Łąki i pastwiska

Wiele razy w niniejszej książce mówiliśmy o gospodarczej działal­ności człowieka na Ziemi Sądeckiej. Najsilniej zaznaczyła się ona w ukształtowaniu współczesnych zbiorowisk łąkowych, które w ogromnej większości nie są zbiorowiskami pierwotnymi, ale zawdzięcza­ją swe powstanie człowiekowi. Początkowo ludzie swoje stada wy­pasali w lasach i dopiero rozwój hodowli zmusił ich do zmiany spo­sobu wypasu. Karczowanie i wypalanie lasów dały więc początek łąkom. Obecnie zbiorowiska łąkowe utrzymują się dzięki ustawicz­nemu koszeniu i wypasowi; zabiegi te nie pozwalają na rozwój zbio­rowisk zaroślowych i leśnych. W porównaniu z ekosystemami leśnymi, wymienione sztuczne i pomaturalne uprawy są pod wieloma względami upośledzone. Nie spotykamy tu rozbudowanej stratyfikacji pionowej, ekosystem w zasadzie jest jedno- lub dwuwarstwowy. W większości omawia­nych biocenoz nie ma również typowego dla lasu opadu ściółki, ponieważ wyprodukowana biomasa roślinna zostaje przeważnie zużyta na produkcję płodów rolnych, siana lub zjadana jest przez bydło. W tej sytuacji znacznemu zubożeniu ulega grupa reducentów – organizmów odżywiających się martwą materią organiczną. Stała eksploatacja tych zbiorowisk wymaga ciągłego ich nawo­żenia, ponieważ nawet krótkotrwałe zaniechanie go lub dostarcza­nie nawozu w nie wystarczającej ilości prowadzi szybko do wyjało­wienia gleby i degradacji roślinności. Na Ziemi Sądeckiej typowym przykładem wyjałowionych ekosystemów są niektóre pastwiska gór­skie zarośnięte bliźniczką psią trawką, zwane popularnie psiarami. Łąki i pastwiska, mimo że są tworami półnaturalnymi, zawierają w swoim składzie gatunkowym w większości rośliny rodzime, które pierwotnie występowały w widnych lasach, wzdłuż rzek i na nie­wielkich polankach śródleśnych. Ich zróżnicowanie florystyczne jest duże. Najbardziej rozpowszechnionym zbiorowiskiem Sądecczyzny są kośne łąki świeże z rajgrasem wyniosłym. Porastają one siedliska żyzne, sięgając do ok. 500 m n.p.m. W swoim składzie zawierają wiele gatunków traw szlachetnych dostarczających znacznej ilości dobrego siana. Inny typ łąk kośnych rozwija się na siedliskach bar­dziej wilgotnych, znajdujących się w Paśmie Kanińskim i u jego podnóża. Są to łąki z trzęślicą modrą. Występuje w nich kilka gatun­ków ciepłolubnych, jak sierpik barwierski, krwiściąg lekarski i czarci-kęs łąkowy. Rosną tu ponadto pelnik europejski, szelężnik mniej­szy, skrzyp błotny i wiele innych. Jest to zbiorowisko nie tylko bo­gate w gatunki, ale od wiosny do jesieni niezmiernie barwne. Obe­cność lak trzęślicowych w Sądecczyźnie jest interesującym zjawis­kiem, w Karpatach bowiem zbiorowiska te pojawiają się tylko spo­radycznie, a większe powierzchnie zajmują dopiero w dolinie Wisły. Po zaprzestaniu koszenia lub wskutek intensywnego wypasu miejsce łąk rajgrasowych i trzęślicowych zajmuje zbiorowisko pa­stwiskowe życicy trwałej i grzebienicy. Zbiorowisko to jest uboższe florystycznie i nie tak efektowne jak opisane poprzednio. Często spotkać w nim można babki: lancetowatą i zwyczajną, wiechlinę roczną, śmiałek darniowy, wilżynę bezbronną, ostrożeń polny, jas­kier ostry i in. Ten typ pastwisk jest na Ziemi Sądeckiej dosyć roz­powszechniony, co łączy się z rozwiniętą tutaj hodowlą bydła.Najbarwniejsze łąki występują na wysokości od 500 do 700 m n.p.m. Są to zbiorowiska z mietlicą pospolitą i niezwykle ozdobnym mie­czykiem dachówkowatym. Można też znaleźć w nich goryczkę wcze­sną, koniczynę panońską, pełnik europejski, piękne storczyki – gółkę długoostrogową i storczycę kulistą. Odmianą tych zbiorowisk są łąki z panującym przelotem pospolitym, przywiązane do siedlisk szczególnie ciepłych. Długa byłaby lista gatunków, które tutaj rosną, toteż z konieczności ograniczamy się do tych nielicznych tylko przy­kładów. Wędrując w wyższe jeszcze położenia Beskidu Sądeckiego, poznamy inne typy łąk należących do zbiorowiska wiechliny i cie­miężycy. Zajmują one wprawdzie niewielkie powierzchnie położo­ne powyżej 800 m n.p.m., ale są bardzo malowniczym akcentem krajobrazu. Niektóre z roślin osiągają wysokość 1 m. Charaktery­styczne gatunki w tym zbiorowisku to trawa – wiechlina Chaixa, ciemiężyca zielona o wielkich zielonych liściach zawierająca w kłą­czach alkaloid – weratraminę, biało kwitnący jaskier platanolistny, prosienicznik jednogłówkowy, pięknie pachnący storczyk gołek bia­ławy, niepozorna widliczka ostrozębna i podejźrzon księżycowy. Najwyższe, bezleśne wzniesienia Beskidu Sądeckiego, zwane ha­lami, pokrywają ubogie łąki złożone z bliźniczki psiej trawki. Gleba tutaj jest silnie zakwaszona, dlatego też rosną na niej przeważnie gatunki mało wymagające. Z traw spotykamy tymotkę alpejską, mietlicę pospolitą, tomkę wonną i wiele innych. Charakterystycz­nym składnikiem są turzyce: pigułkowata, blada i zajęcza. Prawdzi­wą ozdobą hal są kwiaty pięciornika złotego, a w paśmie Radziejo­wej także kwiaty kuklika górskiego, łatwego do rozpoznania po liś­ciach przerywano-pierzastych i dużych złotożółtych kwiatach. W okre­sie owocowania okrywa się on kulami złożonymi z licznych piórko­watych, błyszczących szyjek słupków. W tymże zbiorowisku na Hali Krajniej w paśmie Jaworzyny rośnie widłak alpejski. Trafiają się też storczyki – gołek białawy i gołka długoostrogowa.Niepełna byłaby charakterystyka łąk i pastwisk Ziemi Sądeckiej, gdyby nie wspomnieć jeszcze o dwóch ich typach. Na siedliskach skrajnie ubogich, na suchych i kamienistych glebach rozwija się pastwiskowe zbiorowisko wrzosu i bliźniczki psiej trawki. Niekiedy urozmaicają je krzaki jałowca lub mizernego świerczka. Zbioro­wisko to rozwija się przeważnie w niższych położeniach, nie prze­kraczając 800 m n.p.m. Mimo niekorzystnych warunków glebo­wych występuje tu stosunkowo wiele roślin kwiatowych. Sporo jest też mchów i porostów. Tu najczęściej można znaleźć chrobotek reniferowy i płucnicę islandzką. Pastwiska te szczególnie pięknie wyglądają w jesieni, kiedy rozkwitną wrzosy i pojawią się kwiaty okazałego dziewięćsiła bezłodygowego. Piękna ta roślina, o rozście­lonych na ziemi pierzastowcinanych i kłujących liściach, dźwiga na sobie wielki i efektowny koszyczek kwiatowy, który stał się przy­czyną niszczenia jej przez „miłośników przyrody”, mimo że dzie­więćsił jest gatunkiem ustawowo chronionym.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.