolarskie są tylko kilkoma przykładami bogatych możliwości uprawiania turystyki kolarskiej na Pojezierzu. Obok dość gęstej siatki dróg wiele z nich posiada nadające się do jazdy rowerem tzw. przydróżki, ścieżki „wyjechane” przez rowerzystów. Nawet przy wielu piaszczystych drogach Puszczy Noteckiej można spotkać takie udogodnienia. Obok podanych niżej godnymi polecenia dla kolarzy są szlaki piesze. Przy każdym szlaku pieszym podano ocenę jego przydatności dla kolarzy według trzech stopni: łatwy do ok. 10% szlaku wymagającego prowadzenia roweru, nieco trudny ok. 10-20%, trudny ponad 20%.TURYSTYKA WODNA. Mimo dużej ilości jezior Pojezierze nie jest dobrym terenem do uprawiania turystyki wodnej. Jeziora połączone są z sobą i Wartą tylko małymi strumieniami, niemożliwymi do przepłynięcia, np. kajakiem. Z Warty można jedynie dość swobodnie wpłynąć na Jez. Lutomskie Warta – jako wodny szlak turystyczny – została opisana w przewodniku W. Owsianowskiego, Szlaki wodne Wielkopolski. Poznań 1972. Dla bardziej wprawnych wodniaków przy wysokich stanach wody na spływ nadaje się rzeczka Oszczynica, łącząca jeziora Chrzypskie i Białeckie z Lutomką i dalej przez Jez. Lutomskie z Wartą. Szlak Oszczynicy od Chrzypska Małego do Sierakowa ma 25 km długości i nadaje się na spływ dwudniowy. Dobre warunki do uprawiania żeglarstwa mają jeziora Chrzypskie, Lubikowskie i Szarcz.
TURYSTYKA NARCIARSKA. Urozmaicony, pagórkowaty teren zimą zachęca do wędrówek narciarskich. Większe, niezalesione pagórki nadające się przy obfit-szych opadach śniegu do zjazdów, znajdują się w okolicach Łężeczek, Kwilcza, Kamionnej, Gorzycka, Goraja i Swiechocina. Do wycieczek narciarskich godne polecenia są szlaki piesze.CHOJNO-Duża wieś nad Wartą, w woj. pilskim, na skraju lasów Puszczy Noteckiej. Szosa lokalna Wronki-Chojno-Sieraków.

Wieś wzmiankowana w 1284 r. W XVIII w. właściciel dóbr wieleńskich, do których należało Chojno, książę Sapieha, osadził nowych mieszkańców nazywających się Czaplami. Ta specyficzna grupa etniczna, mieszkająca głównie we wsiach nadnoteckich, otrzymała nazwę Mazurów Wieleńskich. Z dawnych obyczajów i oryginalnych form budownictwa zachowały się już tylko nieliczne szczątki. W kościele z 1919 r. tablica upamiętniająca 50 ofiar I wojny światowej. Przy leśniczówce dąb i 3 lipy pomnikowe. W lasach Puszczy na zach. od wsi znajdują się dwa duże jeziora.
Jez. Radziszewskie – położone 1,5 km na zach. od Chojna pow. 46 ha, otoczone lasami, posiada dobre warunki do kąpieli. Przy pd. brzegu kilka zakładowych ośrodków wczasowych, kąpielisko strzeżone, pole namiotowe i pawilon gastronomiczno-handlowy.
Jez. Chojno – leży 3,5 km na zach. od Chojna, 2 km za Jez. Radziszewskim. Pow. 50 ha. Długie, rynnowe, w całości otoczone jest lasami Puszczy. Nie posiada dobrych miejsc nadających się do kąpieli. Często „kwitnie”. Jest jeziorem hodowlanym. Przy pd. brzegu położone jest Leśnictwo Pustelnia. 600 m na pn. wsch. od pn. krańca jeziora znajduje się wysoka wydma – Księża Góra 88 m n.p.m.. Ze stojącej na niej wieży rozciąga się wspaniała panorama lasów Puszczy Noteckiej.

Fauna na ziemi Sądeckiej

Fauna na ziemi Sądeckiej

Zupełnym przeciwieństwem zbiorowiska wrzosu i bliźniczki psiej trawki jest wilgotna łąka ostrożeniowa, rzucająca się w oczy w okre­sie kwitnienia ostrożnia łąkowego, który niekiedy osiąga 1,5 m wy­sokości. Prócz niego rośnie tam wiele okazałych i pięknie kwitną­cych roślin. Niekiedy całe dywany tworzą kwitnące storczyki, a głów­nie pospolity storczyk szerokolistny. Koło Łososiny Dolnej na łą­kach ostrożeniowych masowo występuje bobrek trójlistkowy i dość rzadka w Polsce bagnica torfowa. Tereny otwarte Ziemi Sądeckiej zamieszkuje fauna mniej bogata w gatunki w porównaniu z lasami, są to jednakże przeważnie zwie­rzęta nie spotykane w lasach, dzięki czemu świat zwierzęcy tego regionu jest niezwykle urozmaicony. Wśród ssaków przeważają drobne owadożerne i gryzonie, znacz­nie rzadziej napotkać możemy przedstawicieli rzędu drapieżnych. Najczęściej bytuje tu wszędobylska ryjówka aksamitna, której na górskich łąkach i halach towarzyszy znacznie rzadsza ryjówka ma­lutka. Ryjówki chętnie osiedlają się na łąkach i na pastwiskach, uni­kają jednak pól uprawnych, prawdopodobnie ze względu na wię­kszą intensyfikację zabiegów agrotechnicznych. Obok ryjówek naj­bardziej charakterystycznym gatunkiem łąk, pastwisk i polan gór­skich jest kret, który rozprzestrzenił się tak dalece, że spotkać go można nawet na polanach szczytowych w najwyższych partiach Beskidu Sądeckiego. Wśród gryzoni we wszystkich środowiskach liczebnością wyróżnia się polnik zwyczajny. Mniej pospolicie i nie wszędzie występują polnik bury, mysz polna i darniówka zwyczajna. Uprawy rolne położone w pobliżu domostw i zabudowań gospo­darczych penetruje chętnie mysz domowa, podmokłe zaś łąki opa­nowuje najczęściej mysz polna i nornica ruda. Tereny otwarte za­siedla również karczownik, będący na Ziemi Sądeckiej najgroźniej­szym obok zająca szkodnikiem sadów. Ssaki drapieżne reprezentuje łasica i kuna domowa. Na polach i łąkach znacznie rzadziej spotkać możemy tchórza, który chętniej zamieszkuje tereny zabudowane. W poszukiwaniu zdobyczy obsza­ry łąk i pól chętnie penetrują lis i borsuk. Awifauna omawianych środowisk składa się z niezbyt dużej licz­by gatunków, które jednak doskonale przystosowały się do byto­wania w tych biocenozach. Spotykamy tu kilka ptaków łownych, wśród których najliczniej reprezentowana jest kuropatwa. Liczeb­ność tego gatunku szacuje się na ok. 1000 osobników. Należy jed­nak podkreślić, iż wahania ilościowe pod wpływem warunków at­mosferycznych są znaczne i liczebność populacji z roku na rok może ulegać zmniejszeniu o połowę. Innym gatunkiem łownym, sztucz­nie utrzymywanym przez stałe zasilanie pogłowia wyhodowanymi w niewoli osobnikami, jest bażant. Szacuje się, iż jego sądecka po­pulacja osiąga ok. 500 osobników. Wśród ptaków zamieszkujących łąki, pastwiska i zarośnięte sady wyróżnia się charakterystycznym głosem derkacz. Osobliwością tego gatunku jest jego niezwykła czujność i niechęć do latania. Wzbija się w powietrze zmuszony ostatecznością i nawet niewielu wytrawnych ornitologów widziało go w naturze, choć należy przecież do pospolitych u nas gatunków. Łąki i pastwiska, zwłaszcza porośnięte kępami krzewów, stały się ulubionym środowiskiem wielu gatun­ków drobnych ptaków śpiewających. Do najpospolitszych miesz­kańców tych siedlisk na Ziemi Sądeckiej zaliczyć możemy gąsiorka, pokrzewkę cierniówkę, świergotka łąkowego i pokląskwę. Herpetofauna łąk i pastwisk odznacza się dość znacznym bo­gactwem gatunków. Ulubionym siedliskiem padalca są podgórskie łąki, nasłonecznione zaś murawy kserotermiczne chętnie zamiesz­kują inne jaszczurki – zwinka i żyworódka. W tym samym siedlisku najczęściej zobaczyć możemy także gniewosza. Górskie hale i pastwi­ska zasiedla żmija oraz coraz liczniejsza w miarę wzrostu wysokości nad poziom morza – jaszczurka żyworódka. Płazy we wszystkich wymienionych siedliskach reprezentuje ropucha. Łąki i pola za­mieszkują też chętnie dwa krajowe gatunki żab „brunatnych”: mo­czarowa i trawna. Zbiorowiska nieleśne zajmuje różnorodny świat bezkręgowców. Szczególnie korzystnie wyróżniają się pod tym względem mura­wy kserotermiczne, które są siedliskiem większości po­łudniowych, ciepłolubnych gatunków owadów, stwierdzonych na Ziemi Sądeckiej. Murawy takie, na ogół intensywnie wypasane, porastają najczęś­ciej strome, nachylone ku południowi skłony wzgórz. Zobaczyć je możemy w odlesionej dolinie Popradu, w okolicach Muszyny i Rytra, a także w okolicach Tylicza. Miejsca te stanowią swego rodzaju wy­spy wśród innych typów siedlisk i dla ciepłolubnych gatunków drob­nych zwierząt stanowią punkty tranzytowe w ich dalszym rozprze­strzenianiu się na północ, ku przedpolu naszych Karpat, gdzie w wielu regionach zachowały się siedliska kserotermiczne z bogatą roślin­nością o charakterze stepowym. Murawy kserotermiczne urzekają obserwatora bogactwem i różnobarwnością flory i fauny. Wśród wielobarwnych kobierców kwiatów fruwają nie mniej barwne motyle. Na Ziemi Sądeckiej w takich środowiskach zobaczyć możemy niepylaka mnemozynę, pazie -żeglarza i królowej, wiele kolorowych rusałek, a także mnóstwo drob­nych gatunków motyli. Wśród kwiatów uwijają się pracowicie roz­maite gatunki błonkówek z rodziny pszczołowatych i muchówek z rodziny bzygowatych, większość bowiem gatunków roślin w zbio­rowiskach kserotermicznych należy do roślin owadopylnych. Ty­powym przedstawicielem fauny chrząszczy jest tu metalicznie zie­lony, nie latający ryjkowiec Eusomus ovulum. Gatunek ten jest ewe­nementem wśród owadów, w jego bowiem populacjach nie spoty­kamy samców. Samice rozmnażają się partenogenetycznie, tzn. złożone przez nie jaja rozwijają się bez zapłodnienia.

Wycieczki podmiejskie

Wycieczki podmiejskie

Na Karczówkę. Do Karczówki dochodzimy przez park miejski, a na­stępnie ul. Karczówkowską. Odległość od śródmieścia wynosi 2,5 km. Góra Karczówka jest uważana za perłę krajobrazu okolic Kielc.
Wzniesiona do 3I9mnpm. jest jednym z najlepszych punktów wido­kowych w okolicy. Najrozleglejszą perspektywę mamy od wsch., gdzie wzrok gubi się w omglonych ciemnych grzbietach Łysogór. Od pd. i wsch. leży dolina rz. Silnicy, a za nią Góry Dymińsko-Posłowickie ze znisz­czonym lasem na Telegrafie i skocznią narciarską na Biesaku.
U stóp Karczówki rozłożyło się osiedle Czarnów, dalej zaś ku pn. widać Niewachlów, Kostomłoty i Miedzianą Górę. Na horyzoncie — ciemny płat lasów samsonowskich i tumlińskich oraz masyw Wzgórz Oblę-gorskich.
Znaczną część góry Karczówki okrywa przerzedzony już mocno las sosnowy oraz liściaste młodniki. Jest on rezerwatem.
Szczyt wzniesienia zajmują zabytkowe budowle kościoła i klasztoru pobernardyńskiego z 1 poł. XVII w. (1628 r.). Zabudowania klasztoru ujęte są w czworobok z przysadzistymi basztami w narożnikach od strony miasta. Do kościoła wchodzi się przez stylowy taras kamienny z piaskowca. Nad budowlą góruje okazała wieża z barokowym hełmem, pokrytym miedzianą blachą, pięknie spatynowaną. Nad portalem wid­nieją litery: A.M.D.G. (Ad Mariorem Dei Gloriam). Ciosowe obramo­wania wejścia zdobi herb Ostoja, a w przedsionku widać wyrytą datę 1628.
Z prawej strony jest wejście do kaplicy urządzonej w dolnej części wieży. Tutaj w ołtarzu znajduje się legendarny posąg św. Barbary, pa­tronki górników, wykuty w bryle galeny (rudy ołowiu). Na marmurowej tablicy z początku XIX w. wypisano w szesnastu wierszach dzieje tej rzeźby, a na kartonie w ramce czytamy legendę o górniku Mali, który w sąsiedniej Górze Machnowskiej miał wydobyć trzy duże bryły ołowiu ok. 1646 r. Z jednej z nich wykonano posąg św. Barbary.
Wg starych pamiętników górnicy kieleccy z dawna obchodzili swe święto w dniu 4 grudnia.
W korytarzu wisi portret fundatora kościoła i klasztoru, bpa Marcina Szyszkowskiego oraz obraz przedstawiający Szwedów na Karczówce w 1655 r. Wewnątrz kościoła jest marmurowy wielki ołtarz w stylu renesansowym.
Kościół i klasztor są zbudowane na wapiennych skałach okresu de-wońskiego. Ich wychodnie widać dobrze od strony miasta oraz pod murami od pd.
Jeśli spojrzymy ze szczytu Karczówki w dół, ku pd., to zauważymy tutaj szeregi jakby rowów, biegnących dość regularnie. Są to ślady daw­nych robót górniczych w poszukiwaniu galeny, prowadzonych wzdłuż linii uskokowych. Górnicy nazwali je trafnie „szparami”.
Za murem otaczającym kościół od strony pn.-zach. znajduje się ka­mienny krzyż z datą 1863, postawiony w okresie międzywojennym na mogile powstańców poległych w okolicy.
Z Karczówki znakowany szlak prowadzi przez Brusznię, Białogon i Słowik do Chęcin.Na Kadzielnię. Za tzw. rogatką krakowską w pd. części miasta wznosi się wapienne wzgórze zwane Kadzielnią. Tutaj jest nieczynny już wielki kamieniołom wapienia i wapienniki. W opuszczonym kamieniołomie widać różne rodzaje wapieni dewońskich, łupków i margli. Występują w nich liczne skamieliny, jak: ślimaki, głowonogi, korale. Mamy tu również dobrze zaznaczone zjawiska krasowe (zjawiska powstające w wy­niku działania wody na podłoże wapienne). Na środkowym najwyższym cyplu skalnym, stanowiącym dziś rezerwat przyrody nieożywionej, o po­wierzchni 0,60 ha zachowała się obszerna jaskinia, z której pochodzą piękne okazy stalaktytów i kości zwierząt plejstoceńskich, znajdujące się obecnie w zbiorach Muzeum Świętokrzyskiego w Kielcach.
Po zaprzestaniu eksploatacji wapienia rozpoczęto tutaj prace nad organizacją przyszłego parku kultury.
Do Śluchowic. Śluchowicki kamieniołom wapienia znajduje się w po­bliżu st. kol. Kielce-Herbskie. W toku robót doszło tu do odsłonięcia ściany skalnej kilkudziesięciu metrów wysokości. Ściana okazała się

poprzecznym przekrojem fałdowania. Widać tu rzadki wypadek prze­kroju przewróconej fałdy, a także obrazy bardzo złożonych przejawów potrzaskanych, zupełnie odwróconych fałdzików itp. form tektonicz­nych. Dla tych wartości naukowych, rzucających światło na budowę geologiczną krainy, utworzono z części kamieniołomu rezerwat skalny im. Jana Czarnockiego, znanego geologa polskiego, badacza Gór Święto­krzyskich, z pochodzenia kielczanina.
Do Słowika. Jest to jeden z piękniejszych zakątków w okolicy Kielc położony w przełomie rz. Bobrzy przez Pasmo Posłowicko-Zgórskie. Zbocza przełomu porasta las mieszany. Słowik stanowi punkt wyjściowy dla wycieczek zdążających w okolicę Chęcin. Kto nie chce odbyć wę­drówki z Kielc pieszo (8 km), może skorzystać z kolei lub autobusów, które mają tu swój przystanek.
Do Górek Szczukowskich. Wieś leży w dolinie rz. Bobrzy, u podnóża wapiennych wzgórz, częściowo zalesionych, tuż przy torze kolei Kielce—Częstochowa (przystanek). Jest tu wiele śladów po dawnych kopalniach rudy ołowiu. Obecnie wieś stanowi cel podmiejskich wycieczek miesz­kańców Kielc. W pobliżu przystanku znajduje się kamień, położony tu na pamiątkę wysadzenia pociągu hitlerowskiego z amunicją artyleryjską w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 r., przez partyzantów AL z II Brygady „Świt” pod dowództwem „Orkana” — Tadeusza Łęckiego.
Z Górek Szczukowskich można urządzić ciekawe wycieczki do Pod­zamcza Piekoszowskiego i Pietraszek.
Wycieczki podmiejskie do Masłowa, na Telegraf, do Białogonu i Su-kowa opisano przy poszczególnych szlakach turystycznych.

Opatów i Ujazdów

Opatów i Ujazdów

Na czoło budowli Opatowa wysuwa się stara romańska kolegiata o dwu wieżach, nakrytych barokowymi hełmami. Historycy dowodzą, że na miejscu obecnej kolegiaty był dom benedyktynów-eremitów, a być może i opactwo. W owych czasach osiedle nazywało się Żmigrodem ok. 1189 r. . Wg kroniki Boguchwała w r. 1236 Henryk Brodaty nadał kla­sztor tutejszy wraz z okolicznymi dobrami biskupom lubuskim. Ów stary Opatów, czyli Żmigród miał leżeć głównie na wzgórzu za rzeczką wokół dzisiejszego klasztoru bernardyńskiego. W r. 1282 na mocy przywileju Leszka Czarnego został miastem na prawie magdeburskim. Być może wtedy został przeniesiony na obecne miejsce i później nazywano go Wielkim Opatowem.
Miasto i okolice były narażone na liczne napady. Tak np. w r. 1499, a później w 1502 spustoszyli je Tatarzy. Na początku XVI w. bp Teo-

doryk sprzedał Opatów wraz z przyleglościami Krzysztofowi Szydłowiec-kiemu, właścicielowi Ćmielowa. Krzysztof Szydłowiecki był kasztelanem krakowskim i kanclerzem wielkim koronnym. Odbudował on podupadłe miasto, opasał murami, wśród których były cztery bramy: Sandomierska, Lubelska, Krakowska i Warszawska. Zaprowadzono wówczas w mieście wodociągi, które urządzał „rurmistrz” Wacław Morawa. Krzysztof Szydłowiecki przebudował również kolegiatę opatowską, której zało­żenie sięga XII w.
Zwiedzanie miasta rozpoczynamy od kolegiaty. Zbudowana na planie łacińskiego krzyża, a na frontonie zdobią ją dwie wysokie wieże. Wąskie romańskie okienka. Całość budowli obłożona jest ciosem, na­prawionym po zniszczeniach ostatniej wojny. Piękny jest portal od strony zach., pomiędzy wieżami. Tędy wchodzimy do kościoła, który ma trzy nawy podłużne oraz poprzeczną.
Najcenniejszym zabytkiem kolegiaty opatowskiej jest nagrobek Krzy­sztofa Szydłowieckiego. Na bloku z czerwonego marmuru znajduje się brązowa płaskorzeźba w stylu Odrodzenia. Przedstawia ona grupę czterdziestu jeden osób zgromadzonych wokół dużego stołu, w chwili gdy poseł przynosi wiadomość o śmierci kanclerza Szydłowieckiego. Powyżej płaskorzeźby znajduje się postać Szydłowieckiego z herbem Odrowąż. Obok są inne nagrobki, m. in. córki Krzysztofa, Anny.
Kolegiata jest otoczona wysokim murem, do którego przylega od wsch. jedyna zachowana brama Warszawska.
Brama stanowi część dawnych obwarowań miejskich, zbudowanych przez kanclerza Krzysztofa Szydłowieckiego w 1. 1520—30. Ma ona cechy budowli renesansowej i dawniej była znacznie wyższa. Do budowy użyto kamienia łamanego, a obramowania wykonano z ciosu. Nad prze­jazdem od strony pn. widać płytę z herbem Szydłowieckich — Odro­wążem ze Smokiem, wyżej zaś strzelnicę kluczową.
Brama zbudowana na planie kwadratu. Wewnątrz widać zamurowane wejście prowadzące na górne kondygnacje z ganku zewnętrznego. Do bramy przylegają fragmenty dawnych murów obronnych.
Po drugiej stroni; rz. Opatówki na wzgórzu wznosi się kościół i klasztor bernardynów. Na tym miejscu ok. 1040 r. zbudowano pierwszy kościół w Opatowie. W 1471 r. po przeniesieniu parafii do kolegiaty założona tu klasztor i nowy kościół bernardynów, który w 1502 r. spustoszyli Tatarzy, a w 1702 r. Szwedzi. Ci ostatni wywieźli stąd cenną bibliotekę.
W rynku jest kilka starych domów. Do nich należy kamienica po stronie wsch., na rogu ul. Sandomierskiej. Widać tu czteroprzęsłowe podcienia. Budowla pochodzi prawdopodobnie z XVI/XVII w., ale była przebudowywana m. in. po spaleniu w 1939 r. .
Z XVII w. pochodzą dwa domy położone po stronie pd. Mają one sklepienia kolebkowe z lunetami.
W dawnych wiekach Opatów, położony na ważnym trakcie prowa­dzącym przez Sandomierz ku Rusi, był zaludniony przez kupców i rze­mieślników różnych narodowości. Mieszkali tu m. in. Ormianie i Grecy. Do dziś teren położony na wzgórzu za budynkiem liceum ogólnokształ­cącego nazywają „cmentarzem na Grekach”. W okresie Rzeczypospo­litej szlacheckiej w Opatowie odbywały się sejmiki ziemi sandomierskiej.
W 1. 1861—64 Opatów włączył się do manifestacji patriotycznych, a następnie wielu tutejszych obywateli brało udział w walkach powstań­czych. Pamiętne było zdobycie Opatowa w dniu 25 listopada 1863 r. przez powstańców pod wodzą gen. Bosaka. Druga bitwa w Opatowie miała miejsce 21 lutego 1864 r. Dowódca grup powstańczych płk Topór–Zwierzdowski został ranny. Schwytany następnego dnia za miastem został stracony na rynku w Opatowie w dniu 23 lutego*, a następnie pogrzebany na skrzyżowaniu ulic, gdzie obecnie ustawiono dawniej ufundowany pomnik.
Opatów jest dziś miastem powiatowym, choć ma ok. 6000 mieszkań­ców. Posiada trzy szkoły podstawowe, liceum ogólnokształcące, szpital powiatowy, aptekę i gospody.
W rynku znajduje się przyst. PKS, skąd można dojechać do Sando­mierza przez Włostów i Lipnik 30 km , do Staszowa przez Iwaniska i Bogorię 36 km , do Kielc przez Łagów 62 km , do Ostrowca Świę­tokrzyskiego najbliższa st. kol. — 19 km i Ożarowa 25 km .
Z Opatowa można urządzić wiele ciekawych wycieczek, np.: do Ptkanowa ze starym kościółkiem z XIV w., Wąworkowa 2 km , gdzie można oglądać w wąwozach wychodnie skał paleozoicznych, Karwowa i Iwanisk oraz do Ujazdu 16 km .
Droga z Opatowa do Iwanisk biegnie wśród malowniczych wzgórz i wąwozów lessowych przez dużą wieś KOBYLANY.
Osada Iwaniska leży w dolinie rz. Klimontówki i na wyniosłym wzgórzu. Należy do starych osiedli, a jako miasto lokowane przed r. 1578. W rynku jest przystanek PKS linii Opatów — Klimontów. Na tej też trasie, w odległości 4 km leży stara wieś UJAZD, wymieniana w dokumentach już w 1174 r.Na niewielkim płaskim wzniesieniu stoją potężne mury zamku, świe­cące z dala mnóstwem otworów okiennych.
Zamek w Ujeździe wystawił ok. 1644 r. Krzysztof Ossoliński, wojewoda sandomierski, brat kanclerza Jerzego. Budowniczym zamku był Szwajcar, Wawrzyniec Senes, osiadły w Polsce. Zamek, zbudowany w stylu włoskiego późnego renesansu, miał przedstawiać w swej struk­turze rok. Wystawiono więc w narożach cztery wieże, które miały przy­pominać pory roku — kwartały. Dużych sal było dwanaście — co od­powiadało ilości miesięcy w roku. Mniejszych pokoi 52 — tyle ile tygodni w roku, a w całym budynku 365 okien —> niby dni w roku.
Do zamku wjeżdżało się od pd. przez most na murowanej arkadzie, dziś już mocno zrujnowanej. Dalej jest wysoka brama, na której widnieje wykuty z marmuru olbrzymi krzyż i topór, godło fundatora zamku, skąd też poszła nazwa Krzyżtopór łac. Chństophof . Widać też datę 1631, kiedy rozpoczęto prace przy budowie.
Z bramy wchodzimy na główny dziedziniec zamkowy, gazie uderza piękno i bogactwo form architektonicznych. Fasada budowli jest w zu­pełnie dobrym stanie. Dawniej była cała malowana, a pomiędzy oknami znajdowały się portrety bliskich fundatora. Pod każdym był napis. Niektóre z tych napisów można odczytać jeszcze i dziś. Wśród nich naj­więcej mówiącym był napis umieszczony nad drugim piętrem fasady: Ojezyinie mej Polskiej, województwu sandomierskiemu, braci mej milej w honor domu ich — Krzysztof na Tenczynie Ossoliński, wojewoda sando­mierski, wystawił 1644.
Zwiedzającego zaciekawiają obszerne sklepione podziemia oraz ze­wnętrzne mury od strony pn.
Wspaniały zamek w Ujeździe już w kilkanaście lat po wystawieniu padł ofiarą najazdu szwedzkiego w r. 1655 . Część tych budowli pozo­stała mieszkalna, lecz i tę zniszczył ogień w czasie pobytu konfederatów barskich.
W miejscowej szkole podstawowej w Ujeździe jest czynne schronisko młodzieżowe.

Regiony turystyczne

Regiony turystyczne

Z uwagi na swoje walory turystyczno-krajoznawcze woj. białostockie stanowi jeden z bardziej atrakcyjnych obszarów kraju. Składa się na to szereg czynników, z których na pierwszym miejscu wymienić należy obfi­tość terenów leśnych, w tym dwie puszcze: Białowieską i Knyszyńską. Lasy przedstawiają bowiem nie tylko ogromną wartość gospodarczą, lecz także wdzięczne two­rzywo dla malarzy, rzeźbiarzy i fotografików, a ze wzglę­du na swoje właściwości rekreacyjne cieszą się szczegól­nym zainteresowaniem turystów.

Puszcza Białowieska posiadająca najlepiej zachowane na Niżu Europejskim fragmenty zbliżone do lasów pierwot­nych, jest obiektem zainteresowań naukowców z wielu krajów, a także wielkim laboratorium przyrody. Wystę­puje tutaj bogate zróżnicowanie drzew i siedlisk, przy czym stosunkowo wysoki jest średni wiek drzew. W puszczy żyje około 11.000 gatunków zwierząt, w tym 200 chronionych. Spośród około 56 gatunków ssaków wyróż­nia się „król puszczy”-żubr. Obecnie ponad 300 tych potężnych zwierząt żyje na wolności. Ptaków jest 228 gatunków, gadów tylko 7 gatunków, 12 gatunków pła­zów i 24 gatunki ryb. Na terenie puszczy zarejestrowa­no ponad 600 pomników przyrody.
Niezwykle bogaty jest świat roślinny. Około 40% wszystkich zespołów roślinnych Polski występuje w Pusz­czy Białowieskiej. Dla wielu z nich puszcza jest granicą zasięgu występowania. Spośród różnorodnych roślin w puszczy rośnie 900 gatunków roślin naczyniowych oraz 1000 gatunków grzybów. Najbardziej eksponowanym fragmentem puszczy jest Rezerwat Ścisły BPN. Ruch tu­rystyczny na terenie puszczy koncentruje się w Biało­wieży, Hajnówce, Narewce. W granicach Polski znajdu­je się zach. część puszczy o pow. 58 tys. ha.

Puszcza Knyszyńska to duży kompleks leśny, rozciąga­jący się na pn. wschód od Białegostoku. Zajmuje 900 km2. Jest to część dawnej puszczy zwanej Grodzieńską, której poszczególne fragmenty od pobliskich miejscowo­ści nazywano puszczami: Malawicką, Odelską, Supraśl-ską, Błudowską. Puszcza nieomal przylega do granic miasta Białegostoku, a także Zabłudowa, Supraśla, Kny­szyna, znajduje się w pobliżu Wasilkowa i Sokółki. Drzewostan puszczy składa się przeważnie z sosny i świerka 70% , a także brzozy, dębu, olszy, grabu, osi­ki, jesionu. Najbardziej okazałe sosny dochodzą do 40 m wysokości a świerki nawet do 50 m. Puszcza Knyszyńska stanowi dogodny teren wypraw turystycznych, przy czym ruch turystyczny koncentruje się w Wasilkowie, Supra­ślu, Sokółce.
Oprócz lasów wykorzystywane są również dla wypo­czynku płynące przez teren województwa białostockiego rzeki. Poza kąpieliskami, terenami rekreacyjnymi, pla­żami, istnieją tutaj duże możliwości rozwoju wędkar­stwa, organizowane są również bardzo atrakcyjne spły­wy kajakowe. Miejscowości położone nad rzekami posia­dają znaczne walory krajobrazowe oraz turystyczne. Do nich należy zaliczyć region nadbużański z pięknie poło­żonymi na prawym wysokim brzegu Bugu — Mielni­kiem i Drohiczynem, dolinę rzeki Supraśl z miastem Su­praślem, Tykocin nad Narwią i in. Gruba i trwała po­krywa śnieżna oraz deniwelacje terenu dochodzące do około 80 m, umożliwiają uprawianie narciarstwa nizin­nego Supraśl, Królowy Most, Mielnik .
W wielu miejscowościach woj. białostockiego są cenne zabytki dawnego budownictwa. Słynne są z nich takie miejscowości jak: Drohiczyn, Supraśl, Siemiatycze, Tyko­cin, Bielsk Podlaski, Choroszcz i in. Również w Białym­stoku znajduje się kilka ciekawych obiektów zabytko­wych.
Do tego należy dodać, że mimo postępującego procesu uprzemysłowienia woj. białostockie zachowało czyste po­wietrze i stosunkowo dużo czystych wód.
Dostępność komunikacyjna woj. białostockiego jest dobra. Białystok położony jest na przecięciu wielu waż­nych linii kolejowych i dróg kołowych. Tędy przebie­ga międzynarodowa linia kolejowa Leningrad-Berlin. In­na linia biegnąca z Warszawy na Pojezierze Suwalsko–Augustowskie przechodzi również przez Białystok. Spo­śród dróg kołowych należy wymienić biegnącą z zacho­du na wschód szosę E-12

Dzieje Polityczne

Dzieje Polityczne

Z dziejów politycznych. Lesisty teren Gór Świętokrzyskich stanowił od pn. wsch. naturalny pas obronny dla ziem Małopolski. Pas ten wzmoc­niono w czasach piastowskich zamkami obronnymi (np. w Iłży, Chę­cinach).
Wcześnie, bo już w r. 1241, teren ucierpiał od napadu Tatarów, kiedy to, jak mówi historyk stoczono nieszczęśliwą bitwę u Chmielnika1. Zresztą napady Tatarów powtarzały się aż do XVI w.
W czasie najazdu szwedzkiego za Jana Kazimierza ucierpiały srodze tereny świętokrzyskie. Zdobyte zamki zostały zniszczone, zbrojownie z nich uprowadzone — jak mówi historyk — a Karol Gustaw idąc tędy do Krakowa zniszczył w okolicy fabryki, wybrał kontrybucję od miesz­czan, prawa i uchwały gwareckie, czyli górnicze zniweczył2.
Miary nieszczęść dopełnił w tym czasie Rakoczy, książę Siedmiogrodu, oraz epidemie, które przez wiele lat dziesiątkowały zbiedniała ludność. W czasie II wojny szwedzkiej pod wsią Kliszowem nad Nidą doszło do wielkiej bitwy pomiędzy wojskami Karola XII i Augusta II w dniu 9 lipca 1702 r.
Okres walk o niepodległość rozpoczyna się od czasu konfederacji barskiej, kiedy to w r. 1772 konfederaci zajmowali przejściowo m. in. zamki w Kielcach i Ujeździe.
Na krańcach regionu, w Połańcu, wydał Kościuszko swój słynny Uniwersał w r. 1794, a z obozu pod Sieczkowem wyszedł „ordynans”, wydany Ochotnickiemu, chorążemu milicji powiatu chęcińskiego. W Kiel­cach kwaterował Kościuszko 9 i 10 czerwca 1794 r. podczas przemarszu wojsk po nieszczęśliwej bitwie pod Szczekocinami, stoczonej 6 czerwca.
W r. 1809 na nasz teren wkroczyły wojska ks. Józefa Poniatowskiego. Zacięte walki toczą się na skrajach regionu (Sandomierz), podobnie jak w czasie powstania listopadowego w 1. 1830—31.
W okresie powstania styczniowego rozgrywały się bitwy m. in. w Su­chedniowie, Bodzentynie, Wąchocku, w Małogoszczu, na Świętym Krzyżu, w Opatowie, Stefankowie, Bobrzy i w wielu innych miejscowościach. Spośród dowódców najdłużej działali w rejonie Gór Świętokrzyskich:Langiewicz, Czachowski, Chmieleński, Bończa, generał Bosak, płk. Topór–Zwierzdowski i wielu innych.
W r. 1905 na terenie Kielecczyzny doszło do strajków i manifestacji oraz starć z policją carską. Największe nasilenie strajków przejawiało się w ośrodkach uprzemysłowionych, w Ostrowcu i Kielcach. Do akcji starszego społeczeństwa w Kielcach przyłączyła się młodzież szkolna. W dniu 3 lutego 1905 r. uczniowie gimnazjum zgromadzili się na gór­nym korytarzu gmachu i demonstrując domagali się szkoły polskiej. Następnie tłumnie opuścili szkołę. Świadczy o tym tablica umieszczona w r. 1933 przez uczestników walki o szkolę polską i uczniów.
W 1. 1914—15 teren został dotkliwie zniszczony przez działania wo­jenne. Kielce były wówczas ośrodkiem ruchu legionowego.
W okresie międzywojennym zaznaczył się na terenie Kielc i okolicy ożywiony ruch organizacji postępowych, szczególnie wśród robotników większych zakładów, jak fabryka „Ludwików”, „Kadzielnią” i „Głę-boczka”. Należy podkreślić działalność członków ugrupowań lewicowych, zwłaszcza KPP, więzionych przez władze sanacyjne.
Ostatni okres walk o niepodległość stanowią 1. 1939—45. Najpierw działa na Kielecczyźnie słynny oddział mjr. Hubali, później prowadzą długą walkę GL, AL, AK i BCh. Liczne pobojowiska oraz cmentarze wojenne znaczą szlaki bojowe oddziałów partyzanckich.
Pierwszy oddział GL pod dowództwem Franciszka Zubrzyckiego wyruszył 10 maja 1942 r. z Warszawy w lasy piotrkowskie. Pod koniec czerwca przybywa na Kielecczyznę drugi z kolei oddział partyzancki GL dowodzony przez Augusta Langego. Wkrótce ożywioną działalność roz­wijały oddziały: „Wilka” — Józefa Rogulskiego, im. Ziemi Kieleckiej — Ignacego Robba („Narbutta”), „Garbatego” — Stanisława Olczyka, „Edka” — Ludwika Kwiatka, „Mnicha”. Aktywnie działały grupy wy­padowe GL jak np. w Końskich. W ciągu 1942 r. przeprowadziły one szereg udanych akcji przeciwko Niemcom, policji granatowej, urzędom, administracji, transportom wroga.
Oddział partyzancki GL im. Ziemi Kieleckiej, dowodzony przez „Nar­butta”, działał głównie w rejonie Gór Świętokrzyskich. W styczniu 1943 r. liczył on ok. 230 gwardzistów.
W październiku 1942 r. utworzono Komitet Okręgowy PPR-Kielce.
Sekretarzem został Mieczysław Kowalski — „Michał” (zginął 15.V.43 r. w walce z Niemcami), dowódcą okręgu GL — Ignacy Robo „Narbutt”.
W wyniku organizacyjnego rozwoju PPR w styczniu 1943 r. powstał Obwód Radomsko-Kielecki PPR i GL, otrzymując w skali ogólnokra­jowej nr „III” (bez obecnych powiatów pd., które należały do Obwodu IV Krakowskiego).
W 1943 r. w Kielecczyźnie dzięki wysiłkom PPR, powstają nowe od­działy partyzanckie GL, w rejonach Ostrowca i pobliskich lasach stara­chowickich, w pow. opatowskim, opoczyńskim, pióczowskim. Od czerwca
1944 r. dowódcą Obwodu Radomsko-Kieleckiego AL został ppłk. Mie-
czysław Moczar — ps. „Mietek”.
W dniu 13 lipca 1944 r. dowództwo III Obwodu AL wydało rozkaz utworzenia I Brygady AL im. Ziemi Kieleckiej, działającej w pow. kie­leckim, koneckim, radomskim, iłżeckim, oraz w dniu 6 sierpnia 1944 r. o powstaniu II Brygady AL „Świt”, działającej w trójkącie Kielce— Jędrzejów—Włoszczowa. Następnie rozkazem z dnia 13 września 1944r. uformowano dwie polsko-radzieckie brygady AL: X Brygada AL „Zwy­cięstwo” i XI Brygada „Wolność”, w oparciu o radzieckie oddziały partyzanckie Dońcowa i Gonczarowa. Brygady te w dniach 29 i 30 wrze­śnia 1944 r. we wsi Gruszka w pow. koneckim stoczyły największą bitwę w okresie okupacji hitlerowskiej. W październiku tego roku w lasach Siekierno—Rataje w pow. starachowickim partyzanci Obwodu III AL pod dowództwem płk. Mieczysława Moczara rozgromili w brawurowym ataku przeważające siły niemieckie.
24 października 1944 r. w lasach starachowickich odbyło się rozsze­rzone posiedzenie sztabu III Obwodu AL. Wobec trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się oddziały partyzanckie (duże zgrupowanie sił nie­przyjacielskich na terenach przyfrontowych, złe warunki atmosferyczne, głód i choroby) postanowiono przekroczyć front i przejść na tereny wyzwolone.
Przekroczenie frontu nastąpiło w nocy z 27 na 28 października 1944 r. na przyczółku pod Chotczą (obecny pow. lipski), gdzie partyzanci sto­czyli ostatnią poważną bitwę z Niemcami w Kielecczyźnie.
Wyzwolenie terenu spod okupacji hitlerowskiej nastąpiło w styczniu
1945 r., kiedy to wojska radzieckie i polskie uderzyły z dwu przyczółków
nad Wisłą: od strony Warki i Magnuszewa oraz od okolic Opatowa i Sandomierza.
Kielce i Jędrzejów uwolniono 15 stycznia, Ostrowiec, Ćmielów, Opa­tów i Małogoszcz 16 stycznia, a w parę dni później Nową Słupię, Bodzen­tyn, Zagnańsk, Skarżysko-Kamienną, Wąchock i Suchedniów. W czasie walk na przyczółku sandomierskim srodze ucierpiała wsch. i pd.-wsch. część Kielecczyzny.