Historia regionu Świętokrzyskiego

Rozwój górnictwa i przemysłu. Na omawianym obszarze spotykamy w wielu miejscach ślady człowieka już ze starszej epoki kamienia, czyli paleolitu (np. wykopaliska z Trzcianki nad rz. Bobrzą koło Słowika i z uroczyska Turek nad Lubrzanką koło Leszczyn). Już w tej epoce nad rz. Kamienną wydobywano krzemień, który występuje tu w formie buł w złożach wapieni jurajskich. Odkryta przed kilkunastu laty przez geologa, prof. Jana Samsonowicza, kopalnia krzemienia w Krzemion­kach pod Ostrowcem należy do nielicznych tego rodzaju i najciekawszych zabytków w Europie. Krzemień tutejszy w okresie neolitu (młodsza epoka kamienia) był przerabiany na narzędzia w sąsiednich osadach lub jako surowiec wędrował na dalsze tereny.
W miejscowych muzeach, w Kielcach, Sandomierzu czy Radomiu,
znajdują się bogate kolekcje wykopalisk z tej epoki (np. pochodzące ze
wsi Złota k. Sandomierza). •
Z okresu brązu znane jest duże cmentarzysko w Ludwikowie pod Łopusznem, gdzie w urnach z popiołami znaleziono wiele drobnych wyrobów, jak: kolczyki, bransolety, igły itp. Nie nia pewności, czy czło­wiek ówczesny korzystał z miejscowych rud miedzi. Prawdopodobnie metal ten początkowo sprowadzano z Węgier.
Nowy okres rozwoju kultury materialnej stanowi odkrycie sposobu wytapiania żelaza i jego obróbki. Tajemnicę tę przyniesiono na nasze tereny prawdopodobnie z Europy południowej, skąd też chyba przywo­żono pierwsze gotowe wyroby żelazne.
Region świętokrzyski posiada znaczne złoża rud żelaza, występujące w kilku pasach. W środkowej części obszaru, w Dolinie Kielecko-Ła-gowskiej, rudy żelaza (hematyt, syderyt, limonit) występują w utworach ery paleozoicznej (dewon), podobnie jak w okolicy Nowej Słupi.
Na terenach pn.-wsch. rudy żelaza znajdują się w młodszych, mezo-zoicznych utworach (trias, jura) w okolicach Wąchocka, Suchedniowa,
Szałasu, Radoszyc, Ostrowca, Starachowic, Chlewisk, Końskich i Opo­czna.Najdawniejsze górnictwo żelazne polegało na rozgrzebywaniu zwie-trzelisk poziomów rudonośnych. Potem, gdy ruda w wychodniach wy­czerpała się, górnik musiał bić szyby, czyli otwory pionowe, od których prowadził chodniki. Wytapianie żelaza odbywało się w małych polowych piecach, tzw. dymarkach, których ślady znaleziono ostatnio k. Kunowa nad Kamienną, w okolicy Słupi, Grzegorzewie i w innych miejscowoś­ciach. Wydobywano również już dość wcześnie rudy miedzi i ołowiu.
Pierwsze historyczne wzmianki o górnictwie w regionie świętokrzyskim pochodzą z XIV w., kiedy to ustanowiono urząd żupnika olkuskiego i chęcińskiego (Mikołaj Bochner w r. 1396). W XV w. kopalnie chęciń­skie uniezależniły się od olkuskich, a niejaki Jan Karaś był już tylko chęcińskim żupnikiem.
Górników nazywano gwarkami. Wydatny rozwój górnictwa i hutni­ctwa na tym terenie przypada na 2 pol. XVI oraz na początki XVII w., kiedy to sprowadzono tutaj rodziny włoskich górników i hutników Cacciów z Bergamo. Cacciowie w kluczu samsonowskim urządzili na sposób włoski fabryki żelaza i stali.
Klęski polityczne w XVII i XVIII w. odbiły się ujemnie i na tutejszym górnictwie. Dopiero za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego zwrócono uwagę na rozwój przemysłu krajowego. Utworzono wtedy Komisję Kruszcową pod kierownictwem Krzysztofa Szembeka.
O stanie górnictwa krajowego pod koniec istnienia Polski przedroz­biorowej mówi dzieło ks. Józefa Osińskiego pt. Opisanie polskich żelaza fabryk z r. 1782 oraz Mappa szczególna Województwa Sandomierskiego… sporządzona przez Karola de Perthes — Pułkownika Wojsk Koronnych J.K.M. i Geografa, wydana w r. 1791.
Po trzecim rozbiorze górnictwo i hutnictwo na naszym terenie prze­szło na krótko pod zarząd austriacki, a od r. 1809 do Księstwa War­szawskiego.
Nowy, ważny okres dla tej dziedziny naszej gospodarki rozpoczął się po utworzeniu Królestwa Polskiego Kongresowego, gdy w r. 1816 dzięki staraniom Stanisława Staszica została utworzona w Kielcach Dyrekcja Główna Górnicza oraz związana z nią Szkoła Akademiczno-Górnicza.
Pomiędzy sprowadzonymi przez Staszica z Niemiec specjalistami znajdował się światowej sławy uczony geolog —Jerzy Bogumił Pusch, asesor górniczy oraz profesor w szkole górniczej w Kielcach, badacz Gór Świętokrzyskich.
Poczyniono wówczas znaczne wkłady w kopalnie rud miedzi, żelaza j ołowiu w okolicach Kielc i Chęcin, odnowiono szereg kopalń i zakła­dów przemysłowych, przebudowano i zmodernizowano urządzenia prze­starzałe, zaplanowano nowe inwestycje, np. w rejonie nad rz. Kamienną, w Białogonie, Miedziance,Samsonowie. Znaczniejszy jednak rozwój przemysłu żelaznego na tym terenie przypada na lata następne, już po ustąpieniu Staszica, a pod kierownictwem ministra Ksawerego Druc-kiego-Lubeckiego. Rządowe zakłady górniczo-hutnicze podlegały wtedy Wydziałowi Górnictwa Krajowego w Komisji Przychodów i Skarbu. Teren podzielono na tzw. dozorstwa, z których 4 obejmowały obszar dawnego Zagłębia Staropolskiego i miały swe siedziby w Miedzianej Górze, Suchedniowie, Samsonowie i Białogonie.
W tym czasie rozpoczęto niektóre prace w Sielpi k. Końskich, budowę wielkich zakładów w Bobrzy, regulację rz. Kamiennej, przebudowę Sta­rachowic, huty w Białogonie, urządzenie tzw. dróg górniczych i inne. Wybuch powstania listopadowego wstrzymał zaczęte prace, z których wiele już nigdy nie dokończono.
W r. 1833 górnictwo i hutnictwo krajowe przeszło pod zarząd ówcze­snego Banku Polskiego. Wówczas to dozorstwa suchedniowskie, samso-nowskie, miedzianogórskie i białogońskie połączono w tzw. okręg wscho­dni z siedzibą zarządu w Suchedniowie.
W tym czasie rudy żelaza wydobywano w różnych punktach położo­nych w Dolinie Kielecko-Łagowskiej oraz w Miedzianej Górze, Łubiance, w okolicach Wąchocka i Parszowa, pod Starachowicami, w Dalejowie, w Świniej Górze, k. Krasnej, Maleńcu i w wielu innych miejscowościach. Wielkie piece były wtedy czynne w Starachowicach, Bzinie, Rejowie, Parszowie, Mostkach, Mroczkowie, Samsonowie i Królewcu. Ponadto pracowały tzw. kuźnice, czyli fryszerki w Michałowie, Wąchocku, Mar­cinkowie, Bzinie, kilka w okolicy Suchedniowa, Samsonowa i w innych punktach.
W Sielpi, Michałowie, Brodach i Nietulisku urządzono później tzw.
pudlingarnic1. We wszystkich wypadkach korzystano z węgla drzewnego i miejscowych materiałów budowlanych (cios, gliny ogniotrwałe) oraz z siły wód spiętrzonych w stawach. Prócz zakładów rządowych było szereg przedsiębiorstw prywatnych, mniejszych.
Nowy okres w dziejach miejscowego przemysłu nastąpił po wybudo­waniu kolei z Tomaszowa Mazowieckiego do Bodzechowa i z Dąbrowy Górniczej do Dęblina pod koniec XIX w.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.