Szlak Niebieski Cedzyna-Mąchocice

Jest to szlak w zasadzie nizinny. Punktem wyjściowym jest wieś Cedzyna, położona w odległości 8 km od Kielc, przy drodze Kielce — Ła­gów. Szlak znakowany zaczyna się przy przystanku autobusowym MPK i biegnie wzdłuż doliny rz. Lubrzanki do młyna Maj, skąd do sąsiedniego lasku, a następnie do wsi MĄCHOCICE DOLNE.
Droga nasza prowadzi przez rozległą płaszczyznę, z lekka wznoszącą się ku pn., gdzie warstwy lessowe pocięte są malowniczymi parowami. Przed nami masyw Klonówki-Kamienia z potężnym cyplem skał kwar-cytowych, zwanych Wielkim Kamieniem.
Ulicą wsi Mąchocice Dolne idziemy ku pd. wsch. Od pd. widać drogę z Leszczyn do Mąchocic. Naprzeciw wiejskiego kiosku szlak nasz skręca na pn. Schodzimy do przełomowej doliny Lubrzanki pod Mąchocicami.
Jesteśmy w najpiękniejszej, a zarazem bardzo ciekawej dolinie po­przecznej w Górach Świętokrzyskich. Lubrzanka ma tutaj charakter górskiego potoku, znaczny spadek oraz dno usiane rumowiskiem kwar-cytowym. W najwęższym miejscu dolina ma zaledwie ok. 50 m szero­kości. Tuż nad zwierciadłem wody piętrzą się strome zbocza Góry Rado-stowej z jednej, a Dąbrówki z drugiej strony. Ta ostatnia zachowała skrawki ładnego mieszanego lasu. U podnóża wzniesień leżą warstwy lefsu. Od strony zach. widać rozległy wąwóz zwany Kamecznicą Mą-chocką, oddzielający przedłużenie góry Kamień od Dąbrówki.
Dno parowu jest usiane głazami kwarcytowymi zniesionymi przez wody z gór. Idąc dalej drogą w górę rz. Lubrzanki, na urwistym zboczu Dąbrówki oglądamy odsłonięcie kwarcytów kambryjskich z dobrze wi­docznym biegiem i upadem warstw. Jeszcze dalej na pn. naprzeciw nieczynnego dziś młyna wyłania się odkrywka łupków kambryjskich. Te dwa odsłonięcia — kwarcytów i łupków pouczają o budowie skalnej głównego grzbietu Gór Świętokrzyskich.
W górnej partii Dąbrówki ponad pięknym, mieszanym laskiem leży osiedle Ameliówka, skąd roztacza się przepiękny widok na przełom rz. Lubrzanki i Górę Radostowa, Dolinę Wilkowską i położoną w dali Łysicę.
Obok wspomnianego młyna można przejść na lewy brzeg Lubrzanki i drogą podążyć do małej wioski Mąchocice Zaradostowa, położonej u stóp Radostowej, „domowej góry” Stefana Żeromskiego, o której w Puszczy Jodłowej tak pisał: Każda trudna, duża i ciężka praca, jakiej­kolwiek natury, literacka, biblioteczna, czy inna, obrazowo i porównawczo mierzy się w mej wyobraźni, w mej sile mięśniowej na wysokość Góry Ra­dostowej. Jestem oto u jej podnóża, w Leszczynach, Mąchocicach, w Bęcz-kowie — jestem na pierwszym garbie, na drugim, na trzecim — jestem niedaleko wierzchołka — jestem na szczycie! Widzę już mój kres i mój ceł: rodzinny dom! Schodzę z rozmachem w dół. Otom już w granicy naszych pół. Widzę drzwi, przekraczam próg… Upadam po trudzie na cichy, radosny spoczynek…
Po przejściu strumienia dochodzimy do wsi CIEKOTY, położonej na wysokim brzegu. Na pierwszym planie wśród drzew stoją zabudowa­nia na miejscu dawnego dworku, dzierżawionego niegdyś przez Wincen­tego Żeromskiego („Gawronki” w Syzyfowych pracach).
W stojącym obecnie zniszczonym domu można obejrzeć zachowane ze starego dworku modrzewiowe belki z XVIII w. Na dziedzińcu umieszczono w ostatnich latach płytę z czerwonego piaskowca tumliń-skiego z następującym napisem: Stefan Żeromski przeżył tu lata dzie­cięce i młodzieńcze 1869—1883. Stąd odwozili go rodzice na naukę po­czątkową do wiejskiej szkoły w sąsiednich Psarach, stąd też jedzie póź­niej do gimnazjum kieleckiego (wspomnienia w Syzyfowych pracach, gdzie Psary nazywają się „Owczarami”, Kielce—„Klerykowem”).
Za domostwem od strony rzeki wśród olch widać ślady po stawach, zaś z drugiej strony — drogę do Wilkowa, którą prowadzi nasz szlak.
Znajdujemy się w rozległej, pełnej uroku podłużnej Dolinie Wilkowskiej. Oglądana od Ciekot, ma łagodną linię półowalu lasów pomiędzy Łysicą a Górą Miejską. Dno doliny jest podmokle lub piaszczyste. Tu i ówdzie można spotkać leżące na polach i ugorach czerwone głazy granitowe, przywleczone tutaj w okresie zlodowacenia z dalekiej północy.
Z Ciekot szlak znakowany prowadzi do wsi Krajno-Zagórze I poło­żone u pn. podnóża Bęczkowskiej Góry, na warstwach lessu, a następ­nie przez małą wioskę Krajno-Zagórze II sięgającą po skraj lasu na zboczu Łysicy. W czasie wędrówki mamy piękne widoki na Bukową Górę i Dolinę Wilkowską.
Kto nie chce iść od Ciekot wyznaczonym szlakiem, może podążać drogą prowadzącą po dnie Doliny Witkowskiej. Przewija się tędy strumień niosący wody od Wzorek pod Łysicą i z terenów sąsiednich. Strumień ten przekraczamy w odległości kilometra na wsch. od Ciekot, a nastę­pnie dochodzimy do wsi Wilków.
WILKÓW jest starym osiedlem, założonym wg podania na miejscu dawnego matecznika, siedliska wilków, jako osada smolarzy-węglarzy, którzy wypalali węgiel dla okolicznych hut. Potwierdzają to ślady po-pielisk. Na łączce leżą dwa duże granitowe głazy. W zach. krańcu wsi pokazują miejsce po dworku, w którym gościł często Żeromski. Wieś ciągnie się dwoma rzędami. Starsza jej część leży od strony lasu.
Wspaniały jest stąd widok na Łysicę. Na tle ciemnogranatowej Puszczy Jodłowej rysuje się biała sylwetka klasztoru, który wg słów Stefana Żeromskiego jest jakoby zwornikiem, w jedność ujmującym wielorakie pustkowie.
Wygodną drogą dochodzimy do wsi Św. Katarzyna.
SZLAK KIELCE — DOMASZOWICE
Szlak ten nie jest znakowany, ale dla miłośników Gór Świętokrzyskich ciekawy. Punktem wyjściowym jest pl. Partyzantów w Kielcach obok Muzeum Świętokrzyskiego, skąd prowadzi ul. Armii Czerwonej (Bo-dzentyńską), skręca w lewo ul. Kościuszki, następnie w prawo ul. Do-maszowską do wsi DOMASZOWICE. Na skręcie drogi żelazny krzyż z 1862 r.
Na podmiejskich łąkach od pd. bierze początek nieduży strumień, będący dopływem Lubrzanki. Mijamy murowaną kapliczkę, za którą w odległości ok. 200 m szlak skręca w lewo, na Grzbiet Szydłówkowski. Na szczycie wzgórza za ostatnim domostwem drogi krzyżują się. Nasz szlak prowadzi drogą biegnącą ukośnie po pochyłości wzgórza ku wsch.
Ze szczytu wzniesienia przy skrzyżowaniu dróg mamy piękny widok na okolice, mianowicie na zach. kraniec Doliny Kielecko-Łagowskiej i miasto Kielce, a z pn. na Góry Masłowskie.
Następnym etapem naszej wędrówki jest wieś WOLA KOPCOWA. Ulicą jej podążamy ku pn. Niedaleko za strumieniem skręcamy na prawo w drogę polną obok zabudowań dawnego dworku, malowniczo poło­żonego wśród starych drzew. Następnie piaszczystą drogą idziemy przez sosnowy lasek. Tu szlak skręca ku pn., mija strumyk i pozostawiając z prawej strony młyn na Lubrzance, zwany „Maj”, biegnie obok cegla­nej gajówki.
Piękna jest dolina rzeczki, wijącej się w dużych zakolach. Po wyjściu z lasu kierujemy się na pn. ku widocznej w dali wsi MĄCHOCICE DOLNE.
W tej okolicy wkraczamy na szlak znakowany (niebieski szlak 14).

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.