Wycieczka po Kielcach

Zwiedzanie Kielc najlepiej rozpocząć od starej części miasta, miano­wicie od pl. Partyzantów AL, dawnego Rynku, następnie przejść ul. Ki­lińskiego na wzgórze katedralne, obejrzeć były pałac biskupów krakow­skich, jego otoczenie oraz katedrę. Idąc dalej ul. Świerczewskiego za­trzymamy się przed budynkiem b. Liceum im. Stefana Żeromskiego,gdzie mieści się muzeum jego lat szkolnych, obejrzymy zabytkowy koś­ciółek Św. Trójcy z XVII w., a następnie zejdziemy na prawo, do parku miejskiego. Wycieczkę zakończymy na ul. Staszica, skąd jest ładny wi­dok na zamek od str. zach.
Drugą wycieczkę można rozpocząć od górnej części ul. Henryka Sien­kiewicza, przy nowych blokach w pobliżu poczty. Na narożnikach wid­nieją sgraffitowe portrety pisarzy związanych z ziemią kielecką: Miko­łaja Reja z Nagłowic, Jana Kochanowskiego z Czarnolasu, Henryka Sienkiewicza i Stefana Żeromskiego. Skręcamy na lewo, w ul. Hipo­teczną i Moniuszki. Dalej idziemy obok pamiątkowego kamienia w miejscu obozu T. Kościuszki. Następnie udajemy się przez pl. Leonarda, ul. Ewan­gelicką do pl. Obrońców Stalingradu, potem ul. Mickiewicza i Wesołą do rogatki krakowskiej.
Pl. Partyzantów AL przedstawia nieregularny czworobok, z któ­rego rozchodzą się drogi w różne strony: do Opatowa ul. Armii Czerwo­nej, do Warszawy ul. Rewolucji Październikowej, do Piotrkowa ul. 1 Maja, do Krakowa i Buska ul. Świerczewskiego czy Kilińskiego. Ul. Kilińskiego i Armii Czerwonej — to typowe stare uliczki, krzywe i wąskie. W rynku uwagę naszą zwracają dwie kamieniczki z podcieniami, pochodzące z 2 pol. XVIII w. Na jednej z nich (z dwiema arkadami) widnieje herb Sołtyków (orzeł z mieczem).
Kamienica ta, mocno zniszczona przez czas, została ostatnio odbu­dowana. Stanowi ona ciekawy zabytek budownictwa miejskiego. Obe­cnie mieści się tutaj ładnie urządzona kawiarnia.
W drugiej kamieniczce z podcieniami, położonej po pn. stronie placu, znajduje się obecnie Regionalne Muzeum Świętokrzyskie. Do XVIII w. pośrodku rynku, w miejscu, gdzie dziś jest basen, stał murowany ratusz z XVI w. Zniszczył go pożar w 1800 r., a ruiny zostały rozebrane.
W okazałym gmachu, ozdobionym kolumnami na frontonie, mieści się Prezydium Miejskiej Rady Narodowej.
U wylotu ul. Moniuszki stało niegdyś drewniane domostwo zwane „Wójtostwem”, tutaj bowiem urzędował wójt kielecki. W domu tym miał w 1794 r. kwaterę Tadeusz Kościuszko. Na miejscu tego domu wzniesiono kamienicę.
W 1962 r. w ramach obchodów Roku Ziemi Kieleckiej wmurowano w ścianę od strony ul. Moniuszki pamiątkową tablicę wg projektu Zofii Bimer-Wolskiej.
Najdawniejsza część miasta leżała właśnie w najbliższym otoczeniu rynku oraz w kierunku kościoła Św. Wojciecha, przy drodze do Bo­dzentyna.
Muzeum Świętokrzyskie. Myśl utworzenia muzeum w Kielcach powstała już w czasach Staszica, kiedy to przy założonej w r. 1816 Szkole Akademiczno-Górniczej gromadzono zbiory geologiczne, później wraz ze szkołą tą przeniesione do Warszawy. O wiele szerszą akcję rozwinął w latach czterdziestych ubiegłego stulecia naczelnik powiatu kieleckiego, wspomniany wyżej Tomasz Zieliński. Jego zbiory mogły się stać pięk­nym zaczątkiem muzeum. Niestety i te po śmierci właściciela przepadły dla miasta. Dopiero w r. 1908, po utworzeniu w Kielcach Oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, dzięki ofiarnej pracy prof. Ta­deusza Włoszka, weterana z r. 1863, zorganizowano muzeum krajo­znawcze. Do r. 1940 zbiory mieściły się w lokalu przy ul. Leonarda nr 4. W czasie okupacji przerzucano je do różnych lichych pomieszczeń. Dopiero po wyzwoleniu w r. 1945 muzeum otrzymało cbszerny lokal. Zbiory wzrosły wydatnie po włączeniu wielu eksponatów z dawnych dworów.
Muzeum ma charakter regionalny i dlatego trzeba je poznać przed wyruszeniem w Góry Świętokrzyskie.
Zwiedzanie Muzeum należy rozpocząć od oficyny w podwórzu, gdzie przy wejściu jest ustawiona duża mapa plastyczna Gór Świętokrzyskich. Sale na parterze mieszczą zbiory przyrodnicze (m. in. bogaty dział orni­tologiczny) oraz piękne zdjęcia roślinności regionu.
Na piętrze znajduje się dział geologiczny. Na wstępie należy zapoznać się z dużą mapą fizyczną Gór Świętokrzyskich. Następnie oglądamy zgromadzone w gablotach zbiory geologiczne. W pierwszym stoisku znajdują się kwarcyty i łupki kambryjskie z trylobitami (skamieliny), charakterystycznymi dla tego okresu dziejów Ziemi. Następnie widać skały z okresu sylurskiego i dewońskiego. Wśród tych ostatnich nąjcie-kawiej wyglądają szlify czarnego wapienia bitumicznego z koralami, pochodzące z góry Wietrzni koło Kielc. Są również wapienie z Kielc i okolic Chęcin. Karbon reprezentują ciemne łupki i wapienie bitu­miczne.
Z utworów permskich zaciekawiają duże bryły zlepieńców wapiennych z Zygmuntówki, druzgotu z Bolechowie oraz rdzenie wiertnicze z Ryko-szyna. Wymieniony dział uzupełniają fotografie gołoborzy na Łysicy, monolitu na Klonówce-Kamieniu, wapiennych grani Zełejowej i Mie­dzianki. U góry widać dużych rozmiarów przekroje geologiczne przez Góry Świętokrzyskie.
Utwory triasowe Gór Świętokrzyskich reprezentują czerwone pias­kowce ciosowe z Tumlina, białe wapienie jurajskie z amonitami z To­karni oraz margle kredowe znad Nidy.
Z trzeciorzędu najciekawsze są gipsy z okolic Buska i okazy siarki spod Szydłowa, a z czwartorzędu bogata kolekcja resztek szkieletów zwierząt, jak: słoń-mamut (Elephas primigenius), nosorożec włochaty (Rhinoceros tichorhinus), łoś kopalny i inne. Osobno ułożono wspaniałe okazy stalaktytów i stalagmitów z okolicznych pieczar.
W drugiej, mniejszej sali wystawiono zbiór minerałów i kopalin uży­tecznych z Gór Świętokrzyskich: rudy żelaza (rdzawe syderyty, czerwone hematyty, siwoziemiste piryty), rudy miedzi (m. in. niebieski azuryt, zielony malachit, czarny tenuryt, błyszczący chalkopiryt i inne), rudy ołowiu (galena z Kadzielni), białe i ciężkie bryły barytu ze Strawczynka oraz piękne barwne szlify wapieni z okolic, tzw. marmurów kieleckich i chęcińskich. Na ścianie zawieszono mapę występowania kopalin uży­tecznych w tutejszym regionie oraz zaznaczono punkty górnicze.
Górne piętro przeznaczono na wystawy działu prehistorycznego, który jest jedną z najciekawszych i najlepiej urządzonych ekspozycji tutejszego muzeum. Dział ten został ostatnio naukowo opracowany i stanowi ważny przyczynek do poznania regionu. Oglądamy tu bryły krzemienia pasiastego z Krzemionek pod Ostrowcem oraz wyroby z tego materiału. Bogate są kolekcje wykopalisk z młodszej epoki kamienia (neolitu) z miej­scowości Złota kolo Sandomierza oraz wykopaliska z epoki brązu: po­pielnice i znalezione w nich drobne wyroby pochodzące z Ludwikowa pod Łopusznem w pow. kieleckim. Ilustracje, mapy i wykresy pozwa­lają zorientować się w rozmieszczeniu stanowisk człowieka pierwotnego na tym terenie.
Przechodzimy do działu etnograficznego. Wystawiono w nim tkaniny i ubiory ludowe regionu, sprzęty z izb wiejskich, narzędzia pracy oraz model zagrody wiejskiej z początku XIX w. ze wsi Bilczy w pow. kie­leckim. W osobnej sali zgromadzono wyroby z gliny, szczególnie zaś piękną ceramikę iłżecką. Największa sala muzealna posiada urządzenia mieszkań dworskich: są tu ciężkie szafy gdańskie z XVII w., stoły, „se-kretniki”, krzesła i inne sprzęty.
W korytarzu rozmieszczono obrazy niektórych przedniejszych malarzy XVIII w., a w salach — malarstwo XIX w. Widać tu m. in. dzieła Fran­ciszka Kostrzewskiego, związanego mocno z regionem kieleckim oraz prace jego ucznia — Józefa Szermentowskiego. Warto np. zobaczyć widok Szydłowca, klasztor na Świętym Krzyżu, widok Sandomierza i wiele innych.
Po obejrzeniu zbiorów muzeum dobrze jest uzyskać zezwolenie na obejrzenie miasta z tarasu muzealnego. Nad starszą częścią Kielc górują wieże dawnej kolegiaty, dzisiejszej katedry oraz cztery baszty zamku i jego czerwony dach.
W dali rysuje się piękna sylwetka Karczówki z zabytkowym klasztorem na szczycie, w stronie pn.-zach. wyróżnia się nowa dzielnica miasta — Szydłówek, a na lewo liczne zakłady przemysłowe.
Ku wsch. w dolinie widać szarą wieżę kościoła Św. Wojciecha. Źródła podają, że w tym miejscu w 1. 1081—-1101 zbudowano pierwszy kościół kielecki i założono parafię. W r. 1213 Wincenty Kadłubek, bp krakowski, przeniósł parafię do kolegiaty, zaś drewniany kościółek Św. Wojciecha stał się kaplicą cmentarną. Zniszczoną przez czas budowlę rozebrano w r. 1763, a na jej miejscu powstał budynek murowany, poszerzony do dzisiejszych rozmiarów w 1885 r.
Katedra. Mówią dzieje, że na wyniosłym wzgórzu nad rz. Silnicą około r. 1171 krakowski bp Gedeon, czyli Gedko, założył drugi kościół w Kiel­cach — kolegiatę w stylu romańskim. Budowla ta wg Starowolskiego została zniszczona w czasie napadu Tatarów, a odbudowana, nosiła wyraźne cechy gotyku.
W r. 1523 w tym stylu wznosi kapitularz i zakrystię znany mecenas sztuki bp Jan Konarski. Nieco później sprowadzono tu z Krakowa pię­kny renesansowy ołtarz ze złoconymi orłami, literą „S” i z herbem „Nałęcz”, ufundowany pierwotnie dla katedry wawelskiej. Ołtarz ten w czasie restauracji kolegiaty kieleckiej w XVIII w. powędrował do Bodzentyna, gdzie znajduje się dotąd.
Ok. r. 1583 bp Piotr Myszkowski rozszerzył świątynię, wydłużając ją ku zach., jak świadczy napis na marmurowej tablicy, umieszczonej pod chórem muzycznym, z lewej strony od wejścia głównego. Nowsza część budowli ma ściany zewnętrzne obłożone ciosem, starsza jest otynkowana. O dzisiejszym wyglądzie świątyni zadecydowały ostatecznie przeróbki dokonane w początkach XIX w.
Na zewnątrz, obok głównego wejścia, znajduje się ciekawy zabytek wieku Oświecenia, mianowicie marmurowa tablica, na której wypisano mały i duży alfabet, cyfry, jednostki ówczesnych miar oraz wzmiankę, że jest to pamiątka po Michale Poniatowskim, bracie Stanisława Augusta.
Sam marmurowy portal, pochodzący z fundacji Jana Alberta Wazy, ma tarczę z herbami: Orłem ze Snopem (h. Wazów), Orłem Białym, Po­gonią, Trzema Koronami (h. kapituły krakowskiej) oraz inicjałami funda­tora. Osobno stoi dzwonnica, zbudowana na kwadracie. Być może, iż sta­nowiła ona część fortyfikacji, jakie otaczały kościół i zamek. Ponad okien­kiem od strony pn. na marmurowej płycie jest wyrzeźbiony Nałęcz, herb biskupa Piotra Gembickiego, który restaurował zrujnowaną dzwonnicę w 1647 r. Górna ośmioboczna część wieży wraz z hełmem została nad­budowana w 1727 r. Od tego też czasu zegar o trzech indeksach wybija kielczanom godziny i kwadranse. Na wieży znajduje się dzwon z XVI w. z napisem: Petrus Tomicki Epus Crac. Vice-Cancellarius Regni Poloniae, Anno Domini 1527. Jest to jeden ze starych dzwonów na terenie Kie­lecczyzny.
W obejściu kościoła od strony pd.-zach. znajduje się płyta, położona przed kilkunasty laty, z napisem: Bartosz Głowacki — Bohater spod Racławic.
Zwiedzanie katedry rozpoczynamy od obejrzenia nagrobka Elżbiety z Krzyczek Zebrzydowskiej, znajdującego się w tylnej części prawej nawy, tj. pd., obok wejścia na chór muzyczny. Pomnik ten, wykonany z marmuru chęcińskiego, przedstawia postać kobiety w pozycji leżącej, w stroju staropolskim, z głową wspartą na prawej ręce, a z różańcem w lewej. Twórcą pomnika, mającego cechy renesansu, był znakomity rzeźbiarz wioski—Jan Padovano. Na pomniku widnieje data 1553, rok śmierci Elżbiety Zebrzydowskiej.
Bogata polichromia naw jest dziełem malarzy krakowskich z końca XIX w.: Stefana Matejki, Franciszka Bruzelowicza, Kaspra Żelechow­skiego i Piotra Nizińskiego.
W nawie głównej przy wejściu do prezbiterium dwa kamienne epitafia, po lewej stronie epitafium bpa Felicjana Konstantego Szaniawskiego (zm. 1734) w formie rzeźbionego późnobarokowego kartusza z marmuru dębnickiego z portretem zmarłego malowanym na blasze miedzianej przez miejscowego malarza z XVIII w., ks. Franciszka Brygierskiego; po prawej stronie przy bocznym wejściu analogiczne epitafium bpa An­drzeja Załuskiego.
W prezbiterium nad wejściem do przedsionka drewniana loża biskupia w formie późnobarokowego wykusza z rokokową dekoracją snycerską. Niegdyś prowadziło do niej przejście z pałacu. Umieszczony naprzeciw loży duży obraz Chrystusa Ukrzyżowanego jest dziełem Franciszka Brygierskiego.
W prezbiterium nad stallami widać kopie obrazów Jana Matejki: Chrzest Polski i Śluby Jana Kazimierza, wykonane przez Piotra Niziń-skiego.
Wielki ołtarz jest dziełem rzeźbiarza krakowskiego, Antoniego Frącz-kiewicza (ok. 1728). Ma on wartościowy obraz przedstawiający Wniebo­wzięcie Matki Boskiej, malowany na zamówienie ks. Marcina Żerom­skiego, przez Szymona Czechowicza, ucznia Karola Maratte. Do cie­kawszych zabytków należy jeszcze rzeźba wykonana w bryle galeny, umieszczona przy pn. wejściu obok chrzcielnicy oraz piękny późno-gotycki tryptyk, sprowadzony tu przed kilkunastu laty z Łagiewnik w powiecie buskim.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.