Chęciny

Chęciny leżą w powiecie kieleckim. Łącznie z „przedmieściami”: Zelejowa, Dobrzączką, Sitkówką, Pankiem i Zatropiem mają ok. 3500 mieszkańców.
Miasto leży w odległości 7,5 km od st. kol. Wolica, 7 km od przyst. Słowik, a 4,5 km od przyst. kol. Radkowice na linii Kielce — Tunel. Na górnym rynku znajduje się przyst. PKS, skąd autobusy odchodzą w stronę Kielc, Jędrzejowa, Krakowa, Polichna i do Małogoszczą.
Przy dolnym rynku jest gospoda, w której wycieczki mogą otrzymać wyżywienie. Obok stacja benzynowa. Jest także księgarnia, kiosk „Ru­chu”, sklepy, apteka, ośrodek zdrowia, poczta. Miejska Rada Narodowa ma siedzibę na górnym, czyli starym rynku.
.Ludność miejscowa zajmuje się głównie rolnictwem, a ponadto pracą w kilku niewielkich zakładach przemysłowych warsztaty naprawy samo­chodów, drobny przemysł marmurowy, rzemiosło, handel i okolicznych kopalniach.Przy wjeździe do miasta został wybudowany obszerny, lecz nie zhar­monizowany z zabytkową zabudową gmach szkolny.
PTTK prowadzi tu schronisko w zabudowaniach pofranciszkańskich dojście z dolnego rynku uliczką od zach. , miejsc nocleg. 74.
Z Chęcin rozchodzą się następujące szlaki turystyczne znakowane:
1 przez Korzecko, Grzywy Korzeckowskie, Jedlnicę, Grząby Bolmiń-
skie, Milechowy i Bocheniec do Miedzianki szlak 51 ;
2 przez Zelejowa i Słowik do Kielc szlak 47 .
Można jednak urządzić szereg innych wycieczek, np. do Skib 3 km i na górę Miedziankę przez Podpolichno 8 km , przez Podzamcze i Tokarnię do st. kol. Chęciny szlak 49 .
Z dziejów Chęcin. Za czasów Piastów, w XIII w., wieś Chęciny, położona na miejscu dzisiejszych Starochęcin, należała do kasztelanii małogoskiej. Być może już wtedy na sąsiedniej wyniosłej górze stał gród warowny, w pobliżu którego powstały osady rzemieślników i kupców.
Pochodzenie nazwy nie jest znane. W różnych dokumentach miej­scowość ta jest wymieniana jako , Chanczyn, Chencinium, Chencinia, Chęcziny, Chancziny i wreszcie Chęciny.
Najdawniejsza wzmianka o wsi Chęciny pochodzi z 1275 r. Należała ona wtedy do niejakiego Mikulona.
Kazimierz Wielki połączył osady położone u stóp zamku „na pod­grodziu” i nadał im prawo magdeburskie, miejskie. Przywilej wydany w r. 1384 podaje nazwisko wójta chęcińskiego Marcina Korczaka oraz ławników. Od tego czasu Chęciny występują na widowni dziejowej

jako miasto, w odróżnieniu od starego osiedla, które odtąd nazywają Starochęcinami. Po ustanowieniu nowego podziału administracyjnego została zniesiona dawna kasztelania małogoska, a na jej miejscu powstało starostwo grodowe w Chęcinach.
Gdy w następnych latach w czasie pożaru miasta zginął przywilej lokacyjny, Kazimierz Jagiellończyk na sejmie w Kaliszu w r. 1465 od­nowił go. W kilka lat^później, chcąc podźwignąć miasto z upadku, tenże król przywilejem wydanym w Krakowie w r. 1487 nadał Chęcinom prawo korzystania z tutejszych kopalń.
Jan Olbracht bacząc na niepłodność gruntów Chanczyn uwolnił miesz­czan tutejszycłf od opłat cła i targowego oraz postanowił, że w sprawach górniczych ędzie ich sądził żupnik wg praw olkuskich. Wiele zawdzię­czały Chęciny okolicznym kopalniom rud miedzi, ołowiu i marmurów, które rozwinęły się wydatnie w XVI i XVII w.
Lustracja miasta z r. 1569 mówi, że było tu 283 domy, 20 jatek, 37 szewców, 8 prasołów, tj. handlujących solą, 21 gorzałkę palących, 16 słodowników i wielu innych.
W r. 1607 miasto zostało spalone przez rokoszan Zebrzydowskiego, a gdy dźwignęło się z upadku, zrabowali je Szwedzi i wojska Rakoczego w 1657 r. Zniszczenia dopełniła „morowa zaraza”, tak że w r. 1660 były już tylko 34 domy.
Jan Kazimierz, chcąc dźwignąć miasto z upadku, przywilejem z r. 1666 ustanowił pięć jarmarków w roku. Prawa te niewiele jednak pomogły, albowiem był to czas ogólnego upadku miast, związanego z zakazem nabywania ziemi przez mieszczan, pozbawienia ich przedstawicielstw w sejmach oraz zakazem wywozu towarów za granice. Poza tym był to okres klęsk politycznych w całym kraju. Podupadło też i górnictwo w okolicy oraz przemysł kamieniarski.
W r. 1764 Chęciny stały się siedzibą sądów ziemskich radomskich. Po trzecim rozbiorze Polski i utworzeniu przez Austriaków powiatu w Kielcach, Chęciny przestały być ośrodkiem administracyjnym. Wpraw­dzie po r. 1816, gdy w Kielcach powstała Dyrekcja Główna Górnicza, otworzono tutaj fabrykę obróbki marmurów, a nieco później, ok. 1833 r., przeprowadzono tędy drogę bitą z Warszawy do Krakowa. To wszystko jednak nie ożywiło już dawnego ruchliwego punktu, który później —

w r. 1885 — odsunięty od linii kolejowej nie mógł już współzawodni­czyć z Kielcami.
Dawny herb miasta Chęcin jest znany z odcisków pieczęci z 1585 r. Przedstawia on miasto otoczone murem z otwartą bramą, z widocznymi ostro zakończonymi wieżyczkami i z napisem w otoku: Sigillum Consu. Civitatis Checziny.
Zwiedzanie Chęcin rozpoczynamy od najstarszej zachowanej budowli, mianowicie byłego kościoła i klasztoru franciszkańskiego, położonych w pn. części miasta od strony Zelejowej.
Zwiedzanie zabytku rozpoczynamy od bramy pochodzącej z 1 poł. XVII w., mającej kształt czworobocznej wieży. Nad wjazdem widnieje marmurowa tablica z mocno uszkodzonym przez czas napisem, który głosi, że istniejącą tu fabrykę marmurów zwiedził w r. 1822 Józef Zajączek.
Z bramy kierujemy się przed najwyższą część budowli, dawny kościół franciszkanów, powstały wraz z klasztorem z fundacji Kazimierza Wiel­kiego w 1368 r.W ścianie szczytowej widać ostrołukowe okno i okazały portal.
Od strony pd. oglądamy szkarpy i wysokie, ostrołukowe okna, obło­żone ciosem. Najstarszą częścią budowli jest prezbiterium.
W czasie wstępnych prac remontowych odkryto pod tynkiem stare malowidło al fresco. Widać tu głowę anioła oraz gotycki napis, który po polsku brzmi: Mnie malował brat Anioł z Sącza. Jest to fragment późnogotyckiej polichromii z XV w. Sklepienia kolebkowo-krzyżowe pochodzą z XVII w.
Od strony pn. do kościoła przylegają zabudowania klasztorne, usta­wione w czworobok, z wirydarzem pośrodku.
Pierwotny gotycki budynek został przekształcony w XVII w. Ciekawe są korytarze oraz izby sklepione w dolnej kondygnacji. Na górnym ko­rytarzu zachowała się marmurowa tablica pamiątkowa Stefana Bidziń-skiego, miejscowego starosty, który po klęskach wojennych, ok. 1668 r., rozszerzył i odrestaurował gmachy.
W pn.-wsch. narożu do zabudowań klasztornych przylega kaplica Św. Leonarda, wzniesiona ok. 1640 r. przez Jana Branickiego. Zbudo­wana na kwadracie, jest nakryta kopułą z latarnią. Na sklepieniu póź­norenesansowe dekoracje stiukowe, data 1641 oraz kartusze z herbem Branickiego — Gryf i jego żony Anny z Wapowskich — Nieczuja.
Po kasacie klasztoru w r. 1817 urządzono w zabudowaniach więzienie, które dotrwało do 1929 r. Następnie mieściła się tu szkoła podstawowa, a przez pewien czas od r. 1945 — szkoła kamieniarska. Obecnie w zabu­dowaniach są czynne warsztaty tkackie, zakład wędliniarski, świetlica i inne instytucje. W bocznym budynku mieści się schronisko PTTK. W tej części, w kilku izbach zachowały się modrzewiowe stropy z datami 1637 i 1668. Nad wejściem kamienny kartusz z godłem zakonu fran­ciszkanów.
Do zabytkowych budowli w Chęcinach należy klasztor i kościół klarysek z XVII w. przy ul. Małogoskiej. W obejściu jest stary cie­kawy spichrz, zbudowany z drzewa modrzewiowego, konstrukcji zrę­bowej, z gankiem.
Posuwając się w stronę rynku tą samą ulicą, obejrzymy jeden ze starszych i ciekawszych domów w Chęcinach. Powszechnie nazywają go „Niemczówką”. Dom ten posiada obszerną, sklepioną sień, izby i piwnice zbudowane z miejscowego kamienia. Otwory są obramowane ciosem. Z prawej strony sieni, nad wejściem jest napis: Anno Domini MDLXX — Valenti Września —Anna Miemczówka.
W ostatnich latach budynek został wyremontowany. W przyszłości ma tu być zorganizowane muzeum regionalne.
Z ul. Małogoskiej wychodzimy na górny czyli stary rynek. Po stro­nie pn. zachowało się kilka starych kamienic ze sklepionymi sieniami i piwnicami pochodzącymi z XVIII w.
Na uwagę zasługuje dawny zajazd „Pod srebrną górą”, stojący w górnej części starego rynku, blisko wylotu szosy krakowskiej. Budynek pochodzi z początku XIX w., ma sklepioną sień przejazdową, a nad bramą kamienną tablicę z godłem zajazdu.
Na zboczu Góry Zamkowej wznosi się kościół parafialny, pocho­dzący z końca XIV w. Mimo licznych przeróbek można doszukać się w nim śladów gotyku. Najcenniejszym zabytkiem jest kaplica Fotygów z XVII w. stanowiąca przedłużenie prawej czyli pd. nawy. Zbudowana na kwadracie, nakryta kopułą, posiada rzeźbiony marmurowy ołtarz, ładną gipsaturę oraz pomnik marmurowy fundatora, a zarazem budow-

niczego kaplicy — Kacpra Fotygi, Włocha z pochodzenia, wójta miasta Chęcin.
W podziemiach kaplicy jest grobowiec Fotygów i korytarz, o którym mówią, że dawniej miał łączyć kościół z zamkiem.
Kaplica Fotygów powstała ok. 1614 r. Struktura jej przypomina wspomnianą już kaplicę Św. Leonarda w kompleksie zabudowań po-franciszkańskich w Chęcinach oraz kaplicę Oleśnickich na Świętym Krzyżu.
Naprzeciw głównych drzwi kościoła stoi dom, w którym już w XVI w. mieściła się szkoła, a później przytułek dla starców, zwany „szpitalem”.
Dzieje miasta Chęcin wiążą się z zamkiem, który stanowi p-.ykład warowni z czasów Piastów. Należał on do grodów broniących ziem Małopolski od napadów z pn. Kto i kiedy zbudował ten zamek —; nie wiemy. Niektórzy historycy odnoszą ten fakt do czasów Bolesława Chrobrego lub też Kazimierza Mnicha, oni bowiem tylko przed Włady­sławem Łokietkiem mieli fundować obronne zamki1. Inni znowu przy­puszczają, że zamek powstał w czasach Wacława, króla czeskiego. Faktem jest, że za Władysława Łokietka zamek był już silną twierdzą, skoro król ten, przygotowując się do wojny z Krzyżakami, w r. 1318 przeniósł tu skarbiec katedry gnieźnieńskiej.
W dniu 14 czerwca 1331 r. odbył się tutaj zwołany przez Łokietka zjazd walny wszystkich ziem polskich w celu naradzenia się o wojnie przedsięwziętej z zakonem krzyżackim. Na zjeździe tym uchwalono też pewne prawa i dlatego historycy uważają go za początek przyszłych sejmów. Bezpośrednio z Chęcin ruszył król pod Płowce.W r. 1657, a później w 1707 zamek został spustoszony przez Szwedów. Po ostatniej klęsce przestał być mieszkalny i służył prawie do trzeciego rozbioru Polski na pomieszczenie sądu i kancelarii grodzkiej.
Ostatni raz działa zamkowe odezwały się w dniu 11 lipca 1787 r. na przyjazd króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, wracającego z Krakowa.
Julian Ursyn Niemcewicz, zwiedzając zamek tutejszy w r. 1811, tak pisał: Szerokie poły murów z trzema basztami, rozległe w wnętrzu ziemi piwnice odarte z dachu, ozdób i marmurów swoich okna i drzwi — to jest wszystko, co pozostało z gmachu… Resztę marmurów i kolumn zamko­wych przedostatni starosta, jak gdyby swoje, podarował podstarościemu swemu1.
Od tego czasu mury uległy zniszczeniu, w czym „pomagała” wydat­nie miejscowa ludność. Potężny cios zadała im I wojna światowa, kiedy to w czasie walk nad Nidą 1914—15 r. pociski armatnie wyszczerbiły środkową basztę oraz wyrządziły szkody w innych częściach murów.
Zamek chęciński znalazł opiekuna w Polskim Towarzystwie Krajo­znawczym, które już w pierwszych latach swej działalności wykonało pewne roboty zabezpieczające. W okresie międzywojennym staraniem władz konserwatorskich zabezpieczono niektóre części murów. W celu przywrócenia otoczeniu zamku dawnego wyglądu zalesiono część Góry Zamkowej, co jest zasługą miłośnika Chęcin i działacza krajoznawczego, Edmunda Padechowicza. Jemu też zawdzięcza się zabezpieczenie innych zabytków Chęcin.
W czasie II wojny światowej hitlerowcy, chcąc zniszczyć zamek,urządzili dwa kamieniołomy tuż pod murami budowli. Na szczęście nie zdołali urzeczywistnić zbrodniczych zamiarów.
Władze Polski Ludowej pośpieszyły z pomocą w ratowaniu zagro­żonych ruin. Nadbudowano choć niezbyt właściwie część baszty środ­kowej, zabezpieczono mury obwodowe i pozostałe dwie wieże, podmu­rowano zewnętrzne skarpy.
W r. 1959 rozpoczęto badanie dziedzińca i zasypanej gruzem dolnej części murów. Wyniki prac początkowych są już widoczne.
W ostatnich latach władze konserwatorskie utrzymują stałego opie­kuna zamku, który udziela informacji na miejscu.
Na podstawie pozostałych murów, dawnych opisów zamku oraz rysunku z końca sporządzonego przez Carossiego, można w przybliżeniu odtworzyć sobie dawniejszy wygląd budowli. Zamek był przystosowany kształtem do szczytu góry. Główna, chyba starsza jego część, leżała od wsch. pomiędzy dwiema okrągłymi basztami. Główne wejście do zamku prowadziło od wsch., obok wieży. W daw­nych czasach był tu most zwodzony, zamieniony później na stały. Ślady i części filarów tej bramy można oglądać i dzisiaj. Jedyną sklepioną część mamy z drugiej strony tejże wieży. Tutaj mieściła się kaplica zamkowa.
Główny budynek mieszkalny stał od pn., tj. od strony miasta, gdzie dziś w murze widać dwa otwory okienne. Tu można zauważyć resztki ścian poprzecznych i sklepień piwnic. Obok od pd. znajdował się mały dziedziniec zamkowy.
W drugiej, zach. części zamku był obszerny dziedziniec, zakończony skośną czworokątną wieżą i furtką, sklepioną w ostry gotycki łuk.
W pobliżu widać zagłębienie po wspomnianej wyżej studni zamkowej, wykutej w skale, a sięgającej dawniej poniżej poziomu doliny chęcińskiej.
Mury są zbudowane na ogół z miejscowego szarego wapienia, choć widać tu i partie z piaskowca jasnego i czerwonego oraz z cegły.
Przy zwiedzaniu zamku należy pamiętać, że jest to zabytek naszej przeszłości i jako taki podlega troskliwej opiece turystów.
Trud wspinania się na strome zbocze góry nagradza sowicie prze­piękny widok na okolice. U podnóża leży miasto, od którego w pros­tej linii biegnie ciemny pas drogi ku Kielcom, ginący za Czerwoną Górą. Na horyzoncie widać zalesione Góry Zgórskie i Posłowicko-Dymińskie, zasłaniające widok na okolice Kielc. Bliżej na prawo kominy i zabudowania kombinatu przemysłowego „NOWINY”.
Najbliżej wznosi się poszczerbiony szary grzbiet Zelejowej.
Ku zach. ciągnie się łamana linia Grzbietu Chęcińskiego z górą Rzepką, Sosnówką i w dali położoną Miedzianką.
Od pd. widać łagodne linie zalesionych Grzyw Korzeckowskich, Grząb Bolmióskich i Małogoskich, wreszcie ku pd. wsch. ukazuje się odcinek doliny rz. Nidy ze srebrzystą wstęgą wody.
Pod górą, wśród kępy starych drzew, czerwienieją dachy zabudowań w Podzamczu, a na horyzoncie snują się dymy z kominów wapienników w Wolicy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.