1

2

3

4

5

 

Rośliny i zwierzęta chronione

Na terenie Sądecczyzny występuje 49 chronionych gatunków roślin. Niektóre z nich, jak cis pospolity, brzoza ojcowska, jarząb brekinia, klokoczka południowa i wawrzynek wilczełyko, zostały omówione na poprzednich stronach książeczki, o wielu jednak na­wet nie wspomniano. Wydaje się więc, iż celowe będzie podanie ich nazw, co ustrzeże Cię, miły Czytelniku, przed zrywaniem roślin lub chwytaniem i zabijaniem zwierząt. Czyny te są w Polsce zabro­nione i surowo karane. Do bardziej okazałych roślin należy kosodrzewina, któ­ra podlega ochronie na stanowiskach naturalnych. W Sądecczyźnie znane jest jedno stanowisko tego gatunku, na Pustej Wielkiej. Cho­ciaż nie mamy pewności, czy jest ono naturalne, nie należy niszczyć rosnącej tam kosówki. Drugą z okazałych, a przy tym pnących roślin jest bluszcz pospolity, występujący niekiedy masowo w lasach gradowych. Ochronie podlegają okazy kwitnące, które w siedliskach naturalnych Sądecczyzny „spotyka się jedynie na Biało­wodzkiej Górze i w okolicy Czchowa, gdzie panują korzystne wa­runki termiczne. Pnącza sięgają wysoko w korony drzew i szcze­gólnie dobrze widoczne są w okresie zimowym. Kwiaty bluszczu skupiają się w baldachokształtne kwiatostany, poniżej których wy­rastają jajowate, zaostrzone liście, różne od pięcioklapowych liści z pędów płonnych. Interesującą cechą tego gatunku jest pora zakwi­tania przypadająca na wrzesień i październik, wskutek czego owoce dojrzewają w zimie. Bluszcz- należy do roślin dekoracyjnych, jest więc często sadzony w parkach, gdzie znajdując niekiedy korzystne warunki zaczyna kwitnąć. Kwitnące i owocujące okazy bluszczu po­chodzącego ze sztucznej uprawy możemy oglądać w Krynicy wzdłuż deptaku. Niektóre z gatunków chronionych to rośliny pospolite, jednakże ze względu na piękny wygląd, a niekiedy także zapach – masowo niszczone przez „miłośników przyrody”. Do takich gatunków na­leży śnieżyczka przebiśnieg, jedna z najwcześniej za­kwitających naszych roślin. Stosunkowo częste są także niektóre gatunki storczyków, których w Sądecczyźnie występuje aż 23. W olszynach najczęściej spotykamy listerę jajowatą, odznaczającą się niepozornym zielonym lub żółtozielonym okwiatem oraz dwoma dużymi, jajowatymi liśćmi. W lasach bukowych rośnie bezzieleniowy gnieźnik leśny, wskutek czego asymilaty konieczne do życia pobiera ze strzępek grzyba, z którym współżyje. Inny bezzieleniowy storczyk, bardzo rzadko znajdowany w cienistych lasach Beskidu Sądeckiego, to storzan bezlistny. Na łąkach i polanach całej Sądecczyzny rosną: storczyki samiczy, bzowy i plamisty, gołka długoostrogowa i kruszczyk szerokolistny. Drugi gatunek tego ostatniego rodzaju – kruszczyk błotny wybiera siedliska bardziej podmokłe i niżej położone. Z łąk koło Kąclowej podawany był storczyk drobnokwiatowy, a także kręczynka jesienna, znana ponadto z Królowej, Trzetrzewiny i Świdnika. Na łąkach oraz w lasach spotykamy podkolan biały, o białych, dużych, pięknie pachnących kwiatach. Jego najbliższy krewniak, podkolan zielonawy, nie ma zapachu i przeważnie rośnie tylko w lasach. Z sie­dliskami zaroślowymi związany jest niezmiernie rzadki storczyk blady oraz nieco częściej spotykany storczyk męski. W paśmie Jaworza i w Beskidzie Sądeckim na łąkach w wyższych położeniach szczególnie malowniczo wyglądają bladofioletoworóżowe kuliste kwiatostany storczycy kulistej oraz zbite, wałeczkowate, białawe lub żółtobiaławe kwiatostany gołka białawego. Obok nich rośnie niezbyt efektowna ozorka zielona. W słonecznych zaroślach i wid­nych lasach koło Tęgoborzy, Zbyszyc i Kurowa bardzo rzadko można spotkać się z buławikiem wielkokwiatowym o dużych – jak nazwa wskazuje – białożółtawych kwiatach. Równie rzadko, choć w całej Sądecczyźnie, występuje na podobnych siedliskach buławik mieczolistny, o białych kwiatach i wąskich, lancetowatych liściach. Z pasma Radziejowej podano wyblin jedno listny, żłobik koralowy oraz cha­rakterystyczną dla kwaśnych siedlisk listerę sercowatą. Wcale licznie reprezentowana jest w Sądecczyźnie rodzina goryczkowatych. Z wyjątkiem nie podlegającej ochronie go­ryczki trojeściowej, której zakwitnięcie oznacza początek jesieni, wszystkie pozostałe tutaj rosnące gatunki pozostają pod ścisłą ochro­ną, mimo iż niektóre, np. goryczka wczesna lub goryczka austriacka, są roślinami stosunkowo częstymi. Znacznie rzadsze są jednak inne gatunki, np. goryczka krzyżowa, pojawiająca się koło Zbyszyc i Mar­cinkowic, goryczka orzęsiona, spotykana w widnych zaroślach lub miejscach skalistych, i goryczka wąskolistna, znana tylko z wilgotnych łąk Pasma Kanińskiego. W Sądecczyźnie występuje pięć gatunków widłaków, re­prezentujących bardzo stary, historyczny element rośliny. Naj­pospolitszymi są widłak goździsty, zwany także widłakiem babimórem, który najchętniej rośnie w miejscach suchych i słonecznych, oraz widłak wroniec, częsty po lasach. Zaledwie z kilku stanowisk znane są widłak jałowcowaty i widłak spłaszczony. Największą rzadkością jest jednak widłak alpejski, o którym już była mowa, a któremu grozi zagłada, ponieważ usiłuje się zalesić halę, na której rośnie. Spośród paproci do gatunków chronionych na Ziemi Sądec­kiej należą pióropusznik strusi i języcznik zwyczajny. Pióropusznik strusi rośnie tylko w dolinie Czerczy, gdzie ze względu na postę­pującą zabudowę grozi mu zagłada. Interesująca to paproć, posiada bowiem dwa rodzaje liści. Liście płonne tworzą wąski i głęboki lejek, wewnątrz którego wyrastają znacznie krótsze i sztywne liście zarodnionośne. Języcznik zwyczajny jest jedynym w naszej florze ga­tunkiem paproci o liściach nie pociętych, przypominających wyglą­dem język. W granicach Sądecczyzny jest to roślina rzadka, chociaż tuż poza jej obszarem – na szczycie Chełmu oraz w pobliskich Pie­ninach – ma stosunkowo duże stanowiska. Rodzinę jaskrowatych reprezentują: piękny pełnik euro­pejski, który występuje w nielicznych miejscach w Paśmie Kanińskim oraz w dolinach Białej Dunajcowej i Roztoki Wielkiej, dwa gatunki tojadów o fioletowoniebieskich hełmiastych kwiatach ­tojad dzióbaty i mołdawski, rosnące w lasach okolic Krynicy, a także orlik pospolity z oryginalnymi kwiatami, z których każdy ma pięć ostróg. Naszą listę chronionych roślin zamykają dwa gatunki. Jednym z nich jest wspominany już wcześniej dziewięćsił bezło-dygowy, który swą krasę zawdzięcza dużemu, średnicy 7-15 cm koszyczkowi, wyrastającemu z krótkiej łodygi, ulistnionej długimi, głęboko wcinanymi kolczystymi liśćmi. Koszyczki te mają ciekawą właściwość biologiczną, mianowicie otwierają się tylko w dni sło­neczne ok. godz. 7 rano, a zamykają o godz. 19, pozostając zamknięte także w dni pochmurne i słotne. Niestety, jest to roślina w okrutny sposób tępiona, każdy bowiem uczestnik kolonii i wycieczki uwa­ża za punkt honoru przywiezienie jej do domu i zawieszenie na ścia­nie. Piękną rośliną jest także lilia złotogłów, którą można spotkać na terenie całej Sądecczyzny. Łodygi tej byliny dochodzą niekiedy do 150 cm wysokości i zakończone są kwiatostanem złożo­nym ze zwisających, dużych, brunatnopurpurowoczerwonych kwia­tów. Spośród listków każdego okwiatu, zagiętych ku górze, wystaje sześć dużych czerwonych pręcików otaczających słupek z długą szyjką. Całość stanowi piękny motyw dekoracyjny, często wyko­rzystywany w sztuce góralskiej. Zwierząt podlegających ochronie prawnej jest na Ziemi Sądec­kiej wiele. Wśród ssaków drapieżnych spotykanych na Sądec­czyźnie do gatunków chronionych należą: niedźwiedź, żbik, gro­nostaj, łasica i kuna domowa. Ponadto ochronie podlegają: popielica, orzesznica, wszystkie gatunki nietoperzy i ryjówek oraz kret i jeż. Większość ptaków zaliczana jest do gatunków chronionych, dlatego łatwiej zapamiętać te, które nie są chronione, a mianowicie: gawron, sroka, wrona i wróbel. Ochrona gadów obejmuje wszystkie gatunki z wyjątkiem żmii, natomiast spośród płazów ochronie podlegają: traszki, ropuchy, rzekotka, kumaki nizinny i górski i salamandra. Nie objęto jedynie ochroną żab, które odławiane są na eksport. Chronione są wszystkie gatunki trzmieli z uwagi na rolę, jaką te owady pełnią w zapylaniu roślin owadopylnych występują­cych w naturalnych biocenozach’ i uprawach, a także biegacze- drapieżne chrząszcze, które polując na szkodniki skutecznie zapo­biegają ich masowemu rozmnażaniu. Dwa inne gatunki chrząszczy chronione są ze względu na swą wielką rzadkość. Są to jelonek ro­gacz, znany obecnie w Polsce z 45 stanowisk, i o wiele rzadsza na­dobnica alpejska, która występuje na 20 zaledwie stanowiskach. Ochronie podlegają także okazałe gatunki motyli: niepylak mnemozyna, paź żeglarz i zmierzchnica trupia główka. Dwa pier­wsze gatunki występują na Sądecczyźnie jeszcze w kilku miejscach, lecz ich zasięg kurczy się z roku na rok, trzeci natomiast pojawia się tylko przelotnie.

Zanieczyszczenia środowiska przyrodniczego

Do znacznego zanieczyszczenia środowiska przyrodniczego Ziemi Sądeckiej, przede wszystkim rzek i potoków, przyczynia się także niekontrolowany rozwój ośrodków miejskich i wczasowych. Współczesna flora synantropijna Sądecczyzny liczy 115-120 ga­tunków, tj. ok. 12% ogólnej liczby rodzimych roślin kwiatowych tu rosnących. Składają się na nią dwie grupy gatunków. Jedna z nich utworzona jest z roślin rodzimych, które na siedliska zmienione przez człowieka wkroczyły z biocenoz pierwotnych. Do takich gatunków należy podbiał pospolity, pokrzywa zwyczajna i wiele innych. Drugą grupę tworzą tzw. antropofity, tj. rośliny obcego pochodzenia. Najchętniej występują one na siedliskach ruderalnych, ale część z nich rośnie także w biocenozach pół naturalnych, a nawet w warunkach pozornie naturalnych. Dzisiaj nikomu nie przyjdzie do głowy, że pospolita w dolinach rzecznych nawłoć późna pochodzi z Ameryki Północnej i przywę­drowała do Polski stosunkowo niedawno. Warto podać kilka dal­szych przykładów. Tatarak zwyczajny, rosnący w wielu stawkach i na brzegach jezior Rożnowskiego i Czchowskiego, pochodzi z Azji Wschodniej. Nie przystosowany do miejscowego klimatu, rozmna­ża się wyłącznie wegetatywnie. Z Azji Wschodniej pochodzi rów­nież niecierpek drobnokwiatowy. Jego obecność w Europie datuje się dopiero od 1937 r., obecnie jednak roślina ta występuje już nie tylko na polach i przychaciach, ale zaczyna także wkraczać do bio­cenoz leśnych. Z obszaru śródziemnomorskiego pochodzi pieprzycznik przydrożny – stały mieszkaniec nasypów kolejowych. Nie­kiedy flora Sądecczyzny powiększa się także o uciekinierów z ogro­dów. Tak jest np. z rudbekią nagą, która przed kilkunastu laty osie­dliła się w zaroślach nadrzecznych koło Klęczan. Fauna synantropijna grupuje się w dwu głównych środowiskach. Jednym z nich są uprawy rolne i sady, posiadające specyficzny świat zwierząt, szczególnie bezkręgowych. W porównaniu do upraw trwa­łych np. łąk i pastwisk fauna ta odznacza się widocznymi cechami negatywnymi – ubóstwem składu gatunkowego, znaczną przewagą liczebności jednego ewentualnie kilku gatunków szeroko rozsie­dlonych, łatwo przystosowujących się do nagłych i niekorzystnych zmian środowiska. Tłumaczyć to zjawisko możemy w ten sposób, iż w wyniku użytkowania rolniczego nastąpiło ogromne ujednolice­nie warunków środowiska na stosunkowo dużych obszarach globu ziemskiego. Uprawa roli ułatwiła rozprzestrzenianie się gatunkom wszędobylskim, nie wyspecjalizowanym, które dzięki swej dużej rozrodczości i plastyczności ekologicznej łatwo zasiedlają nowe ob­szary, nie mogą się na nich jednakże długo utrzymywać, ponieważ są wypierane przez konkurencję gatunków wyspecjalizowanych. Pola uprawne zaorywane co roku możemy traktować jako prymitywne, niedojrzałe ekosystemy, zabiegi zaś rolnicze to nic innego jak zapo­bieganie nieuchronnej sukcesji. Niedopuszczanie do procesu sukcesji uniemożliwia zasiedlanie pól gatunkom wyspecjalizowanym, bez­wartościowym z gospodarczego punktu widzenia. Specyficzną entomofaunę mają również sądeckie sady śliwo­we i jabłoniowe. Jak wynika z przeprowadzonych badań, występu­jące tu gatunki szkodników odznaczają się innym składem gatunko­wym i większą liczebnością w porównaniu z obszarem położonym na północ od obszarów górskich. Różnice te spowodowane są przede wszystkim wpływem lokalnego klimatu. Jeden z najgroźniejszych miejscowych szkodników śliw – przedstawiciel czerwców, misecznik śliwowy – pojawił się tu masowo w latach 1920-1930, powodując wysychanie porażonych drzew. Obecnie gatunek ten stale czyni duże szkody w zaniedbanych, nie opryskiwanych sadach. Wśród szkodników jabłoni najbardziej dały się we znaki miodówka jabło­niowa, owad podobny do mszyc i spokrewniony z nimi, kwieciak jabłkowiec, przedstawiciel chrząszczy z rodziny ryjkowców, oraz dwa gatunki motyli — owocówka jabłkóweczka i namiotnik jabło­niowy. Ostatnio jednak konsekwentne zabiegi ochronne przyniosły pożądane rezultaty i gradacje szkodników sadów zostały na Ziemi Sądeckiej opanowane. Drugim odrębnym ekologicznie siedliskiem wykorzystywanym przez zwierzęta są zabudowania – zarówno gospodarskie, jak i po­mieszczenia mieszkalne. Oprócz pospolitych gryzoni i drobnych ptaków żyje tu maleńki owadożerny zębiełek karliczek, kilka gatun­ków nietoperzy, a z drapieżnych – kuna domowa i tchórz. W za­budowaniach gnieżdżą się stale kawka, kopciuszek, sowy – płomykówka i puszczyk, w miastach zaś sierpówka. W pobliżu zabudowań spotkać możemy gniazda sroki, kosa, szpaka, kulczyka, pokrzewki ogrodowej oraz wielu innych gatunków zarostowych i leśnych. Fauna synantropijna, związana z pomieszczeniami mieszkalnymi i gospodarskimi, rozwinęła się również wśród bezkręgowców. Mucha domowa, zamieszkujące piwnice stonogi i kosarze z najczęściej spo­tykanym Opilio parietinus, a także kilka gatunków ślimaków stanowią wybrane przykłady tej dosyć już licznej grupy gatunków.

Wpływ człowieka na środowisko

Na początku naszego stulecia stosunek człowieka do wielkich drapieżników zaczynał się powoli zmieniać, stały się one już zbyt rzadkie, aby wyrządzane przez nie szkody były uciążliwe, a świado­mość, że niektóre z nich mogą wyginąć zupełnie, nakazywała wal­czyć o ich zachowanie. Dobrym przykładem zmian w mentalności był podręcznik łowiectwa Wiesława Krawczyńskiego wydany w 1924 r. Autor w rozdziale poświęconym żbikowi tak pisał: „jest dla łowiec­twa bezwzględnie szkodliwy, tępić go jednak szerokim opisem nie będziemy, bo występuje już tak sporadycznie, że trzeba mu także dać żyć, jako rzadkiemu już okazowi”. Powoli, lecz systematycznie drapieżne zwierzęta odzyskują utracone terytoria, stają się również coraz liczniejsze. Przykładem niech będzie żbik, o którym mamy nieco historycznych danych. W 1929 r. w obecnych granicach Polski znany był tylko jeden osobnik wykazany z nadleśnictwa Stary Sącz. W latach pięćdziesiątych służba leśna Ziemi Sądeckiej znalazła już kilka sztuk, rozmieszczonych głównie w jej południowej części. Obecnie na Sądecczyźnie żyje kilkanaście osobników tego gatunku. Fauna drobnych kręgowców i zwierząt bezkręgowych nie była narażona na tak intensywne tępienie jak duże ssaki i ptaki, toteż jej skład gatunkowy i liczebność nie ulegały w zasadzie większym zmianom. Można nawet przypuszczać, że niektóre gatunki stawały się coraz bardziej pospolite. Dotyczy to przede wszystkim zwierząt synantropijnych, które rozpowszechniały się na Ziemi Sądeckiej wraz ze zwiększaniem liczby punktów osadniczych oraz pomnaża­niem liczby ludności. W XIX w. rozplenił się tutaj szczur wędrowny, ogromnie pospolita stała się wrona. Dzięki wycięciu lasów na po­wstałych zrębach pojawiło się wiele ciekawych stepowych bezkrę­gowców. Przypuszcza się, że zmniejszenie powierzchni leśnej po­zwoliło dwu pięknym gatunkom motyli – niepylakowi apollo i spo­krewnionemu z nim niepylakowi mnemozynie – skolonizować ob­szary uprzednio przez nie nie zajęte. Rozmnożyły się również szko­dniki roślin uprawnych, powodując dotkliwe szkody w latach maso­wych pojawów. W 1869 r. nastąpił pojaw wielkiego szkodnika zbóż -muchówki, niezmiarki paskowanej. W raporcie do władz zwierzchnich starosta powiatu sądeckiego donosił, iż z winy tego szkodnika uległo zniszczeniu 5/6 plonu pszenicy i 3/4 jęczmienia. Kilkanaście lat póź­niej miejscowy przyrodnik, Fryderyk Schille, zanotował niespoty­kany pojaw innego szkodnika: „W roku 1892 pojawiły się one gą­sienice – przyp. aut. w tak wielkiej ilości, że zdołały ogołocić zupeł­nie z liści sady miasta Starego Sącza, wsi Barcic, Rytra, Młodowa i innych. W czasie latania tego motyla bieliły się ogrody i drogi od jego niezmiernych mas, a na pniach i gałęziach drzew, oblepionych gęsto poczwarkami, kory nie można było nawet dojrzeć”. Motyl ten zwie się niestrzęp głogowiec i znany jest z masowych nieregularnych pojawów. Pod koniec XIX w. rozpowszechniła się w Polsce moda na ko­lekcjonowanie owadów, przede wszystkim motyli i chrząszczy. Ko­lekcjonerstwo, będące przyjemnym i częstokroć pożytecznym hobby, stanowiło jednak ogromną groźbę dla okazałych a zarazem rzadkich gatunków, każdy bowiem hobbysta za punkt honoru uważał pozy­skanie ich do swojej kolekcji. Wydaje się zupełnie pewne stwierdze­nie, że właśnie w wyniku działalności zbieraczy wyginął w Beskidach jeden z najpiękniejszych krajowych motyli – niepylak apollo. Warto podkreślić, że najdłużej zachował się on na Ziemi Sądeckiej, gdzie ostatnie stanowisko w okolicach Tylmanowej zniszczono w 1933 r., podczas gdy na innych beskidzkich stanowiskach motyl ten nie do­trwał do 1920 r. Od zachłanności kolekcjonerów ucierpiały też dwa inne okazałe motyle krajowe – paź żeglarz i niepylak mnemozyna. W tym samym okresie nastąpiły bardzo poważne zmiany w szacie leśnej. W wielu miejscach na dużych obszarach przeprowadzono zręby zupełne. W miejsce wyciętych lasów założono jednogatunko-we kultury, złożone często z drzew obcego pochodzenia, nie przy­stosowanych do warunków miejscowych. Poza tym do lasów wpro­wadzono gatunki egzotyczne, np. róbinię, zwaną błędnie akacją, lub daglezję zieloną. Wskutek rabunkowej gospodarki uległa zmianie także jakość drzewostanów.Współcześnie niewątpliwie największym, na nie spotykaną dotąd skalę zagrożeniem miejscowej przyrody jest intensyfikacja i chemi­zacja gospodarki rolnej i leśnej oraz gwałtowny wzrost zanieczysz­czenia środowiska. Plagi te stanowią totalne niebezpieczeństwo, dlatego też cała flora i fauna wymagają aktywnej ochrony. Masowe wprowadzanie chemicznego zwalczania szkodników i chwastów w rolnictwie oraz powszechne użycie nawozów sztucznych powo­duje w krótkim czasie gwałtowne zmniejszanie się liczby gatunków w biocenozach podlegających tym zabiegom. W leśnictwie ogromne szkody w świecie roślin i zwierząt poczyniło wprowadzenie dużych, jednowiekowych plantacji świerka i innych drzew, często obcego pochodzenia. Współczesna gospodarka leśna stosuje szybkie usuwa­nie przerośniętych starodrzewi, powałów i wykrotów, stanowiących przecież doskonałe kryjówki i miejsca rozrodu prawie wszystkich dużych ssaków drapieżnych, ponadto orłów, puchacza, głuszca, a także nieprzeliczonej rzeszy drobnych ssaków, ptaków i owadów. Wykroty i powały są również siedliskiem rzadkich gatunków roślin zielnych, mchów, porostów i grzybów.

Przyroda i człowiek

Uboga i kamienista Ziemia Sądecka nie odznacza się obfitością form skalnych. Pod tym względem niewiele odbiega od obszarów przylegających od wschodu i od zachodu. Ciekawsze formy skalne rozrzucone są tylko tu i ówdzie, przy czym najwięcej skal występuje w Beskidzie Sądeckim. Z pasma Radziejowej znane są: Skałka św. Kingi, Skałka Gabońska oraz Wietrzne Dziury. W paśmie Jawo­rzyny Krynickiej występuje znacznie więcej odosobnionych skałek. Najbardziej interesujące to Diabelski Kamień na Jaworzynie Kry­nickiej, skały w pobliżu Wierchu nad Kamieniem i Zadnie Góry. Skały te, mimo znacznych niekiedy rozmiarów, otoczone zazwy­czaj lasem, na ogół nie są siedliskiem dla typowych skalnych gatun­ków roślin kwiatowych, co najwyżej rosną tutaj paprotka zwyczajna lub rozchodnik karpacki. Na skałkach w pobliżu rezerwatu w Barnowcu, koło wodospadu sopotnickiego i na Skałce Gabońskiej wy­stępuje powojnik alpejski, piękna pnąca roślina, o dużym niebiesko-fiołkowym okwiecie. Ciekawsza jest natomiast flora mszaków i po­rostów. Na skałce Wierchu nad Kamieniem znajduje się stanowisko arktyczno- alpejskiego porostu krwawa właściwego, który w Pol­sce rośnie poza tym tylko na Babiej Górze, oraz stanowisko tarczownicy ściennej znanej jeszcze z Sudetów. Z mszaków typowo skal­nym gatunkiem jest kędzierzawiec Dicranoweisia crispula. Znacznie ciekawiej dla przyrodnika przedstawiają się skałki wy­stępujące w dolinach Dunajca i Popradu na wysokości 30-40 m po­nad dnem doliny. Porośnięte są one ciepłolubnymi zaroślami z du­żym udziałem różnych gatunków róż, szakłakiem itp. Z bardziej interesujących gatunków spotkać w nich można dziewannę drobno-kwiatową, ciemiężyk białokwiatowy, oman łąkowy, driakiew żół­tawą i pajęcznicę gałęzistą. Na wielu skałkach doliny Dunajca między Krościenkiem a Zarzeczem masowo występuje trzcinnik pstry, który przywędrował tutaj z Pienin. Najpełniej roślinność skalna rozwinięta jest na Białowodzkiej Gó­rze, najeżonej w górnej swej części piaskowcowymi skałami o le­piszczu wapiennym. Dzięki temu występuje tutaj kolonia roślinności wapieniolubnej. Niektóre z tutejszych gatunków można znaleźć także w dolinie Dunajca, inne dopiero w Pieninach lub też na wa­piennych skałach Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Szczegóło­wy opis roślinności Białowodzkiej Góry zamieszczamy nieco dalej, w tym zaś miejscu zwracamy uwagę na niektóre tylko elementy. Typowo skalnymi gatunkami są tutaj niepozorne krzewy irgi czarnej i zwyczajnej, czosnek skalny, przewiercień sierpowaty i okrzyn szerokolistny. Tworzą one wyjątkowo stare zbiorowisko, brak danych nie pozwala jednak sprecyzować, kiedy dokładnie mogło powstać. Współczesne oblicze przyrody Ziemi Sądeckiej dalekie jest od stanu pierwotnego. Ogromny udział w jego ukształtowaniu przy­padł człowiekowi. Po raz pierwszy zetknął się on z miejscową florą i fauną prawdopodobnie ok. 8 tys. lat p.n.e., dopiero jednak datu­jące się od VII w. n.e. osadnictwo historyczne wprowadziło czło­wieka na stałe na obszar Ziemi Sądeckiej. W zamierzchłych czasach początków państwa polskiego znacznie odlesiona została Kotlina Sądecka oraz fragmenty dolin Dunajca i Popradu, będące wówczas dogodnymi szlakami kupieckich wędrówek. Kolonizacja dolin rzek sądeckich nastąpiła nieco później, bo dopiero w XIII i XIV w. W tym okresie Beskidy porośnięte były zwartą, pełną zwierza puszczą, a osa­dnictwo nie sięgało powyżej 600-700 m n.p.m. Wprowadzenie uprawy i hodowli wiązało się ze stworzeniem zu­pełnie nowych biocenoz, z charakterystycznym dla nich, często bo­gatym w gatunki światem roślin i zwierząt. Zapewne wraz z rozwo­jem rolnictwa pojawiły się pierwsze chwasty polne i niektóre rośliny łąk i pastwisk, rozwinęły się także interesujące zespoły zwierząt. Z roślin możemy tu wymienić chaber bławatek i babkę lancetowatą, ze zwierząt charakterystyczne dla tych biocenoz niektóre gatunki stepowe, jak polnik zwyczajny, skowronek polny, oraz mogące się masowo rozprzestrzeniać mysz polna, kret i ryjówka aksamitna. Razem z osadnikami, choć niezależnie od ich woli, przybyły tu pierwsze gatunki żyjące w bezpośrednim sąsiedztwie człowieka. Były to rośliny ruderalne oraz powszechnie znani przedstawiciele świata zwierząt: mysz domowa, wróbel i dwa gatunki jaskółek – dy-mówka i oknówka.W XIV w. zaznaczył się już negatywny wpływ człowieka na miej­scową przyrodę. Przyczyniły się do tego m.in. przywileje dane miesz­kańcom nowych osad powstałych przez wykarczowanie lasu. Tak zwani colom za wykarczowanie rubeta, czyli zarośli i mniej zwartych lasów, otrzymywali zwolnienie z czynszu na lat 10 i z dziesięciny na 6 lat, jeżeli natomiast wykarczowali silva nigra, tj. gęsty las mieszany, byli zwolnieni z opłat czynszowych na 20 lat i na 12 lat z dziesięciny. Postępująca kolonizacja i rozwój przemysłu stale uszczuplały zasoby leśne. W XVI i XVII w. skolonizowana została na prawie wołoskim duża część dorzecza Popradu i górna część dorzecza Kamienicy Nawój owskiej. Rozwój gospodarki pasterskiej i związane z tym okre­sowe wypasy w lasach zahamowały w wielu miejscach naturalne od­nawianie lasu i ułatwiały wnikanie wielu gatunków obcych pierwotnej biocenozie. W XVII w. na terenie starostwa muszyńskiego, obej­mującego najbardziej południowo-wschodnią część Sądecczyzny, trzeba było na skutek wytrzebienia lasów zlikwidować przemysł szklany, który w XVI w. znajdował się jeszcze w pełni rozwoju. Do niszczenia lasów przyczyniał się także eksport drewna, wyrób na miejscu gontów, smoły i popiołu drzewnego. Konsekwencją takiej działalności człowieka było rozdrobnienie kompleksów leśnych i uszczuplenie ich składu gatunkowego. Pro­ces ten, obok intensywnego tępienia zwierzyny, stał się główną przy­czyną zaniku wielu gatunków zwierząt na obszarze Ziemi Sądeckiej. Wśród zamieszkujących lasy sądeckie wielkich ssaków najzacieklej tępiono drapieżniki, uważane powszechnie za gatunki szkodliwe, sta­nowiące niepotrzebną konkurencję dla człowieka. Ich liczebność zmalała do tego stopnia, że już w XIX w. praktycznie nie było tu ani wilka, ani niedźwiedzia, a pod koniec tego stulecia wytępiony został również żbik. W tym okresie nie lepiej przedstawiała się sy­tuacja kopytnych – jelenia, sarny i dzika. Tępiono również bezlitoś­nie drapieżne ptaki, nie oszczędzając nawet najrzadszych i najoka­zalszych gatunków. Wspomniany już dr Niezabitowska znajomość wielu z nich opierał na informacjach czerpanych na podstawie za­strzelonych okazów. Wiedział, iż na Sądecczyźnie występuje orzeł przedni, bo w okolicy Rytra dwa osobniki schwytano w żelazne pu­łapki, jednego zaś zastrzelono. Podobnie „stwierdził” w tych okoli­cach występowanie orła bielika, którego dwie sztuki zastrzelono w Gródku nad Dunajcem.

Biocenoza wody

Ważnym składnikiem biocenoz wodnych są płazy. Na Ziemi Są­deckiej żyje większość krajowych gatunków, przy czym godne uwa­gi jest ich rozmieszczenie. Niektóre, np. żaba trawna czy ropucha zwyczajna, osiągają najwyższe wzniesienia Beskidów, zamieszkując równocześnie tereny nizinne. Inne, np. kumak nizinny, żaba wodna czy rzekotka, ograniczają się wyłącznie do obszarów niżej położo­nych, natomiast traszki – górska i karpacka, salamandra i kumak górski zasiedlają wyłącznie obszary gór i wyższych partii Pogórza. Pisząc o wodach nie sposób pominąć największego ich bogactwa – ryb. Rzeki i potoki Sądecczyzny, a wśród nich toczący chłodne i dobrze natlenione wody Dunajec, słyną z dużej liczebności żyjących tu gatunków, a także ze znacznych rozmiarów wielu złowionych w tych rzekach ryb. Powstanie zapory rożnowskiej i czchowskiej stworzyło zupełnie nową sytuację w gospodarce rybackiej tego ob­szaru. Dwa duże zbiorniki wodne umożliwiają bytowanie wielu ga­tunkom ryb jeziornych, utrudnione natomiast zostało poruszanie się gatunków wędrownych. Zapora rożnowska stanowi szczególne zagrożenie dla troci, najważniejszego gatunku w gospodarce rybac­kiej na Dunajcu. Prócz troci z przepławek korzystają również i inne gatunki: węgorz, świnka, ukleja, brzana, brzanka oraz boleń. W nie­wielkiej stosunkowo liczbie wędruje czasem osiadły kleń, rzadko spotykane są w przepławkach okonie, certy, płocie, jelce, sandacze, liny, karasie oraz leszcze i szczupaki. Wędrujące osobniki po pewnym czasie wracają w dół rzeki i tu napotykają przeszkodę w postaci turbin rożnowskiej elektrowni wodnej. Łopatki pracujących turbin uderza­ją z taką częstotliwością, iż ryby mierzące ponad 30 cm narażone są na uderzenia i uszkodzenia ciała. Najtrudniej przechodzą przez turbiny węgorze i miętusy, uszkodzeniu ulega również znaczna liczba troci. Ryby potoków górskich i górnych odcinków rzek – pstrąg i lipień -nie ucierpiały od zapory. Dla nich największym i stale rosnącym zagrożeniem jest zwiększające się zanieczyszczenie miejscowych wód płynących. Fakt ten obserwować można szczególnie dobrze na przykładzie Kryniczanki, która przyjmując nie oczyszczone ścieki miejskie z Krynicy jest siedliskiem życia tylko nielicznych, skraj­nie wytrzymałych na zanieczyszczenie gatunków bezkręgowców. Zwierzęta bezkręgowe zasiedlają rzeki i potoki górskie w niewiel­kiej liczbie gatunków. Przeciętnie w określonym miejscu znaleźć ich możemy zaledwie kilkadziesiąt, cała zaś rzeka lub większy potok zawiera 200-300. Do najciekawszych należą nieliczne w gatunki grupy owadów: jętki, widelnice i chruściki. Te stosunkowo słabo latające zwierzęta wytworzyły wiele lokalnych populacji ograniczo­nych często do niewielkich odcinków Karpat. Przykładem takiego gatunku jest chruścik Ryacophila fasciata. Żyje on wyłącznie w strefie przyźródliskowej małych karpackich potoków leśnych. Niezwykle interesującym trybem życia odznacza się Beraea maurus, inny gatunek tego samego rzędu owadów. Jego larwy żyją w źródłach i zimnych potokach górskich na omszałych kamieniach opryskiwanych przez wodę. Dno każdej rzeki zasiedlone jest przez ogromną liczbę rozmaitych bezkręgowców. Fauna denna bentofauna Dunajca i Popradu za­wiera ponad 260 gatunków bezkręgowców. Wśród nich najliczniej reprezentowane są muchówki z rodziny ochotkowatych, chruściki oraz jętki i widelnice, rzadko natomiast spotykamy tu pijawki i mię­czaki. Organizmy żyjące w Dunajcu dzielą się na kilka grup ekolo­gicznych. Pierwsza grupa obejmuje te zwierzęta, które nawiązują do górskiego charakteru rzeki, następna skupia faunę charaktery­styczną dla jej środkowego biegu, trzecia, występująca już w zasa­dzie poza obrębem Ziemi Sądeckiej — faunę siedlisk charakterystycz­nych dla dolnego biegu rzeki. Jeszcze inną grupę stanowią gatunki rozwijające się intensywnie wraz ze wzrostem zanieczyszczenia wo­dy, co szczególnie dobrze widać, gdy rzeka przepływa przez większy ośrodek miejski, np. Nowy Sącz. Powstanie zbiorników zaporowych na Dunajcu stworzyło szansę zasiedlenia zupełnie nowego biotopu również wielu gatunkom zwie­rząt bezkręgowych. Dało również możliwość dokładnego i systema­tycznego prześledzenia zjawiska sukcesji organizmów w ciągu ok. 30 lat. Szczególnie interesujące było powstanie nowej, nie występu­jącej w rzekach grupy organizmów planktonowych, swobodnie uno­szących się w wodzie. Początkowo, w trzy lata po spiętrzeniu zbior­nika, zespół roślin i zwierząt planktonowych był bardzo ubogi za­równo pod względem liczby gatunków, jak i zagęszczenia ich po­pulacji. W kilka lat później plankton dolnej części zbiornika roż­nowskiego wykształcił cechy typowe dla planktonu jeziornego. Osta­teczne ukształtowanie zespołów zwierząt unoszących się w wodzie przypadło na lata sześćdziesiąte. Skład gatunkowy fauny pozostał stosunkowo ubogi. Największe zagęszczenie populacji organizmów planktonowych utrzymuje się w środkowej części zbiornika. Pod względem liczby osobników dominują tu wrotki, których liczebność ocenia się na 204 osobniki w 1 1 wody. Skorupiaki planktonowe z rzę­du widłonogów osiągają zagęszczenie ok. 103 osobników w 1 1, a wioślarki – 95. Najpospolitszym gatunkiem wrotków w Jeziorze Roż­nowskim jest Polyartha dolichoptera, wioślarek – Bosmina longirostris i Daphnia cucullata, widłonogów zaś – Acantocyclops vernalis. Fauna dna zbiornika uległa daleko idącym przekształceniom w po­równaniu do bentofauny macierzystej rzeki. W pierwszych latach po zalaniu dno zbiornika opanowały głównie skąposzczety, w latach następnych larwy muchówek z rodziny ochotkowatych. W miarę upływu lat wyraźnie wzrosła liczba gatunków bezkręgowców. Podobne procesy zaobserwowano w zbiorniku czchowskim. Tu­taj jednak nie prowadzono systematycznych badań, jedynie wy­rywkowo opracowano niektóre grupy zwierząt planktonów

Środowiska wodne i podmokłe

Zupełnie odmienny typ zbiorowisk wykształca się w młakach. Przeważają w nich niskie turzyce, a duży udział mają rośliny ba­gienne. Na wiosnę młaki mienią się wszystkimi barwami. Ponad mu­rawą wznoszą się czerwonoróżowe kwiatostany storczyka szeroko-listnego, kruszczyka błotnego i gnidosza błotnego. Nad nimi ster­czą kępy kłosów z wełnistobiałych włosków należące do wełnianki szerokolistnej. W pełni lata młaki pokrywają się purpurowymi kwia­tami ostrożnia łąkowego i jaskrawożółtymi kwiatami pępawy błot­nej. W jesieni możemy na nich spotkać piękne białe kwiaty dziewię­ciornika błotnego. Specyficzne środowisko stwarzają dla roślinności różnego rodzaju kałuże i rowy. Przeważnie występują one okresowo. Pojawiają się w nich głównie bakterie i glony, tworzące niekiedy barwne zakwity. Często pokrywa je zwarty kożuch rzęsy drobnej, jednej z najmniej­szych naszych roślin kwiatowych, której średnica ma zaledwie 2-3 mm. Trudne warunki bytowania sprawiły, że rzęsa wykazuje szereg interesujących przystosowań. Okres zimowy spędza w postaci przetrwalników, natomiast w lecie odznacza się wielką zdolnością do roz­mnażania wegetatywnego, w związku z czym prawie zupełnie zatra­ciła potrzebę rozmnażania płciowego. Bardzo interesującym siedliskiem dla roślin są kamieńce nad­rzeczne i łachy żwirowisk, których zasięg zmienia się po każdym większym wezbraniu wód. Wywołuje to ogromną zmienność szaty roślinnej. Najwcześniej na kamieńcach pojawiają się trawy tworzące długie rozłogi: kostrzewa czerwona, wiechlina spłaszczona, mietli­ca rozłogowa i trzcinnik szuwarowy. One to przyczyniają się do utrwalenia podłoża. Z bardziej ozdobnych roślin, które również na­leżą do najwcześniejszych przybyszów, rosną na żwirowiskach i ka­mieńcach wierzbówka nadrzeczna, lnica mała i rezeda żółta. W okre­sie późniejszym kamieńce często zarastają wrześnią pobrzeżną. Roś­lina ta osiąga niekiedy 2 m wysokości. Wśród żwirowisk, na niewiel­kich suchszych wzniesieniach, występują rośliny znoszące przesu­szenie, a w obniżeniach roślinność typowa dla świeżych pastwisk, wreszcie w wilgotnych zagłębieniach roślinność młak. Świat zwierząt związanych z wodą obejmuje nie tylko gatunki stale przebywające w tym środowisku, ale także takie, które szukają tu pokarmu, zakładają gniazda czy przychodzą do wody w okresie rozrodu. Dlatego też opis fauny wód Sądecczyzny rozpoczniemy od zwierząt lądowych, ściśle jednak związanych ze środowiskiem wod­nym. Na początku bieżącego stulecia nad wodami Dunajca i Popradu dosyć często można było napotkać wydrę, obecnie jednego z najrzad­szych przedstawicieli drapieżnych ssaków Ziemi Sądeckiej. W tych nieodległych czasach nad brzegami większych potoków Sądecczyzny bytowała również norka, drapieżnik o trybie życia podobnym do wydrzego. Od kilkudziesięciu jednak lat gatunek ten nie został w Polsce znaleziony. Wśród ssaków wyraźnie preferujących nadwodny tryb życia wy­mienić należy jeszcze dwu przedstawicieli owadożernych – rzęsorka rzeczka i rzęsorka mniejszego. Ten ostatni jest jednym z najrzadszych gatunków omawianego rzędu ssaków. Ptaki środowisk wodnych zostały na Ziemi Sądeckiej dokładnie poznane. Nad potokami górskimi żyje pluszcz, niewielki, ciemno­brązowy ptaszek z białą plamą na podgardlu. Występuje on nad prawie wszystkimi górskimi dopływami Dunajca i Popradu. Czasem nad jednym potokiem gnieździ się kilka par. W takim przypadku każda para rezerwuje dla siebie określony odcinek potoku, a podział jest ściśle przestrzegany przez wszystkie pozostałe pary. Zjawisko to jest przejawem terytorializmu, znanego u wielu krajowych gatun­ków ptaków leśnych. Nad potokami górskimi Sądecczyzny dosyć rozpowszechnionym gatunkiem jest jaskrawo ubarwiona pliszka górska. Jej krewniaczka, pliszka siwa, zajmuje niższe położenia, spotkać ją też możemy na brzegach wszystkich rzek i potoków Ziemi Sądeckiej. Niezwykle interesującym ptakiem, ściśle związanym ze środowiskiem wód płynących, jest zimorodek. Ten przepięknie ubar­wiony gatunek odżywia się małymi rybkami i bezkręgowcami wodny­mi. Na Ziemi Sądeckiej zimorodek pojawia się corocznie wzdłuż wszystkich większych rzek i potoków, jednakże tylko raz stwier­dzono tu jego gniazdowanie. Do typowych przedstawicieli awifauny rzek i potoków zaliczyć możemy również dwa gatunki z rzędu siewkowatych — brodźca piskliwego i sieweczkę rzeczną. Oba gnieżdżą się równie, chętnie nad brzegami wód stojących. Rzeki, szczególnie Dunajec, Poprad i Biała, stanowią dla wielu gatunków ptaków wodnych miejsce postoju w ich corocznych wę­drówkach. Na Białej obserwowano w okresie przelotów wiosennych i jesiennych wiele interesujących i bardzo rzadkich gatunków, m.in. czaplę purpurową, świstuna, płaskonosa oraz kilka innych gatun­ków kaczek, a także perkozy i siewki.Utworzenie zbiorników zaporowych w Rożnowie i Czchowie spowodowało wyraźne zwiększenie liczby gatunków ptaków wod­nych. Zbiorniki zaporowe, ze względu na stałe wahania poziomu wody, uniemożliwiają ptakom założenie gniazd, stanowią jednakże doskonałą bazę pokarmową i siedlisko życia, z tego też względu odwiedzane są chętnie przez wiele rozmaitych gatunków. W ciągu kilku lat od powstania Jeziora Rożnowskiego obserwowano tu aż 23 gatunki ptaków wodnych, w tym takie osobliwości, jak świstun, gągoł, tracz bielaczek, mewa żółtonoga, kormoran, brodziec krwawodzioby oraz dwa rzadkie orły – bielik i rybołów. Do najczęściej spotykanych gatunków należą kaczki krzyżówka i cyranka, perkoz dwuczuby, mewa śmieszka, rybitwa zwyczajna, bocian biały, pliszka siwa i sieweczka rzeczna.

Fauna na ziemi Sądeckiej

Zupełnym przeciwieństwem zbiorowiska wrzosu i bliźniczki psiej trawki jest wilgotna łąka ostrożeniowa, rzucająca się w oczy w okre­sie kwitnienia ostrożnia łąkowego, który niekiedy osiąga 1,5 m wy­sokości. Prócz niego rośnie tam wiele okazałych i pięknie kwitną­cych roślin. Niekiedy całe dywany tworzą kwitnące storczyki, a głów­nie pospolity storczyk szerokolistny. Koło Łososiny Dolnej na łą­kach ostrożeniowych masowo występuje bobrek trójlistkowy i dość rzadka w Polsce bagnica torfowa. Tereny otwarte Ziemi Sądeckiej zamieszkuje fauna mniej bogata w gatunki w porównaniu z lasami, są to jednakże przeważnie zwie­rzęta nie spotykane w lasach, dzięki czemu świat zwierzęcy tego regionu jest niezwykle urozmaicony. Wśród ssaków przeważają drobne owadożerne i gryzonie, znacz­nie rzadziej napotkać możemy przedstawicieli rzędu drapieżnych. Najczęściej bytuje tu wszędobylska ryjówka aksamitna, której na górskich łąkach i halach towarzyszy znacznie rzadsza ryjówka ma­lutka. Ryjówki chętnie osiedlają się na łąkach i na pastwiskach, uni­kają jednak pól uprawnych, prawdopodobnie ze względu na wię­kszą intensyfikację zabiegów agrotechnicznych. Obok ryjówek naj­bardziej charakterystycznym gatunkiem łąk, pastwisk i polan gór­skich jest kret, który rozprzestrzenił się tak dalece, że spotkać go można nawet na polanach szczytowych w najwyższych partiach Beskidu Sądeckiego. Wśród gryzoni we wszystkich środowiskach liczebnością wyróżnia się polnik zwyczajny. Mniej pospolicie i nie wszędzie występują polnik bury, mysz polna i darniówka zwyczajna. Uprawy rolne położone w pobliżu domostw i zabudowań gospo­darczych penetruje chętnie mysz domowa, podmokłe zaś łąki opa­nowuje najczęściej mysz polna i nornica ruda. Tereny otwarte za­siedla również karczownik, będący na Ziemi Sądeckiej najgroźniej­szym obok zająca szkodnikiem sadów. Ssaki drapieżne reprezentuje łasica i kuna domowa. Na polach i łąkach znacznie rzadziej spotkać możemy tchórza, który chętniej zamieszkuje tereny zabudowane. W poszukiwaniu zdobyczy obsza­ry łąk i pól chętnie penetrują lis i borsuk. Awifauna omawianych środowisk składa się z niezbyt dużej licz­by gatunków, które jednak doskonale przystosowały się do byto­wania w tych biocenozach. Spotykamy tu kilka ptaków łownych, wśród których najliczniej reprezentowana jest kuropatwa. Liczeb­ność tego gatunku szacuje się na ok. 1000 osobników. Należy jed­nak podkreślić, iż wahania ilościowe pod wpływem warunków at­mosferycznych są znaczne i liczebność populacji z roku na rok może ulegać zmniejszeniu o połowę. Innym gatunkiem łownym, sztucz­nie utrzymywanym przez stałe zasilanie pogłowia wyhodowanymi w niewoli osobnikami, jest bażant. Szacuje się, iż jego sądecka po­pulacja osiąga ok. 500 osobników. Wśród ptaków zamieszkujących łąki, pastwiska i zarośnięte sady wyróżnia się charakterystycznym głosem derkacz. Osobliwością tego gatunku jest jego niezwykła czujność i niechęć do latania. Wzbija się w powietrze zmuszony ostatecznością i nawet niewielu wytrawnych ornitologów widziało go w naturze, choć należy przecież do pospolitych u nas gatunków. Łąki i pastwiska, zwłaszcza porośnięte kępami krzewów, stały się ulubionym środowiskiem wielu gatun­ków drobnych ptaków śpiewających. Do najpospolitszych miesz­kańców tych siedlisk na Ziemi Sądeckiej zaliczyć możemy gąsiorka, pokrzewkę cierniówkę, świergotka łąkowego i pokląskwę. Herpetofauna łąk i pastwisk odznacza się dość znacznym bo­gactwem gatunków. Ulubionym siedliskiem padalca są podgórskie łąki, nasłonecznione zaś murawy kserotermiczne chętnie zamiesz­kują inne jaszczurki – zwinka i żyworódka. W tym samym siedlisku najczęściej zobaczyć możemy także gniewosza. Górskie hale i pastwi­ska zasiedla żmija oraz coraz liczniejsza w miarę wzrostu wysokości nad poziom morza – jaszczurka żyworódka. Płazy we wszystkich wymienionych siedliskach reprezentuje ropucha. Łąki i pola za­mieszkują też chętnie dwa krajowe gatunki żab „brunatnych”: mo­czarowa i trawna. Zbiorowiska nieleśne zajmuje różnorodny świat bezkręgowców. Szczególnie korzystnie wyróżniają się pod tym względem mura­wy kserotermiczne, które są siedliskiem większości po­łudniowych, ciepłolubnych gatunków owadów, stwierdzonych na Ziemi Sądeckiej. Murawy takie, na ogół intensywnie wypasane, porastają najczęś­ciej strome, nachylone ku południowi skłony wzgórz. Zobaczyć je możemy w odlesionej dolinie Popradu, w okolicach Muszyny i Rytra, a także w okolicach Tylicza. Miejsca te stanowią swego rodzaju wy­spy wśród innych typów siedlisk i dla ciepłolubnych gatunków drob­nych zwierząt stanowią punkty tranzytowe w ich dalszym rozprze­strzenianiu się na północ, ku przedpolu naszych Karpat, gdzie w wielu regionach zachowały się siedliska kserotermiczne z bogatą roślin­nością o charakterze stepowym. Murawy kserotermiczne urzekają obserwatora bogactwem i różnobarwnością flory i fauny. Wśród wielobarwnych kobierców kwiatów fruwają nie mniej barwne motyle. Na Ziemi Sądeckiej w takich środowiskach zobaczyć możemy niepylaka mnemozynę, pazie -żeglarza i królowej, wiele kolorowych rusałek, a także mnóstwo drob­nych gatunków motyli. Wśród kwiatów uwijają się pracowicie roz­maite gatunki błonkówek z rodziny pszczołowatych i muchówek z rodziny bzygowatych, większość bowiem gatunków roślin w zbio­rowiskach kserotermicznych należy do roślin owadopylnych. Ty­powym przedstawicielem fauny chrząszczy jest tu metalicznie zie­lony, nie latający ryjkowiec Eusomus ovulum. Gatunek ten jest ewe­nementem wśród owadów, w jego bowiem populacjach nie spoty­kamy samców. Samice rozmnażają się partenogenetycznie, tzn. złożone przez nie jaja rozwijają się bez zapłodnienia.

Łąki i pastwiska

Wiele razy w niniejszej książce mówiliśmy o gospodarczej działal­ności człowieka na Ziemi Sądeckiej. Najsilniej zaznaczyła się ona w ukształtowaniu współczesnych zbiorowisk łąkowych, które w ogromnej większości nie są zbiorowiskami pierwotnymi, ale zawdzięcza­ją swe powstanie człowiekowi. Początkowo ludzie swoje stada wy­pasali w lasach i dopiero rozwój hodowli zmusił ich do zmiany spo­sobu wypasu. Karczowanie i wypalanie lasów dały więc początek łąkom. Obecnie zbiorowiska łąkowe utrzymują się dzięki ustawicz­nemu koszeniu i wypasowi; zabiegi te nie pozwalają na rozwój zbio­rowisk zaroślowych i leśnych. W porównaniu z ekosystemami leśnymi, wymienione sztuczne i pomaturalne uprawy są pod wieloma względami upośledzone. Nie spotykamy tu rozbudowanej stratyfikacji pionowej, ekosystem w zasadzie jest jedno- lub dwuwarstwowy. W większości omawia­nych biocenoz nie ma również typowego dla lasu opadu ściółki, ponieważ wyprodukowana biomasa roślinna zostaje przeważnie zużyta na produkcję płodów rolnych, siana lub zjadana jest przez bydło. W tej sytuacji znacznemu zubożeniu ulega grupa reducentów – organizmów odżywiających się martwą materią organiczną. Stała eksploatacja tych zbiorowisk wymaga ciągłego ich nawo­żenia, ponieważ nawet krótkotrwałe zaniechanie go lub dostarcza­nie nawozu w nie wystarczającej ilości prowadzi szybko do wyjało­wienia gleby i degradacji roślinności. Na Ziemi Sądeckiej typowym przykładem wyjałowionych ekosystemów są niektóre pastwiska gór­skie zarośnięte bliźniczką psią trawką, zwane popularnie psiarami. Łąki i pastwiska, mimo że są tworami półnaturalnymi, zawierają w swoim składzie gatunkowym w większości rośliny rodzime, które pierwotnie występowały w widnych lasach, wzdłuż rzek i na nie­wielkich polankach śródleśnych. Ich zróżnicowanie florystyczne jest duże. Najbardziej rozpowszechnionym zbiorowiskiem Sądecczyzny są kośne łąki świeże z rajgrasem wyniosłym. Porastają one siedliska żyzne, sięgając do ok. 500 m n.p.m. W swoim składzie zawierają wiele gatunków traw szlachetnych dostarczających znacznej ilości dobrego siana. Inny typ łąk kośnych rozwija się na siedliskach bar­dziej wilgotnych, znajdujących się w Paśmie Kanińskim i u jego podnóża. Są to łąki z trzęślicą modrą. Występuje w nich kilka gatun­ków ciepłolubnych, jak sierpik barwierski, krwiściąg lekarski i czarci-kęs łąkowy. Rosną tu ponadto pelnik europejski, szelężnik mniej­szy, skrzyp błotny i wiele innych. Jest to zbiorowisko nie tylko bo­gate w gatunki, ale od wiosny do jesieni niezmiernie barwne. Obe­cność lak trzęślicowych w Sądecczyźnie jest interesującym zjawis­kiem, w Karpatach bowiem zbiorowiska te pojawiają się tylko spo­radycznie, a większe powierzchnie zajmują dopiero w dolinie Wisły. Po zaprzestaniu koszenia lub wskutek intensywnego wypasu miejsce łąk rajgrasowych i trzęślicowych zajmuje zbiorowisko pa­stwiskowe życicy trwałej i grzebienicy. Zbiorowisko to jest uboższe florystycznie i nie tak efektowne jak opisane poprzednio. Często spotkać w nim można babki: lancetowatą i zwyczajną, wiechlinę roczną, śmiałek darniowy, wilżynę bezbronną, ostrożeń polny, jas­kier ostry i in. Ten typ pastwisk jest na Ziemi Sądeckiej dosyć roz­powszechniony, co łączy się z rozwiniętą tutaj hodowlą bydła.Najbarwniejsze łąki występują na wysokości od 500 do 700 m n.p.m. Są to zbiorowiska z mietlicą pospolitą i niezwykle ozdobnym mie­czykiem dachówkowatym. Można też znaleźć w nich goryczkę wcze­sną, koniczynę panońską, pełnik europejski, piękne storczyki – gółkę długoostrogową i storczycę kulistą. Odmianą tych zbiorowisk są łąki z panującym przelotem pospolitym, przywiązane do siedlisk szczególnie ciepłych. Długa byłaby lista gatunków, które tutaj rosną, toteż z konieczności ograniczamy się do tych nielicznych tylko przy­kładów. Wędrując w wyższe jeszcze położenia Beskidu Sądeckiego, poznamy inne typy łąk należących do zbiorowiska wiechliny i cie­miężycy. Zajmują one wprawdzie niewielkie powierzchnie położo­ne powyżej 800 m n.p.m., ale są bardzo malowniczym akcentem krajobrazu. Niektóre z roślin osiągają wysokość 1 m. Charaktery­styczne gatunki w tym zbiorowisku to trawa – wiechlina Chaixa, ciemiężyca zielona o wielkich zielonych liściach zawierająca w kłą­czach alkaloid – weratraminę, biało kwitnący jaskier platanolistny, prosienicznik jednogłówkowy, pięknie pachnący storczyk gołek bia­ławy, niepozorna widliczka ostrozębna i podejźrzon księżycowy. Najwyższe, bezleśne wzniesienia Beskidu Sądeckiego, zwane ha­lami, pokrywają ubogie łąki złożone z bliźniczki psiej trawki. Gleba tutaj jest silnie zakwaszona, dlatego też rosną na niej przeważnie gatunki mało wymagające. Z traw spotykamy tymotkę alpejską, mietlicę pospolitą, tomkę wonną i wiele innych. Charakterystycz­nym składnikiem są turzyce: pigułkowata, blada i zajęcza. Prawdzi­wą ozdobą hal są kwiaty pięciornika złotego, a w paśmie Radziejo­wej także kwiaty kuklika górskiego, łatwego do rozpoznania po liś­ciach przerywano-pierzastych i dużych złotożółtych kwiatach. W okre­sie owocowania okrywa się on kulami złożonymi z licznych piórko­watych, błyszczących szyjek słupków. W tymże zbiorowisku na Hali Krajniej w paśmie Jaworzyny rośnie widłak alpejski. Trafiają się też storczyki – gołek białawy i gołka długoostrogowa.Niepełna byłaby charakterystyka łąk i pastwisk Ziemi Sądeckiej, gdyby nie wspomnieć jeszcze o dwóch ich typach. Na siedliskach skrajnie ubogich, na suchych i kamienistych glebach rozwija się pastwiskowe zbiorowisko wrzosu i bliźniczki psiej trawki. Niekiedy urozmaicają je krzaki jałowca lub mizernego świerczka. Zbioro­wisko to rozwija się przeważnie w niższych położeniach, nie prze­kraczając 800 m n.p.m. Mimo niekorzystnych warunków glebo­wych występuje tu stosunkowo wiele roślin kwiatowych. Sporo jest też mchów i porostów. Tu najczęściej można znaleźć chrobotek reniferowy i płucnicę islandzką. Pastwiska te szczególnie pięknie wyglądają w jesieni, kiedy rozkwitną wrzosy i pojawią się kwiaty okazałego dziewięćsiła bezłodygowego. Piękna ta roślina, o rozście­lonych na ziemi pierzastowcinanych i kłujących liściach, dźwiga na sobie wielki i efektowny koszyczek kwiatowy, który stał się przy­czyną niszczenia jej przez „miłośników przyrody”, mimo że dzie­więćsił jest gatunkiem ustawowo chronionym.

Płazy

Typowymi mieszkańcami lasów są nato­miast niektóre gatunki płazów, spędzające w środowisku wodnym jedynie okres rozrodu. Do leśnych zwierząt zaliczyć możemy dwa gatunki żab: trawną i moczarową oraz ropuchę zwyczajną. W niż­szych partiach reglowych Sądecczyzny trafia się także rzekotka oraz jaskrawo ubarwiona ropucha zielona. W wilgotnych lasach grado­wych liczebność płazów może dochodzić nawet do 2 osobników na hektar. W przeciwieństwie do zwierząt kręgowych, bezkręgowce w każ­dym z omawianych zbiorowisk leśnych tworzą odrębne, wyraźnie różniące się między sobą zgrupowania gatunków. Większość ich ogromnej liczby prowadzi bardzo specyficzny tryb życia. W lasach możemy wyróżnić faunę gleby i ściółki, dalej zwierzęta roślinożerne bytujące na roślinach runa i podszytu, gatunki odżywiające się wy­łącznie liśćmi drzew oraz takie, które odżywiają się drewnem. Każda z grup ma swoich wrogów, drapieżców i wyspecjalizowane gatunki pasożytnicze. Możemy je podzielić na jeszcze mniejsze jednostki. Na przykład wśród bezkręgowców odżywiających się drewnem jed­ne gatunki atakują drzewo zdrowe, drugie – obumierające, zupeł­nie natomiast inne spotykamy na drzewach obumarłych, a i tu ró­żnią się one w zależności od wieku, rozmiarów i położenia martwego już drewna. Zjawisko to niezwykle trafnie opisał wybitny XVIII–wieczny polski przyrodnik, współpracownik Komisji Edukacji Narodowej, ks. Krzysztof Kluk: „Każdą rośliną, przynajmniej większą, jako na przykład Drzewo, nazwać można niejakim Świa­tem, albo Królestwem O wad: gdzie się rożny rodzi, mnoży, miesz­ka, żywi i umiera: którekolwiek na przykład drzewo, gdyby się ściśle rozważało, wiele by się o wadu różnego należało, któremu to drzewo do pomieszkania własnością jest: z przydanych systematycznych imion, jako od własnego pomieszkania, łatwo to poznać można”. Gleba jest dla zwierząt bardzo specyficznym siedliskiem życia. Bytują w niej stosunkowo mało jeszcze znane roztocze, wśród któ­rych najważniejszą grupę tworzą mechowce, oraz prymitywne owady bezskrzydłe z najliczniejszą i najlepiej poznaną grupą – skoczogonkami. Liczebność tych milimetrowych zwierząt dochodzi często do nieprawdopodobnych wielkości. W 1 m2 gleby leśnej możemy zna-leźć do kilkuset tysięcy osobników. Mechowce i większość skoczogonków zaliczane są do reducentów, odżywiających się martwą ma­terią organiczną. Obok nich glebę zamieszkuje ogromna liczba ni­cieni, dżdżownic, wijów, a także wiele gatunków z najrozmaitszych rzędów owadów. Te ostatnie bytują tu często wyłącznie w niektó­rych stadiach rozwojowych, np. pędraki chrabąszcza i larwy chrzą­szczy z rodziny sprężykowatych zwane drutowcami cały rozwój larwalny przechodzą w glebie. W powierzchniowych warstwach gleby spotykamy przedstawi­cieli innych gatunków chrząszczy: wielkie, nie latające drapieżniki – biegacze. W lasach Ziemi Sądeckiej najczęściej występują granato- woniebieski biegacz fioletowy i miedzianobrązowy o bardzo ład­nym rysunku Carabus granulatus. Prócz nich w glebie leśnej chętnie żyje wiele gatunków chrząszczy z rodziny kusakowatych, łatwych do odróżnienia od chrząszczy innych rodzin dzięki krótkim, nie zakry­wającym odwłoka pokrywom skrzydłowym. Miejsca zacienione i wilgotne są ulubionym siedliskiem licznych leśnych ślimaków. Wystające z ziemi omszałe bloki skalne zamiesz­kują świdrzyki – ślimaki o smukłej, spiralnie skręconej, pionowo wydłużonej skorupce. Reglowe lasy Sądecczyzny żywią okazałego przedstawiciela ślimaków nagich – pomrowa błękitnego, spotyka­nego tu w kilku odmianach barwnych, od granatowej poprzez błę­kitną, seledynową aż do szaroniebieskiej. Wśród zwierząt odżywiających się drewnem najważniejszą grupę stanowią chrząszcze. Należą tu kózki, a także jelonkowate, których nieliczni przedstawiciele – ciołek Dorcus paralellopipedus i wynurt Ceruchus chrysomelinus – żyją w tutejszych lasach gradowych i bu­czynach. Wielkimi szkodnikami są znane powszechnie, choć rzad­ko obserwowane w przyrodzie korniki. Atakują one przeważnie te lasy świerkowe, które zostały posadzone na nieodpowiednich dla nich siedliskach. Korony drzew liściastych opanowane są przede wszystkim przez przedstawicieli rzędu łuskoskrzydłych, powszechnie znanych pod nazwą motyli, których larwy żywią się liśćmi. Do najpospolitszych w południowej Polsce szkodników dębu należą zwójka zieloneczka, larwy miernikowców, sówek i in. Na drzewach szpilkowych obok groźnych zwójek żerują najczęściej błonkówki z rodziny niesnujowatych. Owady te w okresie masowego pojawić mogą powodować wymieranie całych wielohektarowych połaci borów szpilkowych.

Lasy i zarośla brzozowe

W krajobrazie Ziemi Sądeckiej dużą rolę odgrywają lasy i zarośla brzozowe. Szczególny urok mają w jesieni, kiedy mienią się barwą złota, żółci i bieli. Występują na dawnych siedliskach po-leśnych, użytkowanych przez jakiś czas jako pastwiska. Pasące się owce i krowy zniszczyły zupełnie roślinność, a woda dokonała dzieła zniszczenia do reszty, wypłukując z gleby najżyźniejsze składniki. Kamieniste i silnie zakwaszone siedliska zajęła wybitnie światło-żądna i mało wymagająca brzoza brodawkowata, której niekiedy towarzyszy brzoza o ciemnej, prawie czarnej korze, zwana brzozą czarną. Szerokość pasa brzezin jest znaczna i w niektórych miejscach dochodzi do 300 m. Odznaczają się one wielką rozmaitością runa. W jednych miejscach panują różne gatunki traw, w innych borówka czarna z wrzosem. Późnym latem i w jesieni lasy brzozowe pełne są borowików i koźlarzy. Lasy brzozowe wykorzystywane są bardzo intensywnie gospo­darczo. Co kilkanaście lat wykonuje się w nich zręby czyste, tzn. wycina wszystkie rosnące drzewa, przy okazji niszcząc zupełnie na­lot szlachetniejszych gatunków drzew. Pozyskuje się w ten sposób znaczne ilości drewna gospodarczego, co jednak nie równoważy strat biologicznych. W ostatnich latach w lasach brzozowych wy­stępujących w przełomie Dunajca przez Beskidy i koło Ostrej Góry w paśmie Jaworzyny Krynickiej wykryto tzw. brzozę czeczotkowatą, mającą podobne właściwości jak brzoza karelska, tzn. zaburzony układ włókien w drewnie, dzięki czemu może ona być cennym su­rowcem do wyrobu forniru. Interesującą fitocenozą leśną Sądecczyzny są łęgi występujące na siedliskach okresowo zalewanych wodą. Najczęstszą ich postacią są zarośla wierzbowe położone bezpośrednio wzdłuż nurtu wielu potoków i rzek. Pozbawione wpływu człowieka, zmieniłyby się z bie­giem lat w piękne zbiorowisko leśne. Jeszcze do niedawna w Kotli­nie Sądeckiej, na tzw. Tłokach koło Nowego Sącza i w Wielopolu, można było obserwować ich wygląd. Były to lasy topolowo- wierzbowe z bardzo bujnym podszyciem i dużym udziałem wysokich bylin nitrofilnych, a także obfitym rozwojem pnączy: psianki słodkogórza, wyżpina jagodowego i wspinającego się wysoko w korony drzew chmielu, którego wysuszone żeńskie kwiaty, pokryte włoska­mi gruczołowymi zawierającymi lupulinę, używane są jako zapra­wa brzeczki piwnej. Zbiorowisko to obecnie zostało w znacznym stopniu zniszczone i mało jest prawdopodobne, aby mogło się jeszcze gdzieś na nowo odtworzyć. Znacznie częściej występują w Sądecczyźnie łęgowe laski olszo­we, sięgające daleko w głąb krainy górskiej. Tworzy je olsza szara, której niekiedy towarzyszy kilka gatunków wierzb i czeremcha zwy­czajna, dająca w okresie kwitnienia wspaniały akcent kolorystyczny. Mimo że lasy te zajmują gleby kamieniste, mają dzięki okresowym wezbraniom wód zapewniony napływ dużej ilości materii organicz­nej. Odznaczają się bogatym podszyciem i bardzo bujnym runem, podobnym nieco do runa lasów dębowo-grabowych, ale z większym udziałem roślin nitrofilnych. Prawdziwą ozdobą olszyn występują­cych koło Trzetrzewiny są wczesną wiosną niebieskie kwiaty cebulicy dwulistnej. Olszyny, wycinane co kilkanaście lat, odnawiają się dzięki wielkiej żywotności olszy szarej, która po ścięciu ma zdol­ność do wegetatywnego odrastania z pączków śpiących, umiejsco­wionych w szyi korzeniowej. Odroślowe drzewa łatwo poznać po pniach pokrzywionych u nasady. Olsza szara pełni ważną rolę w uma­cnianiu brzegów, zastępując z powodzeniem obudowę kamienną lub betonową. Inny charakter mają olszyny porastające stoki. Rozwinęły się one przeważnie z samosiewu na gruntach porolnych. Panuje w nich olsza szara, a niekiedy także leszczyna. Jedynie koło Niskowej po­dobne zarośla utworzone są z olszy czarnej. Najwyższe partie Beskidu Sądeckiego, wzniesione ponad 1100-1150 m n.p.m., zajęte są przez jednogatunkowy górnoreglowy bór świerkowy, przypuszczalnie najpierwotniejsze zbiorowisko leś­ne Sądecczyzny. Współczesny jego zasięg ogranicza się do pasma Radziejowej, gdzie bór rozwija się na najwyższych wierzchołkach: Rogaczach, Radziejowej, Złamanym Wierchu, Przehybie i kilku innych. Pierwotnie obejmował on znacznie większe przestrzenie, zajęte obecnie przez mniejsze i większe polany zwane potocznie ha­lami. Sztucznie też prawdopodobnie podwyższono w wielu miej­scach jego dolną granicę, sadząc w miejsce świerka – buk i jodłę. Zaobserwowany na szczytach Jaworzyny Krynickiej i Runka ma­sowy rozwój borówki czarnej i kilku innych gatunków właściwych borom świerkowym zdaje się wskazywać, że również na tych szczy­tach mógł się pierwotnie rozwijać górnoreglowy bór świerkowy. Obecnie jego miejsce zajmuje bądź to sztuczny drzewostan świer­kowy, bądź też borówczyska. Urok boru świerkowego jest niepo­wtarzalny – w jednych miejscach ciemny i ponury, w innych świe­tlisty, z licznymi wykrotami i leżącymi kłodami. Na stromych sto­kach długie gałęzie świerków pełzają po ziemi, a niekiedy nawet za­korzeniają się. Korę drzew i gałęzie pokrywają porosty: brodaczki, włostki i płucnice. Runo borów wykazuje wielką rozmaitość — nie-niekiedy zwarte kobierce tworzy borówka czarna i trzcinnik owło­siony, kiedy indziej masowo rozwijają się paprocie: wietlica alpej­ska i narecznica szerokolistna. Surowe warunki sprawiają, że wię­kszość gatunków pełnię kwitnienia osiąga stosunkowo późno, bo dopiero pod koniec lipca i w sierpniu, a więc w tym czasie, kiedy większość roślin buczyny karpackiej już przekwitła. Wtedy to bory paprociowe barwią się modrymi kwiatami modrzyka górskiego, fioletowymi kwiatami miłosny górskiej i żółtymi omiega górskie­go. Gdzieniegdzie występuje rzadkie liczydło górskie, najpiękniej­sze w okresie, gdy zdobią je czerwone jagody.Sądeckie lasy reglowe oraz resztki okazałych niegdyś borów i grą­dów na niżu są ostoją wielu interesujących zwierząt kręgowych. W buczynach Beskidu Sądeckiego zakłada swe leże wilk, w dzikich starodrzewiach Beskidów i Pogórza czatuje na swą zdobycz ryś, te same lasy, bacznie omijając swego większego krewniaka, zamiesz­kuje nielicznie żbik. Lasy reglowe oraz resztki grądów i borów na Pogórzu zasiedla ostrożny borsuk i masowo rozprzestrzeniony lis. Mniejsze zwierzęta drapieżne nie wymagają do osiedlenia ogromnych i dzikich kompleksów leśnych. Dlatego też nawet w niewielkich en­klawach lasu, zaniedbanych parkach, zagajnikach możemy spotkać kunę leśną, zwaną też tumakiem, a częściej tchórza i łasicę łaskę. W lasach beskidzkich żyje również gronostaj. Ozdobą lasów sądeckich jest okazały jeleń, przebywający zazwy­czaj w większych kompleksach leśnych w południowej części Pogó­rza i w Beskidach. Sarna wybiera raczej tereny niżej położone i chętnie zamieszkuje prześwietlone lasy Pogórza Rożnowskiego. Zarówno w wielkich, jak i w małych kompleksach leśnych spotkać możemy dzika, szczególnie chętnie odwiedzającego grądy obfitujące w żołę­dzie oraz lasy reglowe, gdzie ulubionym jego pożywieniem są na­siona buka.