Dolny Śląsk historia

Straty. Dolny Śląsk wielokrotnie przeżywał wojny i zniszczenia. Druga wojna światowa, a zwłaszcza jej końcowy etap, uczyniły jednak największe spustoszenia. By zrozumieć ogrom wysiłku włożonego w zagospodarowanie i przywrócenie do życia tej ziemi, cofnąć się trzeba do pierwszych dni i do obrazu, jaki ukazał się pierwszym osadnikom, wracającym na ziemie ojców.
Sytuacja w miastach była katastrofalna. Dwadzieścia miast miało w 40- 70% zniszczoną powierzchnię mieszkalną, unieruchomioną komunikację. Brak było energii elektrycznej i gazu, często wody. 80% linii kolejowych nie
nadawało się do użytku, zerwanych było prawie 40% mostów. Z liczby 3008 zakładów przemysłowych całkowicie zniszczonych było 1755, w większości pozostałych zniszczenia obejmowały hale fabryczne, wyposażenie techniczne i energetyczne itd. W 1945 r. do natychmiastowej produkcji nadawało się zaledwie 120 zakładów. Szczególnie ciężkie straty poniósł w czasie wojny przemysł szklarski 50-90%, odzieżowy 70%, metalowy do 80%, a więc najlepiej rozwinięte na Dolnym Śląsku gałęzie przemysłu.
Podobnie było w rolnictwie. Z 131 755 zagród wiejskich 1/5 uległa zupełnemu zniszczeniu, a ogółem zniszczenia objęły 50% stanu przedwojennego. W powiecie wrocławskim 9,9% zagród uległo zniszczeniu całkowitemu, 22% częściowemu; w oleśnickim odpowiednio 5,1 i 21,4%. Gospodarka rolna pogarszała się zresztą z każdym rokiem wojny, wobec ciężkiej sytuacji Niemiec rolnictwo otrzymywało coraz niższe nakłady, brakowało nawozów sztucznych. W 1945 r. znaczna część gruntów leżała odłogiem, w ziemi tkwiło ponad 3 400 000 min.
Mimo wytężonej pracy pierwszych osadników, jeszcze w 1946 r. odłogi stanowiły blisko 42% gruntów ornych. Wojna spowodowała duże straty w pogłowiu bydła, koni i trzody chlewnej. Dla porównania przedstawiono dane dotyczące co prawda Śląska w innych granicach administracyjnych, ale procent strat był w zasadzie podobny z 1945 i 1936 r.; pogłowie w ty­siącach sztuk, w nawiasach dane za 1936 r. -konie 26 130, bydło 108 1000, trzoda chlewna 16 1000, owce 9 173.Odbudowa i budowa. Mimo ogromu zniszczeń, od pierwszych dni wyzwolenia zaczęła się wytężona praca nad uruchomieniem całej gospodarki. W 1945 roku czynnych było 29 zakładów włókienniczych, 32 zakłady przemysłu materiałów budowlanych, 19 zakładów energetycznych. Pod koniec 1945 r. w 401 zakładach przemysłowych pracowało już 80 000 pracowników. Rusza Pafawag, produkując pierwsze wagony towarowe, odbudowana zostaje Fabryka Wodomierzy. Czynne są kopalnie i koksownie Wałbrzycha. Uruchamia się zakłady włókiennicze w Bielawie, Dzierżoniowie i Pieszycach. Kamieniołomy w Strzelinie i Strzegomiu dostarczają materiału do odbudowy Warszawy i Wrocławia.
Równocześnie dokonuje się zmiana struktury przemysłu wcielonego w organizm państwowy Polski. W miejsce tradycyjnego na Śląsku przemysłu lekkiego rozwijać się zaczyna i rozbudowywać przemysł chemiczny, ma-szynowy i elektromaszynowy. Powstaje nowy, potężny przemysł wydobywczy.
Dokonuje się równocześnie niezmiernie ważny proces integracji ludności, przybyłej tu zza Bugu, z centralnych dzielnic kraju, Krakowskiego, Poznańskiego a także z Francji i Niemiec.
Wytwarza się specyficzny typ Dolnoślązaka łączącego dawne tradycje domu rodzinnego z nowymi wartościami, nabytymi na nowym miejscu. Rewolucja socjalna i przemysłowa, która objęła cały kraj po wojnie, w szczególny sposób dotknęła nowych mieszkańców Dolnego Śląska. Wyzwolone zostały, tłumione dawniej tradycją inicjatywy, pęd do nowoczesności, do wyższego standardu życiowego. Wyrosło równocześnie – dzięki nadzwyczaj wysokiemu przyrostowi naturalnemu przekraczającemu 20°/0 – liczne, dziś już bardzo aktywne pokolenie ludzi tu urodzonych i ściśle z Dolnym Śląskiem związanych.
Dziś Dolny Śląsk jest regionem bardzo silnie uprzemysłowionym i zur­banizowanym. Na obszarze zajmującym 6,11% ogólnej powierzchni kraju znajduje się 9,4% wszystkich miast Polski i 6,15% zakładów przemysłowych. Znajduje się tu także 14% zakładów dużych, zatrudniających ponad 500 pracowników. Przemysł, bazujący w 50% na lokalnych zasobach surowcowych daje 10% globalnej wartości produkcj i i zajmuje drugie miejsce w kraju po Katowickiem.
Szczególne znaczenie w gospodarce ogólnonarodowej odgrywa dolnośląski przemysł porcelanowo-fajansowy, wytwarzający we Wrocławiu 2,0%, a w województwie 35,8 wartości produkcji globalnej tej gałęzi przemysłu 1964, szklarski Wrocław 1,1%, województwo 17,6, dalej włókienniczy Wrocław 0,7%, województwo 13,0%, przemysł środków transportu Wrocław 6,2%, województwo 5,7%, przemysł chemiczny Wrocław 2,7%, województwo 7,9%. Wymienić należy ponadto hutnictwo metali nieże­laznych Wrocław 12,9%, województwo 11%, przemysł maszynowy Wro­cław 3,5%, województwo 3,8%, elektrotechniczny Wrocław 5%, woje­wództwo 8,5% i przemysł paliw Wrocław 0,4%, województwo 8,2%.
Bazą dla wielu gałęzi przemysłu są bogactwa mineralne. Na Dolnym Śląsku występuje ok. 3% krajowych zasobów węgla kamiennego; jego wydobycie stanowi co prawda 3% wydobycia krajowego, są to jednak nadzwyczaj cenne gatunki węgli koksujących. Węgiel brunatny, stanowiący
0,24% światowych zasobów, osiągnął 2,6% światowego wydobycia 1964 r.. Prócz dawnych zagłębi w rejonie Kaławska i Turowa odkryto nowe w rejonie Legnicy i Lubinia. Na ogólną liczbę 20,3 min ton węgla brunatnego wydobytego w Polsce w 1964 r. aż 14,3 przypada na kopalnie dolnośląskie, w tym przede wszystkim na nowo wybudowaną kopalnię Turów II 10 min ton.
Niezwykle cennym bogactwem jest miedź. Stare zagłębie w rejonie Zło­toryi i Bolesławca, odbudowane w latach 50, dawało w 1964 r. ponad 2 min ton rudy miedzi. Odkryte przez polskich geologów nowe zagłębie w rejonie Lubinia i Polkowic jest jednym z największych i najbogatszych na świecie, stając się jedną z największych inwestycji w powojennej Polsce. Ponadto na Dolnym Śląsku występują jedyne w kraju złoża niklu okolice Ząbkowic, kaolinu okolice Mirska, Strzegomia i Bolesławca, skaleni Strzeblów, kwarcu Góry Izerskie, barytu Boguszów i Jedlinka, a także surowce budowlane: granity Strzelin, Strzegom, Jawor i Strzeblów, bazalty i mar­mury Wojcieszów.
Dolny Śląsk wytwarza 7148,7 min kWh energii elektrycznej. Cukrownie dolnośląskie dają 15% 251,9 tys. ton w 1964 r. krajowej produkcji cukru, rzeźnie i przetwórnie mięsne – 10% produkcji, przemysł bawełniany – 23%, przemysł chemiczny daje 25% krajowej produkcji kwasu siarkowego.
Dzięki dużym nakładom inwestycyjnym rozbudowano lub wybudowano nowe zakłady – Wizów w Bolesławcu, Celwiskozę w Jeleniej Górze, Rokitę w Brzegu Dolnym, Zakłady Włókien Sztucznych oraz Fabrykę Farb i Lakierów we Wrocławiu. Zakłady Dolmel opanowały produkcję wielkich maszyn elektrycznych, w Jelczu produkuje się autobusy i samochody ciężarowe. Wreszcie w oparciu o uniwersytecki ośrodek matematyczny i zakłady przemysłu precyzyjnego stworzono ośrodek produkcji automatów i maszyn liczącychElwro we Wrocławiu,zakłady radiowe i telewizyjneDiora wDzier-żoniowie ok. 219 tys. aparatów radiowych na ogólną liczbę 513 tys. produkowanych w Polsce.
Nowe okręgi przemysłowe – Turoszowski i Lubińsko-Głogowski a także Legnicki spowodowały nie notowaną dotąd aktywizację terenów tradycyjnie rolniczych. Szybki rozwój przeżywają miasta, m.in. Legnica, Bolesławiec, Lubin, Oława. Rozwija się nowoczesne budownictwo mieszka­niowe, socjalne i komunalne. Rozwojowi przemysłu i miast towarzyszy intensyfikacja rolnictwa. Już dziś przekroczono przedwojenny poziom

zbiorów podstawowych zbóż, a plony z hektara ustępują jedynie tradycyjnie rolniczym obszarom Opolszczyzny.
Dotychczasowe osiągnięcia pozwalają przypuszczać, że już w niedługim czasie Dolny Śląsk stanie się przodującą dzielnicą kraju.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.